- Japonia i Niemcy zacieśniają współpracę wojskową, aby wzmocnić zdolności odstraszania w obliczu globalnych zagrożeń, takich jak rosnąca asertywność Chin i działania Rosji.
- Ministrowie obrony obu państw, Shinjiro Koizumi i Boris Pistorius, spotkali się w Japonii, gdzie niemiecki minister zaproponował negocjacje nad Umową o Wzajemnym Dostępie (RAA), ułatwiającą wzajemne rozmieszczanie wojsk.
- Partnerstwo obejmuje szeroki zakres działań, od konsultacji i wymiany informacji wywiadowczych, po współpracę w przemyśle zbrojeniowym w obszarach takich jak systemy bezzałogowe, morskie, rakietowe i obrony powietrznej.
- Współpraca ta ma na celu utrzymanie porządku międzynarodowego opartego na prawie, szczególnie w regionie Indo-Pacyfiku, co jest widoczne m.in. w zwiększonym zaangażowaniu Niemiec w regionie.
Decyzja o pogłębieniu relacji obronnych między Berlinem a Tokio jest sygnałem, że oba kraje, będące kluczowymi sojusznikami Stanów Zjednoczonych, postrzegają swoje bezpieczeństwo jako nierozerwalnie połączone. Podczas spotkania w bazie morskiej w Yokosuce, minister obrony Japonii Shinjiro Koizumi oraz jego niemiecki odpowiednik Boris Pistorius, podkreślili, że w obliczu wyzwań stojących przed społecznością międzynarodową, bliska współpraca obu państw jest ważniejsza niż kiedykolwiek.
Partnerstwo ma obejmować szeroki zakres działań – od regularnych konsultacji na szczeblu ministerialnym, przez wymianę informacji wywiadowczych, po koordynację działań w sytuacjach kryzysowych. Jest to świadoma odpowiedź na próby jednostronnej zmiany status quo siłą, co stanowi aluzję do rosnącej asertywności Chin w regionie Indo-Pacyfiku oraz działań Rosji w Europie.
Pistorius określił ten krok jako element szerszej odpowiedzi na rosnącą globalną niestabilność. „Jak bliskie jest nasze partnerstwo, stało się jasne w świetle obecnych wydarzeń w Iranie i na Bliskim Wschodzie” – powiedział, wskazując na duże uzależnienie Japonii od importu energii przez Cieśninę Ormuz. „Swoboda szlaków morskich musi być zagwarantowana i chroniona”.
Dodał, że Niemcy i Japonia mają wspólny interes w zabezpieczeniu globalnych szlaków handlowych, podkreślając, że oba kraje pozostają wierne zasadom porządku międzynarodowego. „Łączy nas przekonanie, że siła prawa musi zwyciężyć” – powiedział Pistorius.
„Dla obu krajów bliższa współpraca jest ważniejsza niż kiedykolwiek” – powiedział Koizumi na konferencji prasowej po spotkaniu.
Dodał, że będą się w tym odbywać regularne konsultacje obronne, m.in. na temat sposobów reagowania na „potencjalne kryzysy”.
Od słów do czynów: Umowa o Wzajemnym Dostępie
Najbardziej konkretnym elementem zacieśniania więzi jest propozycja podpisania Umowy o Wzajemnym Dostępie (Reciprocal Access Agreement - RAA). Niemiecki minister obrony Boris Pistorius formalnie zaproponował Japonii rozpoczęcie negocjacji nad porozumieniem, które znacząco ułatwiłoby wzajemne rozmieszczanie wojsk na terytoriach obu państw.
Tego typu umowy, które Japonia zawarła już z Australią, Wielką Brytanią i Filipinami, upraszczają procedury prawne i administracyjne, umożliwiając sprawniejsze prowadzenie wspólnych ćwiczeń, operacji i szkoleń. Jak podkreślił niemiecki sekretarz stanu ds. obrony Nils Hilmer, celem jest osiągnięcie „znacznie mniejszych przeszkód biurokratycznych”, co pozwoli na prowadzenie bardziej złożonych i zaawansowanych manewrów.
Już wcześniej, w styczniu 2024 roku, oba kraje podpisały pakt logistyczny (ACSA), który upraszcza wymianę zaopatrzenia, takiego jak paliwo, amunicja czy żywność, oraz umożliwia wzajemne korzystanie z baz wojskowych podczas ćwiczeń. Proponowana umowa RAA jest więc kolejnym, znacznie dalej idącym krokiem w budowaniu pełnej interoperacyjności między Bundeswehrą a Japońskimi Siłami Samoobrony.
Przemysłowy silnik współpracy: drony, rakiety i nowe technologie
Wizycie ministra Pistoriusa w Japonii towarzyszyła delegacja wysokich rangą przedstawicieli niemieckiego przemysłu zbrojeniowego, w tym takich jak Airbus, MBDA, Diehl czy Rohde and Schwarz. Podkreśla to strategiczny wymiar współpracy, która ma łączyć wymiar operacyjny z przemysłowym.
Niemieckie firmy aktywnie poszukują możliwości kooperacji z japońskimi partnerami w wielu obszarach, w tym: Systemy bezzałogowe i antydronowe, których znaczenie uwypuklił konflikt w Ukrainie; systemy morskie i technologie rakietowe; zaawansowane systemy obrony powietrznej oraz technologie kwantowe.
Sam Pistorius przyznał, że tak szeroko zakrojona współpraca przemysłowa jeszcze kilka lat temu byłaby nie do pomyślenia. Doświadczenia ze wsparcia udzielanego Ukrainie pokazały jednak, jak kluczowe jest zwiększenie mocy produkcyjnych przemysłu obronnego. Media donosiły m.in. o rozmowach koncernu Kawasaki Heavy Industries w sprawie potencjalnego wspólnego rozwoju silników do niemieckich pocisków manewrujących Taurus.
Zjednoczony front na Indo-Pacyfiku
U podstaw zacieśniania relacji leży wspólna diagnoza geopolityczna. Zarówno Tokio, jak i Berlin z niepokojem obserwują rozbudowę potencjału militarnego Chin, program nuklearny Korei Północnej oraz eskalację napięć na Morzu Wschodniochińskim i Południowochińskim. Niemcy, które w swojej strategii z 2020 roku określiły region Indo-Pacyfiku jako kluczowy dla globalnego porządku, coraz aktywniej zaznaczają tam swoją obecność.
Przejawem tego zaangażowania było m.in. wysłanie niemieckich okrętów wojennych w region, które po wizycie w Japonii przepłynęły przez Cieśninę Tajwańską, manifestując przywiązanie do zasady wolności żeglugi. Z kolei Japonia, dążąc do dywersyfikacji swoich partnerstw w dziedzinie bezpieczeństwa, z zadowoleniem przyjmuje większe zaangażowanie państw europejskich. Symbolem tego otwarcia było historyczne, pierwsze w historii rozmieszczenie japońskich myśliwców F-15 w Niemczech w ramach wspólnych ćwiczeń.
Dowódca niemieckiej marynarki wojennej, wiceadmirał Jan Christian Kaack, stwierdził jednoznacznie, że zabezpieczenie morskich linii komunikacyjnych to sprawa globalna, a Berlin nie zaakceptuje prób zakłócenia kluczowych dla światowego handlu szlaków morskich.