Izrael rozpoczął „wojnę prewencyjną” z Iranem. USA wspierają sojusznika

2026-02-28 8:26

Izrael zaatakował (28 lutego) Iran, co oficjalnie potwierdził minister obrony Izraela Israel Kac. W Izraelu wprowadzono stan wyjątkowy. Kac ogłosił, że Izrael przeprowadził prewencyjny atak rakietowy, by „usunąć zagrożenie dla państwa Izrael”. W okolicach Teheranu i w samym mieście odnotowano eksplozje. Irańska telewizja państwowa przyznała, że doszło do wybuchu, ale bez podania szczegółów. Pojawiają się pytania…

Bliski Wschód w ogniu: Te zdjęcia pokazują skalę zagrożenia po atakach Iranu i Izraela

i

Autor: AP/ Associated Press

• Czy izraelski „atak prewencyjny” na Iran uruchomi spiralę otwartej wojny regionalnej?

• Na ile realne jest pełne, militarne zaangażowanie USA w bezpośredni konflikt z Teheranem?

• Czy Iran odpowie uderzeniem rakietowym na terytorium Izraela, czy zdecyduje się na działania poprzez swoich sojuszników, takich jak Hezbollah?

Na razie (rano 28.02.2026) zachodnie media podkreślają, że sytuacja jest rozwojowa i brakuje potwierdzonych danych o skali zniszczeń i liczbie ofiar w Iranie. Nie wiadomo, co było celami rakietowego uderzenia. Nie wiadomo, jaka jest skala zniszczeń. W mediach jest mowa o „atakach na cele wojskowe” i „eksplozjach w Teheranie”.

Nie ma wiarygodnych danych o stratach po stronie irańskiej. 

Ostatnio w przestrzeni informacyjnej pojawiły się pogłoski o tym, że USA czekają na akcję Izraela i dopiero po niej mają się przyłączyć do operacji wojskowych wymierzonych przeciwko Iranowi. Teraz aktualizujemy informację, bo Stany Zjednoczone prowadzą własne uderzenia na Iran – tak podała agencja Associated Press i dziennik „New York Times”. A więc potwierdziły się pogłoski.

Sobotni atak wpisuje się w ten ciąg narastającej konfrontacji. Jest szczególnie niebezpieczny, bo Izrael wprost mówi o „wojnie prewencyjnej” na terytorium Iranu. Europejscy przywódcy już wcześniej ostrzegali, że odwetowe konflikty między Izraelem a Iranem grożą otwartą, regionalną wojną i wzywali do natychmiastowej deeskalacji.

Garda: Magdalena Sobkowiak-Czarnecka o mitach na temat SAFE
Portal Obronny SE Google News

Od co najmniej 2024 r. dochodziło już do bezpośrednich uderzeń między Izraelem a Iranem, obok wojny z Hamasem w Gazie i starć z Hezbollahem.

W październiku 2024 r. Izrael przeprowadził bezpośrednie uderzenia na cele wojskowe w Iranie w odpowiedzi na wcześniejszy irański atak rakietowy; Teheran bagatelizował wtedy skutki, mówiąc o ograniczonych zniszczeniach w bazach wojskowych.

W 2025 r. Izrael atakował m.in. obiekty związane z irańskim programem nuklearnym (np. instalacje w Araku), a Iran odpowiadał ostrzałem rakietowym, czego skutkiem były setki rannych w Izraelu.

Media wskazują na możliwe konsekwencje izraelskiego ataku. Niesie on ze sobą ryzyko bezpośredniego odwetu Iranu na terytorium Izraela. Dlatego też w stan gotowości bojowej podniesiono izraelską obronę przeciwlotniczą i przeciwrakietową.

Istnieje duże prawdopodobieństwo militarnego zaangażowania się sojuszników Iranu w Libanie, Syrii, a może nawet w Iraku. Chodzi przede wszystkim o Hezbollah. Sojusznicy Iranu, od lat przezeń wspierani finansowo i materialnie, mogą wręcz eskalować ataki rakietowe i dronowe.

Istnieje więc obawa przed pełnoskalowym konfliktem regionalnym. Na razie doszło do uderzeń rakietowych na Iran. Doszło do nich, choć Unia Europejska, Rosja, USA oraz ONZ wcześniej apelowały o wstrzymanie ataków na Iran. Jak rzeczywistość pokazała nie była to skuteczna presja...

Kilka zdań komentarza

„Wojnę prewencyjną” Izrael rozpoczął w sposób strategicznie spodziewany, ale taktycznie w pełni zaskakujący przeciwnika. Uderzenie nastąpiło w dzień święty dla wyznawców judaizmu – w szabas. Sam fakt wyboru terminu mógł mieć znaczenie operacyjne, lecz kluczowe jest to, że przygotowania do operacji trwały miesiącami.

Część informacji o tych przygotowaniach przeciekała do mediów – niewykluczone, że w sposób kontrolowany. Teheran mógł więc zakładać, że napięcie ma charakter presji politycznej, a nie bezpośredniej zapowiedzi ataku. W tle pozostawały żądania Waszyngtonu, aby Iran całkowicie zrezygnował z aspiracji nuklearnych oraz ograniczył potencjał rakietowy.

Zgodnie z art. 2 ust. 4 Karty Narodów Zjednoczonych państwa nie mogą używać siły przeciwko integralności terytorialnej lub niezależności politycznej innego państwa.

Co do zasady oznacza to, że atak zbrojny na terytorium innego państwa stanowi naruszenie prawa międzynarodowego. Wyjątek przewiduje art. 51 Karty NZ, który dopuszcza użycie siły w ramach indywidualnej lub zbiorowej samoobrony w przypadku „zbrojnej napaści”.

Zasadnicze znaczenie ma więc ustalenie: czy Izrael odpowiadał na już trwający atak bądź na zagrożenie bezpośrednie i nieuchronne?

Prawo międzynarodowe dopuszcza bowiem samoobronę uprzedzającą wyłącznie w sytuacji, gdy atak jest nieuchronny, a reakcja konieczna i proporcjonalna. Nie uznaje natomiast wojny prewencyjnej rozumianej jako uderzenie mające zapobiec potencjalnemu, przyszłemu zagrożeniu.

Jeżeli więc działanie Izraela było odpowiedzią na realnie trwającą lub bezpośrednio nieuchronną napaść, może ono być argumentowane jako wykonanie prawa do samoobrony. Jeżeli natomiast miało charakter klasycznie prewencyjny, wówczas w świetle interpretacji prawa międzynarodowego będzie traktowane jako naruszenie zakazu użycia siły...

Sonda
Akceptujesz izraelski atak na Iran?