Siły specjalne USA i Izraela wejdą do Iranu? Na stole leży plan zabezpieczenia materiałów jądrowych

Stany Zjednoczone i Izrael rozważają wysłanie sił specjalnych do Iranu w celu zabezpieczenia zapasów wysoko wzbogaconego uranu. Informacje te, opublikowane w niedzielę przez amerykański portal Axios, powołują się na cztery niezależne źródła zaznajomione z tematem. Operacja miałaby na celu uniemożliwienie Iranowi stworzenia broni jądrowej, co jest jednym z głównych celów polityki prezydenta Donalda Trumpa. Misja ta, prawdopodobnie zorganizowana po osłabieniu irańskich sił zbrojnych, wiązałaby się z operacjami na silnie ufortyfikowanych, podziemnych obiektach.

  • USA i Izrael omawiały pomysł wysłania sił specjalnych do Iranu w celu zabezpieczenia zapasów wysoko wzbogaconego uranu, który w ciągu kilku tygodni można przekształcić w materiał zdatny do zastosowania bojowego.
  • Rozważane są dwie opcje: całkowite usunięcie wzbogaconego uranu z Iranu lub sprowadzenie ekspertów nuklearnych w celu rozcieńczenia go na miejscu.
  • Prezydent Trump nie wykluczył wysłania wojsk lądowych do Iranu, zwłaszcza w celu zabezpieczenia materiałów jądrowych, ale podkreślił, że musiałby być ku temu "bardzo dobry powód".
  • Trump zmienił zdanie w sprawie udziału Kurdów w ofensywie przeciwko Iranowi, nie chcąc, by im się krzywda stała.

Jak podaje Axios, zapobieżenie zdobyciu broni jądrowej przez Iran jest priorytetem dla prezydenta Donalda Trumpa. W tym kontekście, 450 kg uranu wzbogaconego do 60 proc., znajdującego się w posiadaniu irańskiego reżimu, stanowi kluczowy element zagrożenia. Materiał ten, jak podkreślono, „w ciągu kilku tygodni można przekształcić w materiał zdatny do zastosowania bojowego”. Zabezpieczenie tych zapasów wymagałoby operacji na terytorium Iranu, prawdopodobnie z udziałem wojsk amerykańskich lub izraelskich, które musiałyby działać w „silnie ufortyfikowanych, podziemnych obiektach”.

Nie jest jeszcze jasne, czy misja miałaby charakter amerykański, izraelski, czy wspólny. Prawdopodobnie zostałaby ona zorganizowana dopiero „po upewnieniu się przez oba kraje, że irańskie siły zbrojne nie stanowią już poważnego zagrożenia”. Marco Rubio, sekretarz stanu, zapytany podczas wtorkowego briefingu w Kongresie o zabezpieczenie wzbogaconego uranu, odparł, że „ludzie będą musieli po niego pojechać”.

Izraelski urzędnik ds. obrony, jedno ze źródeł portalu, potwierdził, że Trump i jego zespół „poważnie rozważają wysłanie jednostek specjalnych do Iranu w celu wykonania konkretnych misji”. Przedstawiciel władz USA dodał, że administracja w Waszyngtonie rozważa dwie główne opcje: „całkowite usunięcie wzbogaconego uranu z Iranu lub sprowadzenie ekspertów nuklearnych w celu rozcieńczenia go na miejscu”. W misji tej prawdopodobnie wzięliby udział członkowie sił specjalnych oraz naukowcy, być może z Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej. Dwa źródła Axiosa wskazują, że taka operacja była jedną z opcji przedstawionych Trumpowi jeszcze przed rozpoczęciem wojny.

Amerykański urzędnik zwrócił uwagę na liczne wyzwania operacyjne związane z zabezpieczeniem irańskiego uranu. „Pierwsze pytanie brzmi: gdzie on się znajduje? Drugie: jak do niego dotrzeć i jak go przejąć? Następnie prezydent, ministerstwo wojny (przyp. red. Pentagon) i CIA musieliby podjąć decyzję, czy chcemy go fizycznie przetransportować, czy rozcieńczyć na miejscu” – wyjaśnił.

Zmiana stanowiska Trumpa w sprawie Kurdów i wojsk lądowych

Prezydent Donald Trump w sobotę 22 marca 2025 roku zaskoczył opinię publiczną, zmieniając swoje wcześniejsze stanowisko w sprawie udziału Kurdów w ofensywie przeciwko Iranowi. Podczas rozmowy z dziennikarzami na pokładzie Air Force One, w drodze powrotnej na Florydę po uroczystości przyjęcia ciał sześciorga zabitych przez Iran żołnierzy, Trump oświadczył:

„Wykluczyłem to. Nie chcę, by Kurdowie tam wchodzili. Nie chcę, by Kurdom stała się krzywda i byli zabijani. Oni byli gotowi wejść, ale powiedziałem im, że nie chce, by wchodzili”. Dodał również, że „Wojna jest wystarczająco skomplikowana bez angażowania Kurdów”.

