Spis treści
W środę (14 października) grupa uderzeniowa chińskiego lotniskowca Liaoning rozpoczęła manewry na Zachodnim Pacyfiku, co potwierdziła chińska telewizja CCTV. Oficjalne stanowisko Marynarki Wojennej Chińskiej Republiki Ludowej (ChRL) podkreśla rutynowy charakter tych działań, mających na celu podniesienie gotowości bojowej. „Są to rutynowe ćwiczenia zorganizowane zgodnie z rocznym planem, mające na celu sprawdzenie i podniesienie poziomu gotowości bojowej jednostek oraz ciągłe doskonalenie zdolności do wypełniania misji” – przekazała marynarka w komunikacie. Dodano również, że działania te „nie są wymierzone w żadne konkretne państwo”, jednak brak dalszych szczegółów dotyczących manewrów budzi pytania i spekulacje w środowisku międzynarodowym.
Jak przypomina Japane Times latem ubiegłego roku Chiny wysłały także Liaoninga oraz inny lotniskowiec głęboko w głąb zachodniego Pacyfiku i wielokrotnie wysyłały swoje samoloty bojowe w pobliże samolotów japońskich — według Tokio działania te stwarzały ryzyko kolizji.
Manewry Liaoninga: Symulacja blokady Tajwanu
Analitycy wojskowi i polityczni natychmiast wskazali na szerszy kontekst tych manewrów, postrzegając je jako bezpośrednie uzupełnienie równoległych ćwiczeń z użyciem ostrej amunicji, które wojska chińskie prowadzą do 20 października w pięciu strefach wzdłuż wschodniego wybrzeża. Podczas gdy te nadbrzeżne manewry skupiają się na obronie lądu, wypłynięcie grupy uderzeniowej Liaoning poza tzw. Pierwszy Łańcuch Wysp ma znacznie głębsze implikacje strategiczne. Eksperci sugerują, że ruch ten symuluje działania mające na celu zacieśnienie pierścienia blokady wokół Tajwanu od strony wschodniej. Tego rodzaju manewry testują kluczowe zdolności chińskiej marynarki wojennej, w tym możliwość odcięcia ewentualnej odsieczy sił sojuszniczych, które mogłyby przyjść z pomocą Tajwanowi w przypadku konfliktu. Jest to wyraźny sygnał, że Pekin konsekwentnie rozwija swoje zdolności projekcji siły na otwartym oceanie.
Tajwan odpowiada na presję Pekinu
Chociaż Pekin oficjalnie nie wiąże tych działań z bieżącymi wydarzeniami politycznymi, rejon operacji chińskiego lotniskowca Liaoning jest interpretowany jako wyraźna demonstracja siły po ubiegłotygodniowych obchodach Święta Narodowego na Tajwanie. Właśnie 10 października prezydent Lai Ching-te, przemawiając w Tajpej, podkreślił, że Tajwan ceni pokój, ale jednocześnie nie zrezygnuje ze swojej wolności. Prezydent Lai Ching-te zaznaczył, że zwiększanie wydatków na obronność wyspy ma na celu nie prowokowanie wojny, lecz skuteczne odstraszanie w obliczu rosnącej presji ze strony komunistycznych władz w Pekinie. Demokratycznie rządzona wyspa od wielu lat mierzy się z nieustanną presją ze strony Pekinu, który uznaje ją za swoje terytorium i otwarcie deklaruje, że nie wyklucza użycia siły w celu przejęcia nad nią kontroli. Wypłynięcie Liaoninga na Zachodni Pacyfik jest zatem kolejnym epizodem w długotrwałej i napiętej rywalizacji geopolitycznej w regionie, wysyłającym jednoznaczne przesłanie o rosnących ambicjach mocarstwowych Chin.
Liaoning: Od radzieckiego reliktu do symbolu Chin
Historia lotniskowca Liaoning rozpoczyna się nie w Chinach, a w stoczni w Mikołajowie na terenie dzisiejszej Ukrainy. Budowę okrętu, pierwotnie nazwanego "Riga", a później "Wariag", rozpoczęto w 1985 roku dla marynarki wojennej ZSRR. Miał on być drugim lotniskowcem projektu 1143.6 (typu Kuzniecow). Jednak upadek Związku Radzieckiego w 1991 roku przerwał prace, gdy okręt był ukończony w około 68%. Nieukończony kadłub, pozbawiony napędu i elektroniki, przez lata niszczał, aż w 1998 roku został sprzedany przez Ukrainę chińskiej firmie za 20 milionów dolarów. Oficjalnie miał zostać przekształcony w pływające kasyno w Makau, co było jedynie przykrywką dla prawdziwych zamiarów chińskiej marynarki. Po niezwykle skomplikowanej i długiej podróży na holu, która trwała ponad rok, kadłub dotarł w 2002 roku do stoczni w Dalian. Tam rozpoczęto jego gruntowną przebudowę i modernizację. 25 września 2012 roku okręt został oficjalnie wcielony do służby w Marynarce Wojennej Chińskiej Armii Ludowo-Wyzwoleńczej pod nazwą Liaoning (numer burtowy 16), na cześć prowincji, w której został wykończony. Wydarzenie to, z udziałem najwyższych władz państwowych, było wyraźnym sygnałem mocarstwowych aspiracji Pekinu.
