Na bazie tej umowy powstanie spółkę joint venture, która w Pionkach ma doprowadzić do uruchomić produkcję nowoczesnych ładunków miotających do amunicji artyleryjskiej kalibru 155 mm. Jak wyjasnił wiceminister Gołota - „Joint venture z firmą Eurenco w zakresie ładunków modularnych, to jest spółka, w której większość będzie miała strona polska, fabryka będzie w Polsce, w Pionkach. Ona będzie w bardzo dużym stopniu odzwierciedleniem francuskiej fabryki w Bergerac”.
Ten krok, domyka kompetencje polskiego przemysłu w zakresie produkcji amunicji 155 mm. Ładunki miotające to obok samych pocisków najważniejszy element nowoczesnej amunicji artyleryjskiej. Odpowiadają one wystrzelenie pocisku, a ich jakość wpływa na zasięg, precyzję oraz powtarzalność strzałów. Decyduje to o skuteczności artylerii Wojska Polskiego, przede wszystkim polskich armatohaubic Krab oraz południowokoreańskich K9 Thunder. Do tej pory polski przemysł musiał w znacznym stopniu polegać na komponentach sprowadzanych z zagranicy, co w warunkach globalnego kryzysu amunicyjnego stanowiło poważne ryzyko geopolityczne.
Dzięki sfinalizowanemu w Paryżu porozumieniu, technologia i pełne kompetencje produkcyjne francuskiego lidera Eurenco zostały transferowane do Polski. Pozwoli to na pełne domknięcie krajowego łańcucha dostaw i zagwarantuje Siłom Zbrojnym RP całkowitą autonomię w produkcji amunicji wielkokalibrowej.
Jest to zdolność szczególnie kluczowa w zakresie odtwarzania zdolności bojowych, czyli uzupełniania zapasów amunicji w czasie konfliktu. Choć precyzyjne udziały partnerów w nowym podmiocie oraz dokładna data zjechania pierwszych ładunków z taśmy montażowej pozostają objęte tajemnicą handlową, PGZ oficjalnie potwierdziła, że cały proces produkcyjny będzie zlokalizowany w polskich zakładach.