Zaledwie dzień wcześniej, w wywiadzie dla agencji Reutera, Trump deklarował „w pełni za” atakiem kurdyjskich bojówek na Iran. Zmiana kursu prezydenta nastąpiła po tym, jak sekretarz stanu Marco Rubio miał obiecać swojemu tureckiemu odpowiednikowi Hakanowi Fidanowi, zaniepokojonemu doniesieniami na ten temat, że USA nie będą zbroić bojówek irańskich Kurdów. Według doniesień m.in. „Washington Post”, CIA miała zbroić kurdyjskie bojówki w celu zorganizowania powstania przeciwko władzom w Iranie. Plan ten był jednak szeroko krytykowany przez ekspertów. Były oficer CIA, Philip Wasielewski, powiedział PAP, że kurdyjskie bojówki nie są zbyt liczne, a ich udział mógłby dodatkowo skomplikować sytuację wewnętrzną w Iranie.

Pytany o możliwy udział amerykańskich wojsk w operacjach lądowych w Iranie, Trump odmówił bezpośredniej odpowiedzi, jednak nie wykluczył takiej ewentualności.

„Nie odpowiem na to pytanie. Czy to możliwe? Możliwe, z bardzo dobrego powodu. Musiałby być bardzo dobry powód. Powiedziałbym, że gdybyśmy kiedykolwiek to zrobili, byliby tak zdziesiątkowani, że nie byliby w stanie walczyć na lądzie” – powiedział.

Prezydent nie wykluczył też, że wojska lądowe mogą zostać użyte do przechwycenia zapasów wysoko wzbogaconego uranu, które mają znajdować się m.in. w głęboko zakopanych tunelach w Isfahanie, poza zasięgiem bomb penetrujących. „Przekonamy się o tym. Nie rozmawialiśmy o tym. (...) Oni (Irańczycy) nie byli w stanie się do nich (zapasów) dostać. I może kiedyś to zrobimy. To byłoby wspaniałe. Teraz ich po prostu dziesiątkujemy” – dodał.

W piątek stacja NBC News podała, że Trump rozważał wysłanie niewielkiego kontyngentu amerykańskich żołnierzy do Iranu w konkretnych celach strategicznych. W sobotę prezydent USA powiedział dziennikarzom, że wysłanie wojsk lądowych jest możliwe, ale tylko „z bardzo ważnego powodu”. Zapytany konkretnie, czy wojska mogą wkroczyć, aby zabezpieczyć materiały jądrowe, nie wykluczył takiej możliwości. Jak podał „Washington Post”, słynna jednostka spadochroniarzy, 82. dywizja powietrznodesantowa, odwołała planowane wcześniej ćwiczenia, co wywołało spekulacje o możliwym wysłaniu jej do Iranu.

Wątpliwości wywiadu USA: Czy obalenie reżimu jest możliwe?

Niejawny raport Narodowej Rady Wywiadu USA (NIC), którego wnioski ujawnił w sobotę dziennik „Washington Post”, podważa skuteczność zakrojonej na szeroką skalę operacji USA przeciwko Iranowi w kontekście obalenia irańskiego kierownictwa wojskowego i duchowego. Dokument ten rzuca cień wątpliwości na ogłoszony przez prezydenta Donalda Trumpa plan „wyczyszczenia” irańskiej struktury dowodzenia i zainstalowania w Teheranie wybranego przez siebie lidera.

Prace nad raportem NIC zakończono mniej więcej tydzień przed rozpoczęciem przez USA i Izrael wojny przeciwko Iranowi 28 lutego 2025 roku. W dokumencie nakreślono scenariusze zmiany władz w Teheranie, wynikające albo z ukierunkowanej kampanii przeciwko przywódcom Iranu, albo z szerzej zakrojonego ataku na liderów i instytucje rządowe.

Według wywiadu, w obu przypadkach irańscy przywódcy duchowi i wojskowi odpowiedzieliby na zabicie ajatollaha Alego Chameneia, przestrzegając procedur, które mają zagwarantować ciągłość sprawowania władzy. Rozmówcy dziennika podkreślili, że perspektywa przejęcia kontroli nad krajem przez podzieloną opozycję jest „mało prawdopodobna”.

Nie wygląda na to, by w raporcie przeanalizowano także inne możliwe scenariusze, takie jak amerykańska operacja lądowa w Iranie czy uzbrojenie irańskich Kurdów, którzy mieliby powstać przeciwko władzom w Teheranie. Nie wiadomo też, czy operacja zakrojona na szeroką skalę, opisywana w raporcie, jest tożsama z obecnie prowadzonymi działaniami. Biały Dom nie odpowiedział na pytanie, czy prezydent został poinformowany o tych ocenach NIC przed wydaniem zgody na rozpoczęcie operacji militarnej.

Narodowa Rada Wywiadu USA składa się z doświadczonych analityków, którzy wydają niejawne opinie mające przedstawiać zbiorową wiedzę 18 amerykańskich agencji wywiadowczych. Ich wnioski stanowią istotny głos w debacie na temat strategii wobec Iranu, wskazując na potencjalne trudności i nieprzewidziane konsekwencje działań militarnych.

LUDZIE TAŃCZĄ Z RADOŚCI W IRANIE! Rakowski: DOBIJĄ REŻIM JAK BĘDĄ MOGLI!
Portal Obronny SE Google News