Liaoning, oznaczony w Chinach jako Typ 001, to duży okręt o wyporności pełnej sięgającej około 67 500 ton. Jego długość całkowita wynosi blisko 305 metrów, a szerokość maksymalna pokładu lotniczego to 75 metrów. Napęd stanowią konwencjonalne turbiny parowe, które pozwalają osiągnąć prędkość maksymalną około 30-32 węzłów. Kluczowym elementem konstrukcji jest system startu samolotów STOBAR (Short Take-Off But Arrested Recovery). Zamiast kosztownych i skomplikowanych katapult parowych, stosowanych na lotniskowcach amerykańskich, Liaoning wykorzystuje rampę startową (tzw. "skocznię narciarską") o nachyleniu 12 stopni. To rozwiązanie, choć prostsze i tańsze, ma swoje ograniczenia np. uniemożliwia start samolotów z maksymalnym ładunkiem uzbrojenia i paliwa oraz ogranicza masę startową i typy maszyn, które mogą operować z pokładu. Do lądowania samolotów służy system lin hamujących. Uzbrojenie samego okrętu ma charakter czysto defensywny i składa się z systemów obrony bezpośredniej (CIWS) Typ 1130 oraz wyrzutni rakiet przeciwlotniczych krótkiego zasięgu FL-3000N. Prawdziwą siłę uderzeniową Liaoninga stanowi jego grupa lotnicza.
Grupa lotnicza lotniskowca Liaoning jest kluczowym elementem jego potencjału bojowego. Standardowo składa się z około 34-40 statków powietrznych, w tym myśliwców wielozadaniowych Shenyang J-15, które stanowią trzon sił uderzeniowych. Są to chińskie, bezlicencyjne kopie rosyjskich Su-33, przystosowane do operowania z lotniskowca, a w ostatnich latach do służby weszły zmodernizowane wersje J-15B. W skład grupy wchodzą również śmigłowce wczesnego ostrzegania Changhe Z-18J, pełniące rolę „oczu i uszu” grupy uderzeniowej poprzez wykrywanie zagrożeń powietrznych i nawodnych, a także śmigłowce zwalczania okrętów podwodnych Changhe Z-18F, odpowiedzialne za ochronę grupy bojowej przed zagrożeniem ze strony okrętów podwodnych. Ponadto wykorzystywane są śmigłowce transportowe i ratownicze Harbin Z-9 do zadań logistycznych oraz misji poszukiwawczo-ratowniczych. Pierwsze historyczne lądowanie myśliwca J-15 na pokładzie Liaoninga odbyło się 23 listopada 2012 roku.
Początkowo Liaoning był klasyfikowany jako okręt szkolny. Jego głównym zadaniem było umożliwienie chińskiej marynarce zdobycia bezcennego doświadczenia w niezwykle skomplikowanej dziedzinie operacji lotniskowcowych. Był to "pływający poligon", na którym testowano procedury, szkolono pilotów i personel techniczny oraz zgrywano działanie całej grupy uderzeniowej. W 2019 roku, po przejściu modernizacji i intensywnych szkoleniach, oficjalnie ogłoszono, że Liaoning osiągnął gotowość bojową i jego rola zmieniła się z treningowej na w pełni operacyjną. Od tego momentu lotniskowiec regularnie uczestniczy w manewrach na Morzu Południowochińskim, Wschodniochińskim oraz na Zachodnim Pacyfiku, często w towarzystwie eskorty niszczycieli, fregat i okrętu zaopatrzeniowego.
Najnowsze ćwiczenia z lat 2025-2026 pokazują rosnące zdolności operacyjne grupy uderzeniowej Liaoninga. W czerwcu 2026 roku okręt powrócił do portu po ponad 40-dniowych manewrach na Zachodnim Pacyfiku, podczas których testowano m.in. współpracę z okrętem desantowym typu 075 oraz tankowanie myśliwców J-15 w powietrzu przez samoloty-cysterny Y-20.