Straty w wojnie na Ukrainie. Zełenski podaje nowe dane

2026-02-05 15:30

Prezydent Wołodymyr Zełenski ujawnił nowe, wyższe szacunki dotyczące strat ukraińskiej armii, mówiąc o 55 tysiącach poległych. Jednocześnie najnowsze raporty międzynarodowych ekspertów, w tym z Centrum Studiów Strategicznych i Międzynarodowych (CSIS), rzucają światło na porażającą skalę rosyjskich ofiar, która nie ma precedensu w żadnym konflikcie od czasów II wojny światowej. Analiza danych z 2025 roku wskazuje na strategiczną porażkę Kremla, który ponosi historyczne straty w zamian za minimalne zdobycze terytorialne.

Kwestia strat wojennych jest jednym z najtrudniejszych i najbardziej drażliwych tematów od początku pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę. Władze w Kijowie przez długi czas unikały podawania konkretnych liczb. Przełom nastąpił w lutym 2024 roku, gdy prezydent Zełenski poinformował o 31 tys. poległych żołnierzy. Jednak w najnowszym wywiadzie dla francuskiej telewizji, wyemitowanym w lutym, ukraiński przywódca zaktualizował tę liczbę.

Według najnowszych oficjalnych danych, od początku inwazji zginęło 55 tys. ukraińskich żołnierzy. Prezydent Zełenski podkreślił również, że „duża liczba osób” jest oficjalnie uznawana za zaginione, co oznacza, że rzeczywisty bilans może być wyższy.

Dane te wciąż znacząco różnią się od szacunków zachodnich analityków. Amerykański think tank, Centrum Studiów Strategicznych i Międzynarodowych (CSIS), w swoim raporcie ze stycznia 2026 roku oceniał liczbę poległych żołnierzy ukraińskich na 100-140 tysięcy, a łączne straty (zabici, ranni i zaginieni) na 500-600 tysięcy. Rozbieżności te wynikają z odmiennych metodologii – oficjalne dane opierają się na zweryfikowanych, udokumentowanych przypadkach, podczas gdy szacunki wywiadowcze i analityczne uwzględniają szerszy zakres informacji z pola bitwy.

Porażający bilans strat Rosji – historyczna skala porażki?

O ile straty po stronie ukraińskiej są ogromne, o tyle dane dotyczące armii rosyjskiej są wręcz druzgocące i wskazują na katastrofalne zarządzanie konfliktem przez Kreml. Moskwa konsekwentnie nie ujawnia swoich strat, jednak według analiz CSIS są one bezprecedensowe.

Analitycy z CSIS szacują, że od początku wojny w 2022 roku Rosja straciła blisko 1,2 mln żołnierzy (zabitych, rannych i zaginionych). Liczba samych poległych może sięgać nawet 325 tysięcy. Tylko w 2025 roku straty rosyjskie miały wynieść 425 tys. osób, co daje średnią około 35 tys. miesięcznie.

Aby zobrazować skalę tej hekatomby, eksperci CSIS przedstawili wymowne porównania:

  • Rosja straciła na Ukrainie 17 razy więcej żołnierzy niż ZSRR podczas całej wojny w Afganistanie.
  • Liczba poległych jest 11 razy wyższa niż łączne straty w obu wojnach czeczeńskich.

Są to straty ponad pięciokrotnie większe niż liczba poległych we wszystkich radzieckich i rosyjskich wojnach toczonych po II wojnie światowej łącznie.

„Żadne mocarstwo światowe nie poniosło takich strat w żadnej wojnie od czasów II wojny światowej” – ocenili analitycy CSIS. Stosunek strat rosyjskich do ukraińskich szacowany jest na około 2,5:1 lub 2:1 na niekorzyść Moskwy.

Strategiczna porażka Kremla: minimalne zyski terytorialne kosztem setek tysięcy żołnierzy

Ogromne straty ludzkie nie przekładają się na sukcesy Rosji na froncie. Wręcz przeciwnie, dane przedstawione przez szefa ukraińskiej dyplomacji, Andrija Sybihę, pokazują, że wojna jest dla Moskwy strategiczną porażką.

