Potencjał bez systemu
Raport definiuje komunikację strategiczną państwa jako "planowe i skoordynowane użycie szeregu narzędzi – nie tylko stricte komunikacyjnych – w celu oddziaływania na postawy, percepcje i zachowania wewnętrznych i zewnętrznych audytoriów" dla realizacji celów strategicznych i ochrony bieżących interesów. Tak rozumiana komunikacja współdecyduje o wiarygodności państwa, sile odstraszania, pozycji sojuszniczej i zdolności do zarządzania kryzysem.
Diagnoza autora jest jednoznaczna: Polska nie ma powszechnie przyjętej definicji, dokumentów koncepcyjnych na szczeblu centralnym ani wyspecjalizowanych struktur odpowiedzialnych za działania informacyjne na poziomie strategicznym. Zdolności powstawały "wyspowo", miały charakter resortowy i reaktywny, a kolejne próby budowy rozwiązań systemowych cechowała nietrwałość instytucjonalna. Do przeszkód raport zalicza silosowe zarządzanie państwem i utrwaloną polaryzację polityczną. Kohabitację określa nie jako przejściowy problem, lecz cechę ustroju, która w kryzysie grozi "rozszczepieniem głosu państwa". Stąd tytułowa "niema potęga" – państwo z realnymi możliwościami obronnymi, lecz bez skutecznego głosu na arenie międzynarodowej.
Krytyka obejmuje także dotychczasowe projekty przeciwdziałania dezinformacji. Zdaniem płk. rez. Lecha Wojciechowskiego często ograniczały się one do biernego opisu działań przeciwnika, a nagłaśniając rosyjskie przekazy, stawały się ich "pudłem rezonansowym". Autor powołuje się przy tym na 20-letnie doświadczenie w strukturach państwa - w przeszłości był (m.in.) zastępcą szefa Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Po stronie atutów raport wymienia konsensus co do zagrożenia rosyjskiego, zdolność do oddolnej mobilizacji społecznej, sojusz z USA oraz zbieżność ocen z państwami frontowymi NATO i UE. Polska jest też jednym z państw założycielskich Centrum Eksperckiego NATO ds. Komunikacji Strategicznej (NATO StratCom COE), działającego w Rydze od 2014 roku.
– Państwo, które nie potrafi właściwie uzasadniać i komunikować swojej polityki oraz działań – zarówno wobec własnych obywateli, jak i innych państw oraz wspólnoty międzynarodowej – prędzej czy później poniesie tego negatywne konsekwencje – mówi płk rez. Lech Wojciechowski.
Przewodów, przestrzeń powietrzna i granica
Rdzeniem raportu jest analiza trzech przypadków. Pierwszy to upadek pocisku w Przewodowie 15 listopada 2022 roku – rakiety typu S-300 wystrzelonej przez ukraińską obronę przeciwlotniczą, która zabiła dwóch obywateli Polski. Autor pozytywnie ocenia powściągliwość w przypisywaniu odpowiedzialności oraz szybkie uzgodnienie stanowiska z prezydentem USA i sekretarzem generalnym NATO. Słabością była natomiast próżnia informacyjna w pierwszych godzinach, którą wypełniły spekulacje i dezinformacja. Późniejszy przekaz nie oddzielił dostatecznie przyczyny technicznej od odpowiedzialności politycznej Rosji, a wyniki śledztwa nie zostały w pełni zakomunikowane: prokuratura potwierdziła we wrześniu 2023 roku ukraińskie pochodzenie pocisku, lecz opinia biegłych pozostała niejawna.
Drugi przypadek to naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej w latach 2022–2025 – od rosyjskiego pocisku manewrującego Ch-55 pod Bydgoszczą (grudzień 2022 roku, odnaleziony w kwietniu 2023 roku), przez przelot białoruskich śmigłowców w 2023 roku, po masowe wloty rosyjskich dronów we wrześniu 2025 roku. Raport odnotowuje postęp: komunikaty w czasie rzeczywistym o działaniach sił zbrojnych, koordynację przekazu z sojusznikami i wspólną rekomendację prezydenta i premiera dotyczącą uruchomienia art. 4 Traktatu Północnoatlantyckiego. Wskazuje jednak brak standardowej reakcji na pojedyncze incydenty, rozbieżności między przekazem MSWiA a strukturami wojskowymi oraz brak komunikacji uprzedzającej, która przygotowałaby społeczeństwo na takie scenariusze.
