Agencja Uzbrojenia poinformowała na platformie X 31 października 2026 roku, że pięć lat od podpisania kontraktu zakończono realizację dostaw zestawów przeznaczonych do transportu czołgów oraz ciężkiego sprzętu gąsienicowego pod kryptonimem Traszka. Agencji Uzbrojenia z 9 października 2026 roku również informowała o dostawie partii nowoczesnych zestawów niskopodwoziowych do transportu ciężkich pojazdów gąsienicowych.
Jak podkreślono we wpisie na X:
"Współczesne pole walki wymaga nie tylko nowoczesnego uzbrojenia, ale także zdolności do jego szybkiego przemieszczania"
Czym jest program Traszka i dlaczego jest tak ważny?
Program o kryptonimie Traszka to odpowiedź na rosnące potrzeby logistyczne Wojska Polskiego, które w ostatnich latach intensywnie modernizuje swoje siły pancerne i zmechanizowane. Wraz z pozyskiwaniem najnowocześniejszych czołgów, takich jak amerykańskie M1 Abrams i południowokoreańskie K2 Black Panther, pojawiła się pilna potrzeba zapewnienia im odpowiednich środków transportu. Nowoczesne czołgi, których masa bojowa przekracza 60, a nawet 65 ton, nie mogą być efektywnie przemieszczane na duże odległości na własnych gąsienicach. Taki transport jest nieekonomiczny, prowadzi do szybkiego zużycia niezwykle kosztownych gąsienic oraz niszczy infrastrukturę drogową.
Kontrakt na zestawy do transportu czołgów Traszka, zawarty w październiku 2021 roku, był istotnym elementem w budowie tych zdolności. Jego realizacją zajęło się konsorcjum polskich firm: Dobrowolski Sp. z o.o. (lider), Autobox Innovations Sp. z o.o. oraz Top Gun A. Goryca. Łącznie, w ramach umowy z 2021 roku oraz późniejszych zamówień, wojsko odebrało 54 zestawy Traszka. W maju 2026 roku Agencja Uzbrojenia zawarła kolejną umowę z polskim konsorcjum na dostawę do 160 zestawów (wliczając zamówienie gwarantowane i opcjonalne) o wartości około 900 mln zł brutto. Realizacja tych kontraktów, przewidziana na lata 2027-2030, skokowo zwiększy potencjał transportowy Sił Zbrojnych RP, zapewniając logistyczne wsparcie dla dynamicznie modernizowanych wojsk pancernych i zmechanizowanych.
Każdy zestaw transportowy Traszka składa się z dwóch kluczowych elementów: ciągnika siodłowego oraz specjalistycznej naczepy niskopodwoziowej. Sercem zestawu jest ciągnik Mercedes-Benz Zetros 3348AS w układzie napędowym 6x6. Zetros słynie z wysokiej mobilności w trudnym terenie, co jest kluczowe podczas operacji wojskowych, gdzie nie zawsze można liczyć na drogi utwardzone. Za transport właściwego ładunku odpowiada natomiast naczepa DOB70W (oznaczana także jako NC wz. 21), produkowana przez firmę Dobrowolski. Została ona zaprojektowana do przewozu pojazdów o masie przekraczającej 60 ton, a całkowita dopuszczalna masa zestawu (ciągnik + naczepa + ładunek) może wynosić nawet 120 ton. Naczepa jest wyposażona w systemy, które umożliwiają samodzielny załadunek i rozładunek sprzętu w warunkach polowych, bez konieczności używania specjalistycznych ramp.
Zestawy do transportu czołgów Traszka są wykorzystywane do przerzutu jednostek pomiędzy bazami wojskowymi, na poligony oraz, w razie potrzeby, w rejony prowadzenia działań operacyjnych. Nowe transportery są przystosowane do przewozu najcięższych i najnowocześniejszych maszyn bojowych w arsenale Sił Zbrojnych RP, w tym:
- Czołgów M1A1 FEP i M1A2 SEPv3 Abrams, których masa bojowa sięga od 63 do blisko 67 ton.
- Południowokoreańskich czołgów K2 Black Panther (masa ok. 55-56 ton).
- Armatohaubic samobieżnych AHS Krab.
- Bojowych wozów piechoty i innych ciężkich pojazdów gąsienicowych.
Warto zaznaczyć, że program Traszka nie jest jedynym tego typu przedsięwzięciem. Siły Zbrojne RP dysponują również zestawami o kryptonimie Jak, które składają się z ośmiokołowych ciągników Jelcz C882.62 z napędem 8x8 oraz naczep produkowanych przez firmę Demarko. Te zestawy, wyposażone w opancerzoną kabinę, są przeznaczone do działania w warunkach podwyższonego ryzyka i również mogą transportować ładunki o masie do 70 ton. Zapotrzebowanie na tego typu sprzęt jest jednak znacznie większe.