Wielka Brytania przekaże technologię Storm Shadow Ukrainie. Kreml potępia decyzję Londynu

Wielka Brytania podjęła decyzję o przekazaniu Ukrainie technologii niezbędnej do produkcji pocisków manewrujących Storm Shadow. Ogłoszenie to, dokonane przez premiera Andy'ego Burnhama podczas wizyty w Kijowie, otwiera drogę do uruchomienia lokalnych linii produkcyjnych broni dalekiego zasięgu. Decyzja Londynu spotkała się z potępieniem Rosji, rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow określił to „dolewaniem oliwy do ognia”.

Podczas swojej pierwszej podróży zagranicznej, która zbiegła się z obchodami 35. rocznicy niepodległości Ukrainy, brytyjski premier Andy Burnham potwierdził zgodę na transfer technologii pocisków Storm Shadow/SCALP 24 sierpnia. Decyzja ta, podjęta w porozumieniu z Francją, usuwa kluczowe bariery licencyjne, ponieważ pocisk zawiera zarówno brytyjskie, jak i francuskie komponenty, co pozwoli Kijowowi na samodzielne wytwarzanie zaawansowanej broni dalekiego zasięgu, zmniejszając tym samym zależność od zagranicznych dostaw. Dotychczas Ukraina była w pełni zależna od ograniczonej liczby pocisków przekazywanych przez sojuszników jak Włochy, Francji lub Wielkiej Brytanii, albo z niedawno ponownie uruchomionych linii produkcyjnych MBDA. Własna produkcja pozwoli na stworzenie stałego i przewidywalnego źródła zaopatrzenia, co jest kluczowe w kontekście długotrwałego konfliktu. Decyzja została ogłoszona podczas spotkania tzw. Koalicji Chętnych, forum państw wspierających Kijów w obliczu rosyjskiej agresji.

„Wielka Brytania była pierwszym państwem, które jeszcze w 2023 roku przekazało Ukrainie broń dalekiego zasięgu. Teraz Wołodymyr (Zełenski) poprosił nas o udostępnienie technologii Storm Shadow, aby Ukraina mogła samodzielnie rozwijać te zdolności. Z radością potwierdzam dziś, że zatwierdziłem tę prośbę” – powiedział Burnham w Kijowie. 

Brytyjski premier podkreślił konieczność zapewnienia Ukrainie systemów obrony powietrznej, zwłaszcza przed zimą, ponieważ Rosji „kończą się możliwości działania”, a jej przywódca Władimir Putin „liczy obecnie na odniesienie zwycięstwa za pomocą kampanii terroru, w której przeciwko ukraińskiej ludności cywilnej stosowane są pociski balistyczne”. Premier Burnham dodał również: „Naród ukraiński nie powinien mieć wątpliwości: Wielka Brytania popiera was dzisiaj i będzie to robić tak długo, jak będzie to konieczne”. Zaznaczył, że „Bezpieczeństwo Ukrainy jest naszym bezpieczeństwem”. Francja ogłosiła już wcześniej plan uruchomienia produkcji SCALP-EG na Ukrainie w lipcu 2026 roku, we współpracy z rządami Wielkiej Brytanii i Włoch, ale oświadczenie Burnhama potwierdziło ten plan, zapewniając, że należąca do Brytyjczyków połowa MBDA Missile Systems będzie mogła udostępnić Ukraińcom swoją wiedzę techniczną.

Decyzja, ogłoszona przez premiera Andy'ego Burnhama jest odpowiedzią na prośbę prezydenta Wołodymyra Zełenskiego i otwiera drogę do uruchomienia ukraińskiej linii produkcyjnej. W zamian za ten strategiczny transfer, Wielka Brytania uzyska dostęp do zaawansowanych ukraińskich laboratoriów sztucznej inteligencji Avengers AI Labs.

Rzecznik Kremla, Dmitrij Pieskow, ostro zareagował na brytyjską decyzję, stwierdzając, że Wielka Brytania „bierze udział w wojnie” i „dolewa oliwy do ognia”. Dodał, że Moskwa odbiera tę decyzję „wyjątkowo negatywnie”, oskarżając Londyn o robienie wszystkiego, co możliwe, „aby uniemożliwić jakikolwiek postęp w procesie pokojowym”. Pieskow zagroził również, że siły rosyjskie gromadzą informacje na temat potencjalnych miejsc produkcji pocisków w Ukrainie, aby je wytypować. Andy Burnham szybko odparł zarzuty, pytając retorycznie: „Kto wzniecił pożar?”, podkreślając, że to Rosja jest agresorem.

