W obecności wicepremiera Władysława Kosiniaka-Kamysza oraz minister Magdaleny Sobkowiak podpisano umowy opiewają na łączną kwotę około 900 milionów złotych netto i dotyczą dwóch typów pojazdów zbudowanych na platformie Kołowego Transportera Opancerzonego (KTO) Rosomak. Oba typy wozów są kluczowe dla efektywnego funkcjonowania batalionów czołgów K2GF i K2PL, które stanowią trzon polskich sił pancernych nowej generacji.
Pierwsza z umów dotyczy dostawy 30 sztuk Wozów Ewakuacji Medycznej (WEM). Wartość tego kontraktu wynosi ponad 500 mln zł netto, a dostawy zostaną zrealizowane do 2028 roku.
Wóz Ewakuacji Medycznej na podwoziu KTO Rosomak służy do podejmowania rannych bezpośrednio z pola walki, również w kontakcie z przeciwnikiem, oraz ich transportu do punktów udzielania pomocy medycznej. Załoga pojazdu udziela pierwszej pomocy, opatruje rany i urazy, a także dba o utrzymanie i stabilizację podstawowych funkcji życiowych rannych. Pojazd wyposażono w układ ułatwiający załadunek noszy, instalację tlenową z odpowiednimi przyłączami, system zasilania sprzętu medycznego oraz zestaw środków ratowniczych do udzielania pomocy. Na pokładzie znajduje się również radiostacja, systemy zabezpieczające przed pożarem i wybuchem, ochrona przed bronią masowego rażenia, układy ostrzegania i przeciwdziałania, urządzenia obserwacyjne oraz sprzęt do odkażania i dezaktywacji.
Drugi kontrakt, o wartości około 400 mln zł netto, zakłada dostawę 18 sztuk wozów dowodzenia (WD), również na podwoziu Rosomaka. Wozy Dowodzenia oparte na platformie KTO Rosomak będą częścią składową Podstawowego Modułu Bojowego, tworzącego podsystem zapewniający możliwość autonomicznego prowadzenia działań operacyjnych batalionów czołgów K2GF i K2PL, jako pojazd towarzyszący – wóz dowodzenia. Wozy dowodzenia zapewnią wsparcie procesów planowania, koordynacji oraz kierowania działaniami operacyjnymi. Zasadnicze wyposażenie teleinformatyczne wozów, zapewni bezpieczną wymianę informacji niejawnych poprzez dostępne media transmisyjne. Realizacja tej umowy zaplanowana jest na lata 2026–2029.
Jak mówił wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz:
"Dla województwa śląskiego przemysł zbrojeniowy staje się nowym kołem zamachowym. To tutaj mogą lokować się nowe firmy. Tutaj, nie tylko w przemyśle państwowym, ale także prywatnym, rodzą się nowe inicjatywy. (…) Ten potencjał na Śląsku, w województwie śląskim, jest ogromny. Jest jednym z największych w Polsce. Osoby, które będą kończyć pracę w kopalniach, znajdą lepszą pracę w przemyśle zbrojeniowym. To bardzo ważny sygnał dla tego regionu".
Jak podkreślał wicepremier:
"Każdy element tego programu znajduje się w Planie Modernizacji Technicznej przygotowanym przez wojsko i Ministerstwo Obrony Narodowej. Każdy element wynika z potrzeb Sił Zbrojnych RP i procesu modernizacji armii. Nie z widzimisię żadnego polityka – ani w Brukseli, ani w Niemczech. Wynika wyłącznie z potrzeb polskiego wojska i konieczności jak najszybszej realizacji tych potrzeb".
Jak mówił dalej:
"Dzisiejszy dzień jest dniem obnażania kłamstw rzucanych pod adresem tego programu SAFE. (…) Będziemy to robić konsekwentnie. Na dzisiejszym dniu się nie skończy. Chcę was zapewnić, że będziemy w każdym z tych zakładów – w Poznaniu, Sanoku, Gdańsku, Gdyni, Siemianowicach Śląskich, Wieliczce, Laskowicach, Tarnowie i wielu innych miejscach. Będziemy prowadzić pozytywną kampanię odkłamującą wszystkie bzdury, banialuki i nieprawdy opowiadane o programie SAFE".
Jak zaznaczał Kosiniak-Kamysz:
"Wierzę, że budujemy najpiękniejszy kraj do życia na świecie. Że budujemy bezpieczną przyszłość dla naszych dzieci i wnuków. Że budujemy dobrą i silną gospodarkę, skuteczne i mądre społeczeństwo, odpowiedzialną Europę, która bierze na siebie większą odpowiedzialność, oraz bardzo dobre relacje ze Stanami Zjednoczonymi. To jest filozofia i strategia państwa polskiego. Wszystkim tym, którzy się do tego przyczynili, wszystkim, którzy razem z nami budują SAFE bardzo serdecznie dziękuję".
Magdalena Sobkowiak-Czarnecka zwróciła zaś uwagę, że ciągu trzech dni podpisano 62 umowy o wartości 120 miliardów złotych.
"Dlaczego ten dzień jest tak ważny? Bo dzisiaj kończy się możliwość tak zwanych samodzielnych zakupów. Ale nie kończą się zakupy w polskim przemyśle zbrojeniowym. To kolejne kłamstwo, które próbowano nam wmówić. Przez najbliższe tygodnie będziemy podpisywać kolejne umowy, gdy partnerzy zagraniczni będą inwestować w polskim przemyśle zbrojeniowym. Tego wcześniej jeszcze nie było".