- Unijna misja szkoleniowa dla ukraińskich żołnierzy (EUMAM Ukraine), której dowództwo operacyjne mieści się w Polsce, może zostać częściowo przeniesiona na terytorium Ukrainy, jednak Polska nie wyśle tam wojsk do stacjonowania.
- Polska odgrywa centralną rolę w misji EUMAM, goszcząc Wielonarodowe Dowództwo Szkolenia Połączonego (CAT-C) i przeszkoliła już ponad 33 tysiące ukraińskich żołnierzy na swoim terytorium.
- Rozważane przeniesienie misji na Ukrainę ma na celu zwiększenie skali szkoleń i lepsze dostosowanie ich do potrzeb ukraińskiej armii, a polscy żołnierze będą mogli czasowo przebywać na Ukrainie w celach organizacyjnych.
Unijna Misja Wsparcia Wojskowego na rzecz Ukrainy (EUMAM Ukraine) została formalnie powołana przez Radę UE w październiku 2022 roku w odpowiedzi na prośbę Kijowa o pomoc w obliczu rosyjskiej agresji. Jej głównym celem jest wzmocnienie zdolności bojowych Sił Zbrojnych Ukrainy poprzez organizację szkoleń na terytorium państw członkowskich UE. Misja obejmuje szkolenia indywidualne, zbiorowe i specjalistyczne, od podstawowych umiejętności żołnierskich, przez kursy saperskie i medyczne, po zaawansowaną taktykę i obsługę zachodniego sprzętu.
Początkowo zakładano przeszkolenie kilkunastu tysięcy żołnierzy, jednak skala operacji przerosła oczekiwania. Do tej pory w ramach misji przeszkolono już ponad 60 tysięcy ukraińskich wojskowych, co świadczy o ogromnym zapotrzebowaniu i efektywności programu. W listopadzie 2024 roku mandat misji został przedłużony na kolejne dwa lata, do listopada 2026 roku.
Polska w sercu operacji. Dowództwo misji pozostanie w kraju
Polska od samego początku odgrywa centralną rolę w misji EUMAM. To właśnie w naszym kraju zlokalizowano jedno z dwóch głównych dowództw operacyjnych – Wielonarodowe Dowództwo Szkolenia Połączonego (CAT-C), które odpowiada za koordynację szkoleń wojsk lądowych. Jak podkreślił wiceminister Paweł Zalewski, dowództwo tej misji szkoleniowej jest w Polsce i będzie w Polsce.
"Będziemy rozmawiali o kontynuacji tej misji szkoleniowej, bo zakładamy, że sytuacja, do której dojdzie, czyli do pewnego zawieszenia broni i pewnej realizacji planu pokojowego, o którym mówi prezydent (USA Donald) Trump, doprowadzi do przeniesienia misji szkoleniowej na Ukrainę" - powiedział dziennikarzom przed spotkaniem Zalewski.
Jak mówił dalej:
"Natomiast siłą rzeczy będziemy mieli do czynienia ze znacznie większymi możliwościami szkolenia znacznej większej liczby żołnierzy ukraińskich. Przy utrzymaniu tych wszystkich zdolności które są w Europie, w Polsce, ta misja będzie realizowana także na terenie Ukrainy" - zapowiedział Zalewski.
Nasz kraj jest również liderem, jeśli chodzi o liczbę przeszkolonych żołnierzy. Zgodnie z danymi przedstawionymi przez Sztab Generalny pod koniec grudnia 2025 na polskiej ziemi ponad 33 tysiące żołnierzy Sił Zbrojnych Ukrainy przeszło kompleksowe przygotowanie, co stanowi znaczący wkład. Szkolenia odbywają się w wielu lokalizacjach, m.in. w Żaganiu, gdzie stacjonuje dowództwo CAT-C, oraz na poligonach w zachodniej Polsce.
Nowoczesny ośrodek w Nowej Dębie – polsko-norweska współpraca
Najnowszym i jednym z najnowocześniejszych miejsc szkoleniowych jest ośrodek Camp Jomsborg na poligonie Nowa Dęba-Lipa, otwarty w październiku 2025 roku. Inwestycja została sfinansowana przez Norwegię i powstała w ramach współpracy sojuszniczej. Camp Jomsborg pozwala na jednoczesne szkolenie nawet 1200 żołnierzy i jest wyposażony m.in. w pas startowy dla dronów oraz strefę do testowania systemów antydronowych, co umożliwia wdrażanie doświadczeń prosto z pola walki. Po zakończeniu misji wsparcia dla Ukrainy, cała infrastruktura zostanie przekazana na użytek Sił Zbrojnych RP.
Przyszłość misji: scenariusz przeniesienia szkoleń do Ukrainy
Ministrowie obrony państw UE prowadzą rozmowy na temat ewentualnego przeniesienia części aktywności szkoleniowej bezpośrednio na terytorium Ukrainy. Jak zaznaczył wiceminister Zalewski, taki scenariusz jest rozważany w kontekście osiągnięcia zawieszenia broni i wdrożenia planu pokojowego. Przeniesienie misji pozwoliłoby na znaczne zwiększenie skali szkoleń i lepsze dostosowanie ich do bieżących potrzeb ukraińskiej armii, eliminując jednocześnie obciążenia logistyczne związane z transportem żołnierzy do krajów UE.
W kontekście dyskusji o przeniesieniu misji na Ukrainę, kluczowe staje się pytanie o zaangażowanie polskiego wojska. Wiceminister Zalewski jasno rozgraniczył dwie kwestie: organizację misji od stacjonowania wojsk. Podkreślił, że Polska nie przewiduje wysyłania wojsk na Ukrainę. To stanowisko jest zbieżne z wcześniejszymi deklaracjami szefa MON Władysława Kosiniaka-Kamysza oraz premiera Donalda Tuska.
"Polscy żołnierze mogą się tam pojawiać po to, aby organizować tę misję. Będą tam jeździć podobnie jak jeżdżą politycy, urzędnicy MON-u czy inni żołnierze. Ale nie będą stacjonować na terenie Ukrainy" – wyjaśnił Zalewski. Oznacza to, że polscy instruktorzy i personel logistyczny mogliby czasowo przebywać na Ukrainie w celach organizacyjnych, jednak nie byłoby to równoznaczne z utworzeniem stałych baz wojskowych czy udziałem w działaniach zbrojnych.
Polecany artykuł: