- Polska zabezpieczyła cztery strategiczne samoloty Airbus A330 MRTT, dzięki kluczowemu porozumieniu z Hiszpanią i zaangażowaniu MON.
- Wiceminister Magdalena Sobkowiak-Czarnecka potwierdziła, że te wielozadaniowe tankowce-transportowce wzmocnią Siły Powietrzne już od 2030 roku.
- Sprawdź, dlaczego te "powietrzne multitool'e" są absolutnie niezbędne dla pełnego wykorzystania F-35 i strategicznej obronności kraju.
Znamy liczbę maszyn i termin dostawy A330 MRTT
W porannej audycji radia TOK FM 1 lipca 2026, Pełnomocniczka Rządu ds. Wzmocnienia Odporności Państwa i wiceminister w MON, Magdalena Sobkowiak-Czarnecka potwierdziła dojście do porozumienia ze stroną hiszpańską w sprawie odstąpienia Polsce dwóch slotów produkcyjnych, Było to niezbędne, aby dostawa mogła być zrealizowana w terminie wymaganym do finansowania ze środków SAFE.
Samoloty MRTT zostały wskazane przez Sztab Generalny jako jeden z ważnych priorytetów. Jak wyjaśniła pani wiceminister - „Mieliśmy długą rozmowę z gen. Kukuła, że jeśli są pieniądze i udałoby się dogadać z Hiszpanami, to wojsko występuje o cztery (samoloty A330 MRTT – przyp.red.). To się właśnie udało.”
Jeśli chodzi o szczegóły, to pani Sobkowiak-Czarnecka wyjaśniła, że obecnie kwestię ceny, konfiguracji i innych kluczowych szczegółów, będzie obecnie negocjować Agencja Uzbrojenia. Są to więc kwestie, które jeszcze będą się ucierały. Choć pani minister postawiła pewne sprawy jasno - „Airbus musi inwestować więcej w Polsce. Tankowce będą u nas serwisowane. Ja nie oddzielam kwestii dostaw dla wojska i benefitów dla gospodarki.” Natomiast jeśli chodzi o termin rozpoczęcia dostaw, to poinformowała precyzyjnie - „Rok 2030. Pierwsza połowa. One będą sukcesywnie, jeden po drugim, wchodziły do służby.”
Latający multitool?
Samolot tankowania w powietrzu to nie luksus, zachcianka czy, jak sugerują niektórzy - maszyna potrzebna tylko do misji „kolonialnych” na innych kontynentach. To specjalistyczne narzędzie, a w zasadzie „powietrzny multitool” potrzebny do pełnego wykorzystania możliwości nowoczesnego lotnictwa bojowego. Przydatny przede wszystkim jako tak zwany mnożnik siły (force multiplier).
W warunkach kryzysu o wysokiej intensywności, zdolność do utrzymania w powietrzu przez długie godziny naszych myśliwców może decydować nie tylko o obronie kraju. Gdy nasze bazy i lotniska mogą stać się pierwszym celem uderzeń rakietowych przeciwnika, najbezpieczniejsze są samoloty w powietrzu.
W przypadku samolotów 5. generacji, takich jak wprowadzone niedawno do służby F-35A Husarz jest jeszcze jeden ważny powód. Są to maszyny trudnowykrywalne (ang. stealth), które dzięki specjalnej konstrukcji są w stanie zbliżyć się do przeciwnika niemal niewidzialne dla radarów, atakując z zaskoczenia. Jest jednak ważne ograniczenie - do tego nie mogą przenosić niczego pod skrzydłami.
Całe uzbrojenie powinno znaleźć się w wewnętrznej komorze, która ma ograniczone wymiary i ładowność. Aby w pełni wykorzystać te możliwości i zapewnić F-35 odpowiednio duży zasięg, należy zatankować go wielokrotnie podczas lotu. Jakie możliwości? Na przykład, aby mogły zaatakować pociskami manewrującymi cele w głębi terytorium przeciwnika, albo sparaliżować jego obronę powietrzną. Bez latających tankowców ich zdolności, zasięg i możliwości zastosowania będą bardzo ograniczone.
Samolot MRTT, to jak sama nazwa wskazuje, nie tylko latający tankowiec. Skrót ten rozwija się jako Multi Role Tanker Transport, czyli wielozadaniowy tankowiec i transportowiec. Samolot oprócz powiększonych zbiorników i instalacji do przetaczania paliwa posiada też obszerną ładownię i przestrzeń dla pasażerów. Jego zadaniem jest realizacja tak zwanego „transportu strategicznego”, czyli na duże odległości i z dużymi ładunkami. Co to znaczy?
Samolot A330 MRTT może zabrać na pokład aż 111 ton paliwa w wewnętrznych zbiornikach, nadal posiadając możliwość transportu do 300 pasażerów i 45 ton ładunku w specjalnej ładowni. Jednym samolotem można nie tylko tankować samoloty w locie, ale też przewieźć sprzęt, uzbrojenie i personel do obsługi 3-4 samolotów, np. w misji zagranicznej Air Policing. Można też ewakuować ludzi ze strefy objętej wojną, jak niedawno z Bliskiego Wschodu, lub przewieźć setkę ludzi na noszach i personel medyczny, zamieniając samolot w latający szpital. Dlatego należy się cieszyć, że Polska do końca 2030 roku pozyska nie dwa, ale cztery samoloty A330 MRTT.