Rozejm Izrael–Liban. Dziesięć dni na negocjacje i niepewny pokój

2026-04-17 8:55

Piątek (17 kwietnia) jest pierwszym, długo oczekiwanym dniem rozejmu między Izraelem a Libanem. Dziesięciodniowe zawieszenie broni jest porozumieniem tymczasowym. Jak poinformował na platformie Truth Social Donald Trump, ma ono umożliwić negocjacje pokojowe z udziałem wiceprezydenta JD Vance'a, sekretarza stanu Marco Rubio i szefa sztabu gen. Dana Caine'a.

Izrael, Liban, pokój, rozejm

i

Autor: Wygenerowane przez AI

• Czy Izrael wykorzysta rozejm wyłącznie taktycznie, nie rezygnując z działań przeciwko Hezbollahowi?

• Na ile rząd Libanu jest w stanie ograniczyć działania Hezbollahu na swoim terytorium?

• Czy sprzeczne interesy Izraela, Iranu, USA i Libanu pozwalają w ogóle myśleć o trwałym pokoju?

Czy Iran naciskał na USA, czy Stany naciskały na Izrael?

Izrael prowadzi wojnę z Libanem od 1 października 2024 r. Wówczas Siły Obronne Izraela (IDF) przeprowadziły lądową inwazję na południe kraju, poprzedzoną atakami powietrznymi od września 2024 r. Eskalacja pełnoskalowej wojny nasiliła się po 2 marca 2026 r., gdy Hezbollah (dołączając do wojny zapoczątkowanej przez Izrael przeciwko Iranowi) zaatakował Izrael rakietami.

Hezbollah jest sojusznikiem Iranu i przez niego mocno wspieranym finansowo i materialnie. Hezbollah argumentował zaatakowanie Izraela nie tylko względami sojuszu z Islamską Republiką Iranu, ale także tym, że broni Libanu przed „syjonistyczną inwazją” wspieraną przez USA.

Z przekazu prezydenta Trumpa może wynikać, że to USA wywarły presję na Izrael. Przypomnijmy, że rozejm w wojnie z Iranem, wypracowany po negocjacjach w stolicy Pakistanu, Izrael przyjął, ale tylko w odniesieniu do Iranu. Nie zamierzał przerywać działań w Libanie.

Media arabskie podkreślają, że 10-dniowe zawieszenie broni w Libanie zawdzięczać należy Iranowi. Libańska stacja telewizyjna Al-Manar, należąca do Hezbollahu, w swoim portalu i swoim stylu podała:

„Dzięki nieustającej presji ze strony Iranu udało się osiągnąć tygodniowe zawieszenie broni na całym terytorium Libanu, co zbiegło się z obowiązującym rozejmem między Waszyngtonem a Teheranem.

Środek ten był warunkiem wstępnym postawionym przez Iran w celu przystąpienia do nowej rundy negocjacji i Teheranowi udało się go narzucić przed wznowieniem procesu negocjacyjnego. Jednakże ten rozwój sytuacji, choć istotny, nie usprawiedliwia samozadowolenia w kwestii zobowiązań Izraela, biorąc pod uwagę historię wielokrotnego wycofywania się Izraela ze swoich zobowiązań i łamania porozumień…”.

„Times of Israel” również wyraża wątpliwości co do trwałości osiągniętego rozejmu.

„Liban zdaje sobie sprawę, że nie może zmusić Izraela do nagłego zaprzestania walki z Hezbollahem, po tym jak potężna organizacja terrorystyczna od kilku tygodni atakuje północny Izrael (…). Izrael nie zamierza odpuścić Hezbollahowi. Wie, że rząd Libanu nie zaryzykuje wojny domowej, próbując rozbroić Hezbollah, dlatego Izrael będzie kontynuował działania w południowym Libanie...”.

Ten centrowy portal, deklarujący się jako niezależny od rządu Izraela, uważa, że jedyną szansą na trwały pokój w Libanie jest „obalenie reżimu irańskiego lub jego dalsze osłabienie do tego stopnia, że przestanie wspierać organizacje takie jak Hezbollah”.

Andrzej Mochoń: bezpieczeństwo i obronność jeszcze długo będą napędzać MSPO | GARDA
Portal Obronny SE Google News

Departament Stanu podkreśla skuteczność pośrednictwa USA

I na swojej stronie internetowej zakomunikował:

Po owocnych bezpośrednich rozmowach przeprowadzonych 14 kwietnia między rządami Republiki Libanu (zwanej dalej „Libanem”) i Państwa Izrael (zwanego dalej „Izraelem”), przy pośrednictwie Stanów Zjednoczonych Ameryki, Liban i Izrael osiągnęły porozumienie, w którym oba państwa będą współpracować na rzecz stworzenia warunków sprzyjających trwałemu pokojowi między oboma krajami, pełnemu uznaniu wzajemnej suwerenności i integralności terytorialnej oraz ustanowieniu prawdziwego bezpieczeństwa wzdłuż wspólnej granicy, przy jednoczesnym zachowaniu nieodłącznego prawa Izraela do samoobrony...” itd. itd. itd.

