Rosyjskie pociski Oresznik na Białorusi. Czy Kreml rozszerza zasięg zagrożenia na Europę?

Rosja rozmieszcza hipersoniczne pociski Oresznik na terytorium Białorusi. Nowe systemy uzbrojenia mają trafić do dawnej bazy lotniczej na wschodzie kraju i - jak wynika z analizy zdjęć satelitarnych - mogą znacząco zwiększyć zdolność Kremla do rażenia celów w całej Europie. Agencja Reuters, powołując się na amerykańskich naukowców i informacje wywiadowcze USA, ostrzega przed rosnącym zagrożeniem dla bezpieczeństwa regionu.

Gdzie Rosja rozmieszcza pociski Oresznik?

Jeffrey Lewis z Middlebury Institute of International Studies w Kalifornii i Decker Eveleth z organizacji analitycznej CNA w Wirginii, na podstawie analizy zdjęć satelitarnych, ustalili, że pociski będą rozmieszczone w pobliżu Krzyczewa na wschodniej Białorusi, około 300 km na wschód od Mińska. Od sierpnia 2025 roku w tamtejszym obiekcie wojskowym prowadzono intensywne prace budowlane, które według analityków mogą obsłużyć trzy systemy rakietowe średniego zasięgu. Według agencji Reutera, te ustalenia są zgodne z informacjami amerykańskiego wywiadu. 

Prezydent Rosji Władimir Putin po spotkaniu z białoruskim odpowiednikiem Alaksandrem Łukaszenką w grudniu 2024 roku, zapowiedział możliwość rozmieszczenia Oreszników na Białorusi w drugiej połowie bieżącego roku. Sam Łukaszenka potwierdził pod koniec grudnia 2025 roku, że pierwsze pociski zostały już rozmieszczone, choć nie podał dokładnej lokalizacji. Dodał również, że na Białorusi zostanie rozmieszczonych do 10 wyrzutni Oresznik.

Witold Rodkiewicz z Ośrodka Studiów Wschodnich (OSW)., w rozmowie z PAP zaznaczył, że „rozmieszczenie kompleksów Oriesznik na Białorusi wpisuje się w długofalową rosyjską politykę wzmacniania potencjału militarnego i budowy systemów umożliwiających atakowanie celów w całej Europie”. Podkreślił, że Moskwa rozpoczęła te działania już za administracji Baracka Obamy, łamiąc traktat INF z 1987 r. Nowe systemy mają znacznie większy zasięg niż Iskandery, dając możliwość grożenia całej Europie.

Polityczne żądania i zastraszanie NATO

Według Rodkiewicza, politycznym celem tych działań jest złamanie ukraińskiego oporu i przygotowanie się do kolejnej fazy rozgrywki, czyli ponownego wysunięcia żądań wobec NATO i Stanów Zjednoczonych, sformułowanych w grudniu 2021 r. „W uproszczeniu zmierzają one do przekształcenia naszej części Europy w strefę buforową, de facto bezbronną lub niemal bezbronną wobec rosyjskich sił zbrojnych” - powiedział ekspert. Postulat wycofania wojsk Sojuszu do linii z 1997 r. oznaczałby zdjęcie parasola ochronnego NATO z regionu. Rosja dąży do osiągnięcia tego celu poprzez zastraszanie, a rozmieszczenie rakiet jest jednym z elementów tej presji.

Wspólne interesy Putina i Łukaszenki

Działania Moskwy mają również zabezpieczać reżim Aleksandra Łukaszenki, który obawia się o własne bezpieczeństwo. Rodkiewicz przypomniał, że w 2020 r. groźba rosyjskiej interwencji umożliwiła stłumienie masowych protestów na Białorusi. Umacnianie rosyjskiej pozycji wobec Zachodu jest postrzegane przez Mińsk jako źródło własnego bezpieczeństwa, co stanowi wspólny interes Władimira Putina i Aleksandra Łukaszenki. Białoruski przywódca, choć nie chce bezpośrednio angażować się w rosyjskie działania, sam proponował Moskwie rozmieszczenie na Białorusi systemów takich jak Oriesznik, traktując ich obecność jako gwarancję trwania swojego reżimu.

Oriesznik: Narzędzie nacisku czy pusta demonstracja?

Dr Andrzej Szabaciuk z KUL i analityk Instytutu Europy Środkowej ocenił, że rozmieszczając systemy Oriesznik, Rosja chce zademonstrować państwom Unii Europejskiej, iż dysponuje instrumentami nacisku. Moskwa prowadzi politykę w duchu sowieckim, „zimnowojennym”, sięgając po pełne spektrum środków - od szantażu gospodarczego, przez militarny, po presję polityczną – w celu wzbudzenia niepewności i strachu. Szabaciuk wątpi jednak, by rozmieszczenie tych systemów na Białorusi miało realnie zmienić sytuację polityczną. Zasięg Oriesznika jest na tyle duży, że nawet z terytorium Rosji mógłby atakować cele w większości państw europejskich, a w obwodzie królewieckim już jest rozmieszczona broń zdolna razić większość obiektów na terytorium Europy, w tym broń jądrowa.

GARDA: płk Marek Pietrzak o programie wGotowości
Portal Obronny SE Google News

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki