Pentagon stawia na masową produkcję dronów Lucas. To amerykańska odpowiedź na irańskie Shahedy

2026-03-19 13:00

Pentagon zamierza uruchomić masową produkcję dronów kamikadze, znanych jako FLM-136 Lucas, które stanowią amerykańską odpowiedź na irańskie bezzałogowce Shahed. Ta tania i skuteczna broń, sprawdzona już w warunkach bojowych na Bliskim Wschodzie, jest kluczowym elementem nowej strategii obronnej USA, mającej na celu przygotowanie sił zbrojnych na wyzwania współczesnego pola walki. Decyzja ta wpisuje się w szerszą inicjatywę "Replicator", która zakłada rewolucję w amerykańskim arsenale poprzez wprowadzenie tysięcy autonomicznych i niedrogich systemów bojowych.

Pentagon stawia na masową produkcję dronów Lucas. To amerykańska odpowiedź na irańskie Shahedy

i

Autor: U.S. CENTRAL COMMAND AREA OF RESPONSIBILITY/ CC0 3.0 Drony uderzeniowe FLM-136 Lucas

Drony uderzeniowe FLM-136 Lucas to nowa broń w arsenale USA, zaprojektowana jako bezpośrednia odpowiedź na rosnące zagrożenie ze strony irańskich dronów Shahed-136. Te ostatnie udowodniły swoją skuteczność w rękach Rosji podczas wojny w Ukrainie oraz w atakach przeprowadzanych przez proirańskie bojówki na Bliskim Wschodzie. Amerykański projekt, rozwijany przez firmę SpektreWorks, powstał w dużej mierze dzięki inżynierii wstecznej, czyli analizie przechwyconych egzemplarzy irańskich maszyn.

Głównym założeniem programu LUCAS (Low-Cost Uncrewed Combat Attack System) jest stworzenie bezzałogowca, który łączy w sobie kluczowe cechy Shaheda – niski koszt i duży zasięg – z jednoczesnym wprowadzeniem amerykańskich ulepszeń technologicznych. Koszt jednego drona Lucas szacowany jest na około 35 tys. dolarów, co czyni go bronią niezwykle opłacalną w porównaniu z tradycyjnymi pociskami manewrującymi, których cena sięga milionów dolarów. Dzięki temu siły zbrojne USA mogą pozwolić sobie na użycie tych maszyn w dużej liczbie, nawet w misjach o wysokim ryzyku utraty sprzętu.

Lucas ma projektowany zasięg około 800 km, porównywalny z niektórymi wersjami Shaheda (którego zasięg szacuje się na 1000-2500 km). Całkowita masa startowa drona Lucas to około 150-200 kg, z czego nawet 50 kg może stanowić głowica bojowa. Podobnie jak irański pierwowzór, Lucas najprawdopodobniej wykorzystuje prosty silnik tłokowy napędzający śmigło pchające, co jest rozwiązaniem tanim i niezawodnym. Start odbywa się z mobilnej wyrzutni, co zapewnia wysoką elastyczność operacyjną.

Sprawdzone w boju. Gdzie USA wykorzystały już drony Lucas?

Zanim Pentagon ogłosił plany masowej produkcji, drony Lucas przeszły chrzest bojowy. Jak podał dziennik "Wall Street Journal", bezzałogowce te zostały wysłane na Bliski Wschód pod koniec ubiegłego roku i użyte w operacjach bojowych przeciwko siłom wspieranym przez Iran. Chociaż w doniesieniach medialnych pojawia się sformułowanie o "wojnie z Iranem", w rzeczywistości chodzi o precyzyjne uderzenia na cele proirańskich milicji w regionie.

Przedstawiciele Departamentu Obrony USA potwierdzili, że dotychczasowe użycie dronów Lucas przyniosło bardzo dobre rezultaty. Bezzałogowce udowodniły, że są "przydatnym narzędziem w arsenale", co ostatecznie przekonało decydentów o konieczności zwiększenia skali ich produkcji. Firma SpektreWorks wyprodukowała dotąd "dziesiątki" tych maszyn, jednak nie ujawniono, ile z nich zostało wykorzystanych w walce. W sierpniu 2025 r. Siły Powietrzne USA opublikowały przetarg na bezzałogowy statek powietrzny kategorii Grupy 3 „reprezentujący Shahed-136” pod względem profilu fizycznego, osiągów i ładowności.

Kierownictwo Pentagonu określiło ten system jako niezbędny w konflikcie. „Chodzi o to, aby produkować je masowo w kraju i dysponować rezerwowymi zdolnościami produkcyjnymi” – powiedział we wtorek (18 marca) na konferencji branżowej Emil Michael, podsekretarz wojny ds. badań i inżynierii. 

"Po zaledwie kilku latach nadal to (przyp. red. drony) udoskonalamy i tworzymy coś, co możemy produkować masowo - jak mówił.

Jak dodała:

"Dotychczas działają bardzo dobrze i udowodniono, że są przydatnym narzędziem w arsenale" - odnosząc się do dronów Lucas.

"Replicator" – nowa strategia Pentagonu na masową skalę

Program Lucas jest częścią znacznie większej i bardziej ambitnej strategii Pentagonu, znanej jako Inicjatywa Replicator. Ogłoszona w sierpniu 2023 roku, ma na celu radykalną zmianę w podejściu do modernizacji sił zbrojnych. Jej głównym celem jest szybkie wdrożenie tysięcy tanich, autonomicznych i "zużywalnych" systemów bojowych we wszystkich domenach – na lądzie, w powietrzu i na morzu.

Inicjatywa ma na celu zniwelowanie przewagi liczebnej, jaką dysponują Chiny pod względem liczby żołnierzy, okrętów i pocisków. Zamiast konkurować, Pentagon chce postawić na roje tanich dronów, które mogą przytłoczyć obronę przeciwnika. Odejście od polegania wyłącznie na drogich i skomplikowanych platformach (jak myśliwce czy lotniskowce) na rzecz masowego wykorzystania prostszych systemów, których utrata nie stanowi katastrofy budżetowej.

Program ma na celu ominięcie powolnych, biurokratycznych procedur zakupowych w Pentagonie i szybsze dostarczanie nowoczesnych technologii żołnierzom na polu walki. Drony Lucas idealnie wpisują się w tę filozofię. Są tanie, łatwe w masowej produkcji i wystarczająco skuteczne, by stanowić realne zagrożenie dla przeciwnika, jednocześnie zmieniając kalkulację koszt-efekt na korzyść sił USA.

Dlaczego tanie drony zmieniają oblicze wojny?

Konflikty w Ukrainie i na Bliskim Wschodzie dowiodły, że era wojen zdominowanych wyłącznie przez drogie uzbrojenie to nie wszystko. Tanie drony kamikadze, takie jak Shahed-136, pokazały, że są w stanie terroryzować miasta, niszczyć infrastrukturę krytyczną i wymuszać na przeciwniku użycie niezwykle drogich rakiet przeciwlotniczych do ich zwalczania. Koszt jednego pocisku z systemu Patriot, używanego do zestrzeliwania dronów, może sięgać kilku milionów dolarów, podczas gdy sam dron kosztuje kilkadziesiąt tysięcy.

Ta asymetria kosztów jest kluczowa. Wróg może wysłać rój dziesiątek tanich dronów, zmuszając obronę powietrzną do zużycia amunicji wartej setki milionów dolarów. Stany Zjednoczone, obserwując te trendy, zrozumiały, że muszą nie tylko rozwijać systemy do zwalczania takich zagrożeń (co jest celem drugiej fazy Inicjatywy Replicator), ale także posiadać własne zdolności do przeprowadzania podobnych, masowych ataków. Właśnie dlatego programy takie jak Lucas stają się priorytetem dla amerykańskich sił zbrojnych, które przygotowują się na przyszłość, w której o przewadze na polu walki może decydować nie tylko jakość, ale przede wszystkim ilość.

Damian Duda, medyk pola walki: Współczesna wojna to technologia. Drony i sztuczna inteligencja | Mellina
Portal Obronny SE Google News