Również Andriej Fiodorow, były wiceminister spraw zagranicznych Rosji a obecnie doradca Kremla powiedział, że brytyjskie fabryki produkujące drony i komponenty pocisków mogą paść ofiarą ataków z „nieznanych źródeł". Powiedział, że Putin jest pod presją, aby podjąć pewne kroki przeciwko Wielkiej Brytanii i że prędzej czy później odpowiedź Rosji na działania Wielkiej Brytanii może być nie tylko werbalna, ale być może w jakiejś widocznej formie. Dodał, także że Moskwa nie wyklucza w stu procentach możliwości podjęcia działań paramilitarnych przeciwko brytyjskim producentom broni, którzy produkują drony dla Ukrainy. The Telegraph informował wcześniej, że Rosja rozpoczęła nową falę ataków na europejskie fabryki broni, rekrutując do ich przeprowadzania członków lokalnych gangów i testując w ten sposób reakcję NATO.

Integracja z ukraińskim lotnictwem i pierwsze użycie

Pierwsze informacje o przekazaniu pocisków Storm Shadow przez Wielką Brytanię pojawiły się w maju 2023 roku. Niedługo potem dołączyła Francja, dostarczając swoją wersję pocisku – SCALP-EG. Wykorzystanie broni przez Ukrainę ograniczało się do darowizn pochodzących z istniejących zapasów Włoch, Wielkiej Brytanii i Francji, ponieważ produkcja pocisków zakończyła się pod koniec pierwszej dekady XXI wieku. Przez około 15 lat kraje te nie składały nowych zamówień na te pociski. W lipcu 2025 roku francuski minister sił zbrojnych Sébastien Lecornu ogłosił, że produkcja pocisków SCALP/Storm Shadow zostanie wznowiona, aby uzupełnić zapasy sił zbrojnych Francji i Wielkiej Brytanii. Było to pierwsze nowe zamówienie od głównych państw-producentów od 15 lat. Nieoficjalne szacunki szacowały zapasy broni w Rzymie, Londynie i Paryżu na kilkaset/kilka tysięcy, jednak po dostarczeniu ich na Ukrainę uległy one znacznemu uszczupleniu.

Kluczowym wyzwaniem była integracja tej zachodniej broni z samolotami radzieckiej produkcji. Nosicielami pocisków Storm Shadow w Siłach Powietrznych Ukrainy stały się zmodernizowane bombowce taktyczne Su-24, które jako jedyne w ukraińskim arsenale były w stanie unieść ważący 1300 kg pocisk, a także przez przekazane przez Francję samoloty Mirage 2000-5. W przyszłości nosicielami będą także Dassault Rafale, które Francja zgodziła się wysłać Ukrainie od 2028 roku.

Początkowo Ukraina zapewniała, że broń ta nie będzie używana do ataków na terytorium Rosji. Jednak w listopadzie 2024 roku odnotowano pierwsze użycie pocisków Storm Shadow przeciwko celom w Federacji Rosyjskiej. Siły Zbrojne Ukrainy wykorzystują pociski Storm Shadow do rażenia celów o najwyższej wartości, które znajdują się głęboko na tyłach wroga, poza zasięgiem innych systemów rakietowych. Ze względu na ograniczoną liczbę tych cennych rakiet, każdy atak jest starannie planowany. We wrześniu 2023 roku pociski Storm Shadow poważnie uszkodziły okręt desantowy i okręt podwodny w porcie w Sewastopolu. Kolejny atak na kwaterę główną Floty Czarnomorskiej, również w Sewastopolu, miał doprowadzić do śmierci kilkudziesięciu oficerów. Zniszczenie dużego okrętu desantowego "Nowoczerkask" w porcie w Teodozji było kolejnym ciosem, który znacząco ograniczył swobodę operacyjną rosyjskiej marynarki. Ukraińcy regularnie także atakują centra dowodzenia i łączności, jak np. w okupowanym obwodzie ługańskim w maju 2026 roku. Celem stają się również mosty, m.in. te łączące Krym z obwodem chersońskim, co utrudnia rosyjską logistykę. W marcu 2025 roku celem ataku stały się zakłady mikroelektroniki Kremnij Eł w Briańsku, produkujące komponenty do systemów naprowadzania rosyjskich rakiet. W październiku 2025 roku zaatakowano z kolei Briański Zakład Chemiczny, wytwarzający m.in. paliwo rakietowe i materiały wybuchowe.