Trzecim przypadkiem jest kryzys na granicy polsko-białoruskiej. Za sukces autor uznaje konsekwentne posługiwanie się pojęciem "instrumentalizacji migracji", które – dzięki koalicji z Litwą, Łotwą i Estonią – weszło do języka prawnego i politycznego UE. Wśród słabości wymienia oddanie pola informacyjnego przekazowi białoruskiemu po wyłączeniu dziennikarzy ze strefy stanu wyjątkowego, przeciążenie Straży Granicznej zadaniami komunikacyjnymi oraz spóźnione i niesystematyczne docieranie do zachodnich mediów i opinii publicznej.
Jedenaście rekomendacji
Rekomendacje obejmują:
- przyjęcie definicji i doktryny komunikacji strategicznej, osadzonej w Strategii Bezpieczeństwa Narodowego RP,
- powołanie instytucji wspierającej koordynację działań państwa,
- mechanizmy konsultacji ośrodka prezydenckiego i rządu,
- budowę kompetencji,
- stałą weryfikację procedur komunikacji kryzysowej,
- adaptację nowych technologii, w tym analizy dużych zbiorów danych i sztucznej inteligencji,
- budowę zdolności do prowadzenia operacji informacyjnych,
- wzmocnienie roli służb specjalnych i ośrodków analitycznych,
- systemową współpracę z mediami,
- aktywizację społeczeństwa obywatelskiego,
- rozwój współpracy międzynarodowej.
Autor nie proponuje centralnego ośrodka zarządzającego komunikacją państwa – uznaje to za niewykonalne ze względów ustrojowych. Nowa instytucja miałaby charakter analityczno-doradczy i działała na styku administracji rządowej, prezydenckiej i parlamentu. Do jej zadań należałyby standardy i wytyczne dla instytucji publicznych, ćwiczenia, monitoring środowiska informacyjnego oraz współpraca z partnerami zagranicznymi. Warunkiem skuteczności ma być umocowanie ustawowe: kadencyjność kierownictwa, stabilne finansowanie i gwarancje apolityczności. Współpracę Kancelarii Prezydenta RP i BBN z rządem raport proponuje wzmocnić stałymi formułami współpracy rzeczników i biur prasowych, wspólnymi ćwiczeniami oraz zespołami powoływanymi np. na szczyty NATO. Autor podkreśla, że nie wymaga to zmian systemowych.
Raport odchodzi zarazem od założenia, że za bezpieczeństwo informacyjne odpowiada wyłącznie administracja. W dojrzałym systemie uczestniczyć mają sektor prywatny, firmy technologiczne, media, uczelnie, organizacje pozarządowe i sektor kreatywny. Główny wniosek dotyczy czasu: komunikacji strategicznej nie da się uruchomić po wybuchu kryzysu, trzeba ją budować w czasie pokoju. Publikacja przenosi tym samym debatę z obszaru public relations i walki z fałszywymi informacjami do dyskusji o bezpieczeństwie narodowym.
Prezentacji raportu towarzyszyło wystąpienie gościa specjalnego – Rainera Saksa, który w latach 2011–2015 kierował estońskim wywiadem zagranicznym, a obecnie obejmuje funkcję doradcy ds. obronności i bezpieczeństwa prezydent elekt Estonii Ülle Madise. Krzysztof Noworyta przedstawił prezentację pt. "Narracja strategiczna: gra w obronie i ataku". Spotkanie zamknęła debata ekspercka z udziałem Wojciecha Cegielskiego, korespondenta zagranicznego Polskiego Radia, dr hab. Magdaleny Gawin, prof. Instytutu Historii PAN, gen. rez. Tomasza Piotrowskiego, byłego Dowódcy Operacyjnego Rodzajów Sił Zbrojnych, oraz autora raportu. Dyskusję moderował Marcin Skowron, ekspert ds. komunikacji.
Opracowano na podstawie raportu i materiałów prasowych Frontline Foundation.