- Ukraińska firma Fire Point, producent pocisków Flamingo, planuje wprowadzić na rynek nowy, tani system obrony powietrznej jako alternatywę dla amerykańskich Patriotów.
- Celem jest obniżenie kosztu przechwycenia pocisku balistycznego do mniej niż 1 miliona dolarów, a pierwsze przechwycenie przy użyciu nowego systemu planowane jest na koniec 2027 roku.
- Firma poszukuje europejskich partnerów do współpracy w zakresie radarów i systemów namierzania, a także czeka na zgodę na przejęcie 30% udziałów przez inwestora z Bliskiego Wschodu.
- Fire Point planuje uruchomić zakład produkujący stałe paliwo rakietowe w Danii, w pobliżu bazy lotniczej Skrydstrup, który ma rozpocząć częściową eksploatację do końca 2026 roku.
W obliczu rosnącego zapotrzebowania na zaawansowane systemy obronne, ukraińska firma Fire Point prowadzi rozmowy z europejskimi partnerami w celu wprowadzenia na rynek przełomowego rozwiązania. Celem jest stworzenie nowego systemu obrony powietrznej, który będzie stanowił niedrogą, ale skuteczną alternatywę dla amerykańskiego systemu Patriot. Jak poinformował współzałożyciel i główny projektant Fire Point agencje Reuters Denys Shtilierman, ambicją firmy jest obniżenie kosztu przechwycenia pocisku balistycznego do kwoty poniżej 1 miliona dolarów.
„Jeśli uda nam się obniżyć tę kwotę do kwoty poniżej 1 miliona dolarów, będzie to… przełom w rozwiązaniach obrony powietrznej” – powiedział.
To znacząca różnica w porównaniu z systemem Patriot, gdzie do zestrzelenia jednego celu często potrzeba dwóch lub trzech rakiet, z których każda kosztuje kilka milionów dolarów. Shtilierman określił ten cel jako "przełom w dziedzinie rozwiązań obrony powietrznej" i zapowiedział, że pierwsze przechwycenie pocisku balistycznego przy użyciu nowego systemu planowane jest na koniec 2027 roku. Konieczność opracowania alternatywy wynika nie tylko z wysokich kosztów, ale także z kurczących się zapasów rakiet Patriot, które są intensywnie wykorzystywane m.in. w rejonie Zatoki Perskiej.
W pierwszych dniach konfliktu na Bliskim Wschodzie Izrael i jego sojusznicy użyli około 800 pocisków Patriot do przechwycenia celów irańskich. Dla porównania, Ukraina otrzymała około 600 takich pocisków w trakcie całej wojny. Pentagon zwrócił się już do Białego Domu z prośbą o zatwierdzenie wniosku do Kongresu o przyznanie ponad 200 miliardów dolarów na finansowanie wojny z Iranem, co uwypukla skalę potrzeb USA i szybko rosnące koszty kampanii. Szacunki wskazują, że już w ciągu pierwszych 12 dni operacji w Iranie Stany Zjednoczone wyczerpały zapasy broni precyzyjnego rażenia.
Jedyny europejski system o podobnych zdolnościach, francusko-włoski SAMP/T, jest produkowany w relatywnie małych ilościach. Dodał, że firma planuje oprzeć system na platformie rakietowej FP-7.
Strategiczne partnerstwa i przyszłość Fire Point
Rozwój nowego systemu obrony powietrznej wymaga szerokiej współpracy. Shtilierman przyznał, że Fire Point poszukuje partnerów w dziedzinach, w których firmie brakuje doświadczenia, takich jak radary, systemy namierzania celów i systemy komunikacyjne. Choć nie ujawnił nazw firm, z którymi prowadzone są rozmowy, wskazał, że dobre rozwiązania radarowe posiadają europejskie przedsiębiorstwa takie jak Weibel, Hensoldt, SAAB i Thales.
Firma czeka również na decyzję ukraińskiego urzędu antymonopolowego w sprawie przejęcia 30% udziałów przez bliskowschodniego inwestora za kwotę 760 milionów dolarów. Według doniesień medialnych, inwestorem jest firma zbrojeniowa Edge Group ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Inwestycja ta, wyceniająca Fire Point na 2,5 miliarda dolarów, otworzyłaby drogę do nowych przedsięwzięć, w tym budowy terminalu startów kosmicznych w ZEA i wystrzeliwania satelitów na niską orbitę.
W tym samym czasie pojawiła się informacja, że Fire Point planuje uruchomienie w Danii zakładu produkującego stałe paliwo rakietowe, podała duńska stacja telewizyjna DR. Według doniesień, obiekt będzie zlokalizowany w pobliżu bazy lotniczej Skrydstrup, w której stacjonują myśliwce F-35 Królewskich Duńskich Sił Powietrznych. Fire Point założył już duńską spółkę zależną, FPRT, zarejestrowaną lokalnie. Obiekt ma rozpocząć częściową eksploatację do końca 2026 r. i osiągnąć pełną wydajność w roku następnym.
Zakład będzie koncentrował się na produkcji stałego paliwa rakietowego – stabilnego i łatwego w magazynowaniu materiału pędnego, który nie wymaga uzupełniania przed startem i zapewnia równomierne spalanie. Paliwo to jest również wykorzystywane w rakiecie Flamingo.
Pocisk manewrujący Flamingo i nowe pociski balistyczne
Flagowym produktem firmy, obok dronów, jest pocisk manewrujący dalekiego zasięgu FP-5, powszechnie znany jako Flamingo. Był on używany do ataków na rosyjskie obiekty wojskowe i fabryki zbrojeniowe, w tym na zakład produkujący pociski balistyczne, położony prawie 1400 km w głąb terytorium Rosji.
Ponadto, Fire Point jest w końcowej fazie rozwoju dwóch naddźwiękowych pocisków balistycznych jak FP-7, który jest mniejszym pociskiem o zasięgu około 300 km, opisywany jako odpowiednik amerykańskiego systemu ATACMS. Jego pierwsze użycie wojskowe ma nastąpić "w niedalekiej przyszłości".
Z kolei FP-9 to większy pocisk, zdolny do przenoszenia głowicy bojowej o masie 800 kg na odległość do 850 km. Obecnie wchodzi w fazę testów i po wdrożeniu umieściłby Moskwę w zasięgu ukraińskiego arsenału.
Choć Rosja ma doświadczenie w zwalczaniu pocisków typu ATACMS, szersze wykorzystanie przez Ukrainę własnych pocisków balistycznych mogłoby znacząco nadwyrężyć rosyjską obronę powietrzną.
Wyzwania produkcyjne i plany eksportowe
Fire Point deklaruje zdolność do produkcji setek dronów uderzeniowych dalekiego zasięgu dziennie, przy koszcie około 50 000 euro za sztukę. Z kolei produkcja pocisków Flamingo, których koszt to około 600 000 euro za sztukę, napotyka na pewne "wąskie gardła", głównie związane z silnikami. Problem ten ma zostać rozwiązany dzięki uruchomieniu masowej produkcji nowego, własnego silnika w październiku oraz otwarciu fabryki paliwa rakietowego w Danii.
Firma otrzymała już zapytania ofertowe z państw Zatoki Perskiej dotyczące zakupu dronów i oczekuje na zgodę rządu w Kijowie na rozpoczęcie eksportu. Potencjalne miesięczne zdolności eksportowe szacowane są na 2500 dronów dalekiego zasięgu. Jednocześnie eksport pocisków Flamingo jest znacznie trudniejszy ze względu na bariery regulacyjne.