A oto treść zawartego porozumienia (za stat.gov):

1. Izrael i Liban wprowadzą zawieszenie broni począwszy od 16 kwietnia 2026 r. od godz. 17:00 czasu wschodniego (EST) na początkowy okres dziesięciu dni. Będzie to gest dobrej woli ze strony rządu Izraela, mający na celu umożliwienie negocjacji w dobrej wierze zmierzających do zawarcia trwałego porozumienia o bezpieczeństwie i pokoju między Izraelem a Libanem.

2. Ten początkowy okres może zostać przedłużony za obopólną zgodą Libanu i Izraela, jeśli w negocjacjach nastąpi postęp, a Liban skutecznie wykaże zdolność do egzekwowania swojej suwerenności.

3. Izrael zachowuje prawo do podjęcia wszelkich niezbędnych środków samoobrony w dowolnym momencie przed planowanymi, nieuchronnymi lub trwającymi atakami. Nie będzie to utrudnione przez zaprzestanie działań wojennych. Ponadto Izrael nie będzie prowadził żadnych ofensywnych operacji wojskowych przeciwko celom libańskim, w tym cywilnym, wojskowym i innym celom państwowym, na terytorium Libanu, drogą lądową, powietrzną i morską.

4. Od 16 kwietnia 2026 r. od godz. 17:00 czasu wschodniego rząd Libanu podejmie przy wsparciu międzynarodowym znaczące kroki w celu uniemożliwienia Hezbollahowi i wszystkim innym niekontrolowanym, niepaństwowym grupom zbrojnym na terytorium Libanu przeprowadzania jakichkolwiek ataków, operacji lub wrogich działań przeciwko celom izraelskim.

5. Wszystkie strony uznają, że libańskie siły bezpieczeństwa ponoszą wyłączną odpowiedzialność za suwerenność i obronę narodową Libanu; żaden inny kraj ani grupa nie może rościć sobie prawa do bycia gwarantem suwerenności Libanu.

6. Izrael i Liban zwracają się do Stanów Zjednoczonych z prośbą o ułatwienie dalszych bezpośrednich negocjacji między tymi dwoma krajami, których celem będzie rozwiązanie wszystkich pozostałych kwestii, w tym wytyczenie międzynarodowej granicy lądowej, z myślą o zawarciu kompleksowego porozumienia, które zapewni trwałe bezpieczeństwo, stabilność i pokój między tymi dwoma krajami.

Kilka zdań komentarza

Dla zakończenia wojny na Bliskim Wschodzie i w rejonie Zatoki Perskiej nieistotne jest, czyją zasługą jest, że doprowadzono do rozejmu w Libanie.

Z izraelskiej perspektywy to konflikt z Hezbollahem, terrorystyczną milicją, nie z Libanem – IDF unika starć z libańską armią.

Z libańskiej perspektywy Hezbollah jest postrzegany jako rodzima grupa zbrojna broniąca kraju przed Izraelem. Rząd libański oficjalnie odcina się od jej działań, a Liban pozycjonuje się jako ofiarę izraelskich ataków na niepodległe państwo.

Z perspektywy amerykańskiej Izrael prowadzi operacje obronne wyłącznie przeciwko Hezbollahowi bazującemu na terytorium Libanu, bez konfliktu z libańskim rządem czy armią. Liban traktowany jest jako suwerenne państwo, którego terytorium jest nadużywane przez Hezbollah do agresji na Izrael.

Z perspektywy irańskiej ataki Izraela na Hezbollah równają się napaści na Liban jako całość – naruszeniu jego suwerenności z wsparciem USA. Iran podkreśla moralną wyższość Hezbollahu jako „ruchu oporu”, a nie terrorystów.

Utrudnieniem w negocjacjach będzie to, że Hezbollah ma wpływ na rząd libański. I w tej kwestii strony też prezentują odmienne punkty widzenia. Co prawda od 2025 r. w rządzie nie ma już przedstawicieli Partii Boga, za to zasiada w nim czterech przedstawicieli Amalu. Amal to umiarkowana partia szyicka, współpracująca politycznie z Hezbollahem. Reprezentantem Amalu w rządzie libańskim jest m.in. minister finansów Yassin Jaber.

Ważne jest, że w czasie rozejmu – tak należy założyć – nie będą ginąć cywile. Według libańskiego Ministerstwa Zdrowia od 2 marca 2026 r. do 17 kwietnia 2026 r. w izraelskich atakach zginęło ponad 2000 cywilów.

IDF twierdzą, że zabiły ponad 800 bojowników Hezbollahu, minimalizując ofiary cywilne jako efekt używania ludzkich tarcz. USA podkreślają, że to Hezbollah odpowiada za śmierć cywilów, świadomie bazując w obszarach zamieszkałych. Z kolei Iran oskarża Izrael o dokonywanie zbrodni wojennych… Przy takim dysonansie poglądów trudno zakładać, że zaistnieje szybkie i trwałe porozumienie.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki