Spis treści
Polskie Siły Powietrzne od lat opierają swój strategiczny transport powietrzny na amerykańskich samolotach C-130 Hercules. Trzon floty stanowią maszyny w wersji C-130E, które zostały wyprodukowane w 1970 roku, co oznacza, że mają już ponad 50 lat. Ze względu na zaawansowany wiek i wyczerpanie resursów, są one systematycznie wycofywane ze służby, a ostatni egzemplarz tej wersji ma zakończyć eksploatację do 2030 roku.
Jako rozwiązanie pomostowe, Polska pozyskuje w ramach procedury Excess Defense Articles (EDA) nowsze, używane Herculesy w wersji C-130H. Choć są one nowocześniejsze i mają większe możliwości od wersji "E", to również są konstrukcjami mającymi za sobą dekady służby w USAF. Wraz z mniejszymi, hiszpańskimi samolotami CASA C-295, których serwis odbywa się w zakładach Airbus Poland na Okęciu, stanowią one kręgosłup lotnictwa transportowego, który w perspektywie najbliższej dekady musi zostać wymieniony na fabrycznie nowe platformy. Program modernizacyjny nabiera więc kluczowego znaczenia dla zdolności operacyjnych Wojska Polskiego.
Europejski gigant na stole: Co dokładnie oferuje Airbus?
W odpowiedzi na polskie potrzeby, Airbus Defence and Space przedstawił kompleksową ofertę, która wykracza poza samą sprzedaż samolotów - jak czytamy w wydaniu „Pulsu Biznesu”. Propozycja, złożona Ministerstwu Obrony Narodowej, zakłada nie tylko dostawę maszyn, ale także pakiet szkoleniowy, serwisowy oraz szeroko zakrojoną współpracę przemysłową.
Airbus A400M Atlas – siła i wszechstronność
Cytowany przez „PB” Gerd Weber, szef programu A400 w Airbus Defence and Space, powiedział, że europejski koncern złożył polskiemu resortowi obrony propozycję zakupu 10-14 A400M Atlas z pakietem szkoleniowym i serwisowym z pierwszymi dostawami możliwymi już na początku 2028 roku.
A400M deklasuje starsze Herculesy pod niemal każdym względem. Może zabrać na pokład do 37 ton ładunku, w porównaniu do ok. 20 ton w przypadku C-130. Pozwala to na transport ciężkiego sprzętu, takiego jak bojowe wozy piechoty czy nawet dwa śmigłowce szturmowe jednocześnie. A400M jest szybszy i ma większy zasięg, co umożliwia realizację misji strategicznych bez międzylądowań. Samolot jest przystosowany do operowania z krótkich i nieutwardzonych lądowisk, co jest kluczowe podczas misji na terenach objętych kryzysem. A400M to europejska koprodukcja, w której już dziś uczestniczy Polska. Elementy poszycia kadłuba do wszystkich produkowanych Atlasów powstają w zakładach Airbus Poland w Warszawie.
Airbus A330 MRTT – strategiczny "game changer"
Drugim filarem propozycji ma być Airbus A330 MRTT (Multi-Role Tanker Transport) – wielozadaniowy samolot transportowo-tankujący, zbudowany na bazie sprawdzonego pasażerskiego A330. Maszyna ta stanowiłaby dla Polski zupełnie nową, strategiczną zdolność, której Siły Powietrzne obecnie nie posiadają.
A330 MRTT może pełnić trzy kluczowe role. Dzięki systemowi sztywnego bomu (ARBS) może tankować w powietrzu polskie F-16 oraz przyszłe F-35, a za pomocą przewodów giętkich inne samoloty sojusznicze. Znacząco wydłuża to czas i zasięg operacji myśliwców. Może przewieźć do 300 żołnierzy lub 45 ton ładunku na odległość tysięcy kilometrów. W konfiguracji szpitala polowego może transportować do 130 rannych na noszach wraz z personelem medycznym.
Polecany artykuł:
Przemysłowy "game changer"? Obietnice dla polskich zakładów
Airbus mocno akcentuje korzyści dla polskiego przemysłu. Jak zapewnił Weber, wybór jego oferty miałby skutkować poszerzeniem kompetencji zakładów na warszawskim Okęciu oraz włączeniem w wojskowy łańcuch dostaw fabryk w Niepołomicach, Kaliszu i Rzeszowie, które dotychczas współpracowały z Airbusem głównie w obszarze lotnictwa cywilnego. Koncern, który już teraz zatrudnia w Polsce ponad 800 osób, deklaruje chęć dalszego zacieśniania współpracy i inwestycji.
Brazylijska konkurencja nie śpi: Embraer KC-390 Millennium
Airbus nie jest jedynym oferentem. O kontrakt na nowe samoloty transportowe dla Polski walczy również brazylijski Embraer z maszyną KC-390 Millennium. Jest to dwusilnikowy samolot odrzutowy, który również jest pozycjonowany jako następca Herculesa.
KC-390 oferuje maksymalny udźwig 26 ton i podobnie jak A400M, może operować z nieprzygotowanych lądowisk. Embraer kusi Polskę nie tylko niższym kosztem zakupu i eksploatacji w porównaniu do A400M, ale także bardzo ambitną ofertą współpracy przemysłowej, obejmującą nawet uruchomienie linii montażu końcowego w Polsce. Głównym mankamentem oferty brazylijskiej, z punktu widzenia kluczowych potrzeb Polski, jest obecny brak kompatybilności systemu tankowania KC-390 (przewód giętki) ze standardem "boom" używanym przez F-16 i F-35.