Mimo że pociski Storm Shadow cechują się wysoką skutecznością i trudnością w wykryciu, strona rosyjska twierdzi, że jej systemy obrony powietrznej są w stanie je zwalczać. Rosjanie informowali o zestrzeleniach pojedynczych rakiet, choć często brakuje na to niezależnych potwierdzeń. Do przechwytywania mają być wykorzystywane zaawansowane systemy radarowe, w tym radary pozahoryzontalne, oraz systemy przeciwlotnicze, takie jak Pancyr-S1. W lipcu 2023 roku Rosjanie ogłosili przejęcie częściowo zniszczonego pocisku, który miał zostać wysłany do Moskwy w celu analizy jego technologii.

USA a europejscy sojusznicy w kwestii wsparcia militarnego

Decyzja Wielkiej Brytanii o udostępnienie technologii kontrastuje z postawą Stanów Zjednoczonych, szczególnie w kontekście działań Donalda Trumpa. Prezydent USA Donald Trump początkowo poparł pomysł produkcji pocisków przechwytujących Patriot na Ukrainie, lecz później się z niego wycofał. Administracja Trumpa odrzuciła również ukraińskie próby nabycia amerykańskich pocisków manewrujących dalekiego zasięgu Tomahawk.

Francja również aktywnie uczestniczy w procesie wsparcia. Prezydent Emmanuel Macron, który zdalnie uczestniczył w spotkaniu Koalicji Chętnych, zapewnił, że będzie monitorował inicjatywy mające na celu przygotowanie Ukrainy do zimy. Zaproponował również zwołanie spotkania ministrów obrony i spraw zagranicznych, „poświęconego walce z rosyjską flotą cieni”. Paryż i Kijów dążą do uruchomienia na Ukrainie linii produkcyjnej pocisku manewrującego SCALP (francuskiej wersji Storm Shadow) do końca roku. Już w lipcu 2026 roku Francja ogłosiła plan uruchomienia produkcji SCALP-EG na Ukrainie we współpracy z rządami Wielkiej Brytanii i Włoch. Decyzja Burnhama potwierdziła ten plan, zapewniając, że brytyjska część MBDA Missile Systems udostępni Ukraińcom swoją tajną wiedzę techniczną. Wielka Brytania z Francją wyszły więc na przeciw potrzebom i oczekiwaniom Ukrainy, która potrzebuje nowoczesnych i skutecznych technologii wobec rosyjskiej agresji. 

W kontekście szerszej współpracy, "Koalicja Chętnych", międzynarodowy sojusz obiecała wzmocnienie obrony powietrznej Ukrainy. Premier Burnham podkreślił, że sojusznicy Kijowa muszą zrobić „wszystko, co w ich mocy”, aby dostarczyć więcej środków obrony powietrznej, zwłaszcza przed zimą. Prezydent Macron dodał, że „ostatnie kilka tygodni wyraźnie pokazało, że sojusznicy Kijowa muszą przyspieszyć dostawę pocisków przechwytujących”, a Francja przyspieszy „wszystko, co jest dostępne”.

Kiedy Ukraina zacznie produkować własne pociski?

Mimo entuzjazmu związanego z transferem technologii, uruchomienie pełnej produkcji pocisków Storm Shadow/SCALP na Ukrainie nie będzie natychmiastowe, w normalnych warunkach, taki proces prawdopodobnie potrwałby kilka lat, a tutaj mówimy o miesiącach (optymistycznie). Mimo wszystko głównymi wyzwaniami będą niedobory konkretnych komponentów oraz trudności w szybkim wdrożeniu technologii oprogramowania pomocniczego. Storm Shadow to niezwykle skomplikowany system uzbrojenia. Jego produkcja wymaga dostępu do setek specjalistycznych komponentów, w tym zaawansowanej mikroelektroniki, która często pochodzi z różnych krajów. Zbudowanie odpornych na zakłócenia łańcuchów dostaw i zapewnienie najwyższych standardów kontroli jakości będzie procesem długotrwałym i kosztownym. Wielka Brytania i Francja potrzebowały lat badań i rozwoju by wdrożyć broń. Tymczasem Ukraina otrzymuje licencjonowaną produkcję, której musi się nauczyć, proces ten będzie wymagał czasu na wdrożenie skomplikowanych procedur kalibracji i certyfikacji.