W 2025 roku, tracąc 480 tys. żołnierzy (zabitych i rannych), Rosja zdołała zająć zaledwie dodatkowe 0,7% terytorium Ukrainy. W styczniu 2026 roku, mimo strat przekraczających średnio 1000 żołnierzy dziennie, postęp ten wyniósł zaledwie 0,04% – najmniej od dziewięciu miesięcy. Te liczby pokazują, że Rosja prowadzi brutalną wojnę na wyniszczenie, w której życie własnych żołnierzy ma znikomą wartość w zamian za metry zdobytej ziemi.

Rosyjska gospodarka wojenna na krawędzi?

Militarna porażka idzie w parze z pogłębiającymi się problemami gospodarczymi. Według Andrija Sybihy, rosyjska gospodarka weszła w głęboką recesję. Łączny deficyt budżetowy regionów Federacji Rosyjskiej osiągnął w 2025 roku rekordowy poziom 21 mld dolarów, co stanowi ośmiokrotny wzrost w porównaniu z 2023 rokiem. Rosja, nie mogąc odwrócić spadku produkcji w kluczowych sektorach przemysłu, zmuszona jest do podnoszenia podatków, co prowadzi do zamykania firm. Analitycy wskazują także na prawdopodobny niedobór wpływów z ropy naftowej w wysokości co najmniej 25 mld dolarów, co dodatkowo pogłębi dziurę budżetową. 

Z opublikowanych w środę (4 lutego) danych rosyjskiego ministerstwa finansów, przywoływanych przez agencję Reutera, wynika, że dochody Rosji z ropy i gazu spadły w styczniu tego roku o połowę w porównaniu z tym samym miesiącem 2025 r. i zeszły do najniższego poziomu od lipca 2020 r.

W styczniu przychody z ropy i gazu wyniosły 393,3 mld rubli (5,11 mld dolarów), podczas gdy w grudniu 2025 r. było to 447,8 mld rubli (5,82 mld USD) w grudniu. Spadek tych dochodów wynikał z niższych cen ropy naftowej i silniejszego rubla.

W całym ubiegłym roku dochody rosyjskiego budżetu z ropy i gazu spadły o 24 proc. do 8,48 bln rubli (110,3 mld USD), osiągając najniższy poziom od 2020 r. Prognozuje się, że w tym roku dochody budżetowe ze sprzedaży ropy i gazu nieznacznie wzrosną do 8,92 bln rubli (116 mld USD). Łączne dochody budżetowe na 2026 r. zakładane są na 40,283 bln rubli (525,11 mld USD).

Jak przypomina Reuters, dochody z ropy i gazu mają kluczowe znaczenie dla rosyjskiego budżetu, odpowiadając za prawie jedną czwartą wpływów. Zmniejszenie się tych dochodów, wraz z wysokimi wydatkami na prowadzoną od 2022 r. wojnę przeciwko Ukrainie, skutkują deficytem, który w 2025 r. według ministerstwa finansów wyniósł 5,6 bln rubli (72 mld USD), czyli 2,6 proc. PKB.

Asymetryczna odpowiedź Kijowa: ataki i nowy cel wojskowy

W obliczu rosyjskiej taktyki i przewagi liczebnej, Ukraina adaptuje swoją strategię, przenosząc ciężar wojny również na terytorium agresora. W 2025 roku siły ukraińskie przeprowadziły 719 uderzeń dalekiego zasięgu na cele wojskowe w Rosji, powodując straty szacowane na 15 mld dolarów.

„Wojna wraca tam, skąd przyszła – do Rosji. I to jest sprawiedliwe” – ocenił szef ukraińskiej dyplomacji.

Co więcej, minister obrony Ukrainy, Mychajło Fedorow, wyznaczył nowy, ambitny cel strategiczny: osiągnięcie zdolności do eliminowania 50 tys. rosyjskich żołnierzy w ciągu miesiąca. W ostatnim zweryfikowanym okresie liczba ta wyniosła 35 tys. Zdaniem Fedorowa, osiągnięcie tego progu może zmusić Rosję do szukania pokoju siłą, gdyż jej zasoby ludzkie, choć ogromne, nie są niewyczerpane. Jednocześnie Ukraina zmaga się z rosyjskimi atakami na infrastrukturę krytyczną, a obrona przed pociskami balistycznymi pozostaje wyzwaniem, które wymaga większej liczby zaawansowanych systemów, takich jak system Patriot.

Sedno Sprawy L.KOMORNICKI: UKRAINA BĘDZIE PAŃSTWEM KADŁUBOWYM
Portal Obronny SE Google News