Spis treści
Przed wylotem na dwudniowy szczyt, który odbywa się we wtorek i środę w Ankarze (7-8 lipca), szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz podkreślił, że dla Prezydenta Karola Nawrockiego utrzymanie jak najlepszych relacji transatlantyckich stanowi absolutny priorytet. Marcin Przydacz ujawnił również, że ministrowie Sikorski i Nawrocki udają się na to wydarzenie wspólnie, jednym samolotem.
"Minister Sikorski zwrócił się z prośbą do prezydenta i prezydent oczywiście się na to zgodził. To jest samolot Rzeczypospolitej. Nie ma powodów do tego, aby robić sobie tego typu nieprzyjemności" – oświadczył Marcin Przydacz, dementując tym samym ewentualne spekulacje dotyczące podziałów.
Polskie priorytety w Ankarze: Relacje transatlantyckie i obronność Europy
W obliczu dynamicznej sytuacji geopolitycznej, Prezydent Karol Nawrocki zamierza skupić się na zapewnieniu jak najlepszego stanu relacji transatlantyckich, podkreślając, że bezpieczeństwo Europy i Stanów Zjednoczonych są ze sobą nierozerwalnie powiązane. Szef BPM, Marcin Przydacz, wskazywał, że oczekiwaniem Pałacu Prezydenckiego jest "jak najlepszy stan tych relacji". W ocenie Marcina Przydacza, Europa powinna "dużo bardziej aktywnie" uczestniczyć w wydatkowaniu środków, między innymi na budżet wojskowy. Ta kwestia ma być jednym z kluczowych tematów rozmów w Ankarze.
Polecany artykuł:
Polska, jak podkreślił Marcin Przydacz, jest "absolutnie wzorowym przykładem" w zakresie realizacji zobowiązań sojuszniczych. Od lat nasz kraj przeznacza na obronność 5 proc. PKB, co jest jednym z najwyższych wskaźników w NATO. Jednakże, jak zauważył szef BPM, wielu europejskich sojuszników wciąż nie osiągnęło tego poziomu. W związku z tym, Prezydent Nawrocki "z całą pewnością będzie apelował o to, aby jak najszybciej dosięgnąć tego poziomu". Marcin Przydacz wyraził przekonanie, że także inni przywódcy, w tym Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump, będą oczekiwać podobnych działań.
Rosja jako bezpośrednie zagrożenie: Apel Prezydenta Nawrockiego o 5 proc. PKB na obronność
Kolejnym istotnym punktem agendy polskiej delegacji jest zajęcie "twardego stanowiska" Sojuszu wobec zagrożenia, jakie stanowi Federacja Rosyjska. Marcin Przydacz jasno zadeklarował, że "jasnym jest, że pan prezydent będzie oczekiwał, że Organizacja Paktu Północnoatlantyckiego wskaże Rosję po raz kolejny jako bezpośrednie zagrożenie dla bezpieczeństwa euroatlantyckiego". Jest to konsekwentna polityka Polski, która od dawna alarmuje o agresywnych działaniach Rosji i konieczności wzmocnienia wschodniej flanki NATO.
Dla Prezydenta Nawrockiego istotna jest również sprawa rozbudowy infrastruktury NATO-wskiej, w tym baz wojskowych i rurociągów. Wyraził nadzieję, że szczyt w Ankarze umożliwi wprowadzenie zmian korzystnych z perspektywy polskiego interesu, które sprawią, że Polska będzie w pełni zintegrowana w ramach Europy i Sojuszu. Na marginesie szczytu, Prezydent Nawrocki ma zaplanowane spotkania bilateralne m.in. z premierem Kanady Markiem Carneyem, prezydentem Finlandii Alexandrem Stubbem, prezydentem Czech Petrem Pavlem oraz premierem Holandii Robiem Jettenem. We wtorek wieczorem odbędzie się także kolacja wydawana przez prezydenta Turcji Recepa Tayyipa Erdogana.
NATO 3.0 i Artykuł 5: Czego oczekuje Donald Trump od sojuszników?
Głównym celem wydarzenia w Ankarze jest potwierdzenie jedności Sojuszu, większa odpowiedzialność Europy za własne bezpieczeństwo oraz dalsza pomoc dla Ukrainy. Według nieoficjalnych informacji, przywódcy krajów NATO, w tym Prezydent USA Donald Trump, mają potwierdzić "niezłomne zobowiązanie" do zbiorowej obrony w ramach artykułu 5 Traktatu Północnoatlantyckiego. To fundamentalny zapis traktatu, stanowiący, że zbrojny atak na jednego lub więcej członków organizacji będzie traktowany jak atak na wszystkich, co jest gwarancją wzajemnego wsparcia.
Spotkanie w Turcji odbywa się w czasie, gdy Stany Zjednoczone, najpotężniejsze państwo NATO, domagają się głębokich zmian w funkcjonowaniu Sojuszu i przejęcia przez europejskie państwa członkowskie większej odpowiedzialności za obronę konwencjonalną. Jest to koncepcja znana jako NATO 3.0. Podstawowym elementem tej zmiany ma być zwiększenie przez państwa Europy wydatków na obronę, opierające się na zobowiązaniu podjętym rok temu na szczycie w Hadze, by przeznaczać na obronność 5 proc. PKB rocznie do 2035 roku. Sekretarz generalny NATO Mark Rutte wskazał, że wśród wyzwań stojących przed państwami członkowskimi są: zwiększenie inwestycji, rozwój produkcji przemysłu obronnego oraz dalsze wsparcie dla Ukrainy. To drugi szczyt NATO organizowany przez Turcję; poprzedni, przełomowy szczyt, odbył się w Stambule w 2004 roku.