Nie możemy także zapominać o kwestiach bezpieczeństwa. Budowa zakładu na Ukrainie będzie się wiązać z zagrożeniem związanym z atakami Rosji na obiekt czy obiekty. Na pewno będzie to wszystko ukrywane i bronione, ale ryzyko istnieje, taki obiekt będzie ciągle poszukiwany i atakowany. Być może Ukraina postawi na rozpanoszoną produkcję ale to znowu będzie wymagać zdecydowanie więcej wysiłku w ochronie i logistyce niż jeden zakład. Poza tym, jak powszechnie wiadomo, Ukraina jest nafaszerowana agentami Rosji jak "dobra kasza ze skwarkami". Służby ukraińskie co miesiąc praktycznie informują o zatrzymaniu jakiś osób, które przekazywały informacje na rzecz Rosji. Będzie więc to wymagało absolutnej tajności. Rosja bardzo chętnie dla potrzeby swojej propagandy dokonałaby zniszczenia takiego zakładu produkcyjnego jak było już wcześniej w groźbach rosyjskich wspomniane. 

Storm Shadow

Storm Shadow to zaawansowane pociski manewrujące, charakteryzujące się zasięgiem około 250-300 km. Są one wystrzeliwane z samolotów i wyróżniają się wysoką celnością o masie około 1300 kg i długości 5,1 metra. Ich skuteczność wynika z zaawansowanego rozwiązania technicznego, które umożliwia im samodzielne naprowadzanie się na cel i omijanie przeszkód terenowych dzięki wbudowanemu systemowi GPS.

Po wystrzeleniu rozkładają się jego skrzydła, osiągając rozpiętość 3 metrów. Napęd stanowi silnik turboodrzutowy Turbomeca Microturbo TRI 60-30, który pozwala na osiągnięcie poddźwiękowej prędkości około 1000 km/h. Oficjalny zasięg w wersji eksportowej przekracza 250 km, jednak pełne wersje wojskowe mogą razić cele oddalone nawet o 560 km. Kluczową cechą pocisku jest jego zdolność do lotu na bardzo niskim pułapie, od 30 do 150 metrów nad ziemią, co w połączeniu z cechami stealth dodatkowo utrudnia jego wykrycie i zestrzelenie.

Tym, co wyróżnia Storm Shadow, jest jego niezwykła precyzja, z błędem trafienia szacowanym na zaledwie 1-3 metry. Osiągnięto ją dzięki potrójnemu, redundantnemu systemowi nawigacji, który zapewnia skuteczność nawet w warunkach silnego zakłócania sygnału GPS. Pocisk jest programowany przed misją, a w trakcie lotu korzysta z nawigacji inercyjnej (INS) oraz GPS. Najważniejszym elementem jest jednak system TERPROM (Terrain Profile Matching), który skanuje rzeźbę terenu pod sobą i porównuje ją z cyfrową mapą zapisaną w jego pamięci. Pozwala to na utrzymanie bardzo niskiego pułapu lotu i precyzyjną nawigację bez zależności od sygnału GPS. W końcowej fazie ataku, tuż przed uderzeniem, pocisk wznosi się, a jego głowica na podczerwień (IIR) porównuje obraz celu z wgranym wcześniej wzorcem, co zapewnia ostateczną korektę kursu i trafienie w zaplanowany punkt.

Storm Shadow jest wyposażony w unikalną, 450-kilogramową głowicę bojową typu BROACH (Bomb Royal Ordnance Augmented Charge). Jest to konstrukcja dwustopniowa, zaprojektowana specjalnie do penetracji i niszczenia silnie umocnionych celów. Pierwszy, mały ładunek kumulacyjny przebija zewnętrzną warstwę ochronną, taką jak żelbet czy ziemia, tworząc otwór. Następnie główny ładunek penetrujący z opóźnieniem detonuje wewnątrz celu, maksymalizując zniszczenia. Dzięki takiej konstrukcji głowica jest w stanie przebić od 2 do 4 metrów żelbetu, co czyni ją niezwykle skuteczną przeciwko podziemnym schronom i bunkrom.

Pocisk po raz pierwszy został użyty bojowo w 2003 roku podczas operacji w Iraku przez brytyjskie samoloty Tornado GR.4. Od tego czasu był wykorzystywany w konfliktach w Libii i Syrii. Został zintegrowany z wieloma zachodnimi samolotami bojowymi, takimi jak Panavia Tornado, Dassault Rafale, Eurofighter Typhoon czy Mirage 2000. 

ILA Berlin 2026