Zapowiedź podpisania porozumienia obronnego między Polską a Niemcami padła z ust ambasadora Niemiec w Polsce, Miguela Bergera, podczas konferencji Impact w Poznaniu. Dyplomata zaznaczył, że termin 17 czerwca nie jest przypadkowy – zbiega się z 35. rocznicą podpisania Traktatu o dobrym sąsiedztwie i przyjaznej współpracy, który został zawarty 17 czerwca 1991 roku.
„Planujemy to w związku z 35-leciem naszego traktatu o sąsiedztwie, który został podpisany 17 czerwca 1991 roku. Podpiszemy porozumienie obronne pomiędzy naszymi krajami, które jest obecnie negocjowane” – powiedział Berger.
Wiceminister obrony Paweł Zalewski, poproszony przez PAP o potwierdzenie tych doniesień, krótko odpowiedział: „Taki mamy plan”. Negocjacje w sprawie treści porozumienia są w toku, ale jego głównym celem jest stworzenie solidnych ram prawnych dla już rozwijającej się współpracy w obszarze obronnym.
Praktyczne aspekty współpracy wojskowej
Ambasador Berger podkreślił, że współpraca między wojskami Polski i Niemiec znacząco rozwinęła się w ostatnich latach. Jako przykład doskonałych relacji podał obecność niemieckich myśliwców Eurofighter w Malborku, gdzie stacjonowały do marca br., oraz misję obrony przestrzeni powietrznej wokół lotniska Rzeszów-Jasionka. Misja ta, prowadzona przez niemieckie baterie systemu Patriot, trwała do grudnia 2025 roku.
Polecany artykuł:
Berger zaznaczył, że formalne porozumienie obronne ma na celu umocnienie tych działań na poziomie politycznym.
„Współpraca między naszymi wojskami bardzo się rozwinęła w ostatnich latach, dlatego sądzimy, że porozumienie obronne może nam pozwolić zbudować ramy polityczne” – dodał.
Oznacza to, że przyszła współpraca wojskowa będzie miała jeszcze silniejsze podstawy i będzie mogła być realizowana w bardziej skoordynowany sposób.
Forum Polsko-Niemieckie i historyczny kontekst
Podpisanie porozumienia obronnego nastąpi w kontekście ważnego wydarzenia dyplomatycznego. Tego samego dnia, 17 czerwca, w Berlinie, w siedzibie niemieckiego MSZ-u, odbędzie się Forum Polsko-Niemieckie 2026. Tegoroczne forum przebiega pod hasłem „Sąsiedztwo w czasach zmian. 35 lat współpracy polsko-niemieckiej”, co idealnie wpisuje się w obchody rocznicy traktatu. Według informacji PAP, w wydarzeniu planują wziąć udział znaczący przedstawiciele obu rządów, w tym wicepremier i minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski oraz szef niemieckiej dyplomacji Johann Wadephul.
Traktat o dobrym sąsiedztwie i przyjaznej współpracy, podpisany 17 czerwca 1991 roku przez kanclerza Helmuta Kohla i polskiego premiera Jana Krzysztofa Bieleckiego, był kamieniem milowym w relacjach Polski i Niemiec. Nowe porozumienie obronne ma być kontynuacją i rozszerzeniem tej historycznej współpracy, dostosowując ją do współczesnych wyzwań i potrzeb w obszarze bezpieczeństwa.
Polacy nie wierzą w pomoc Niemiec w razie ataku
Niedawny sondaż przeprowadzony przez Instytutu Badań Pollster, na zlecenie Portalu Obronnego, ujawnia niepokojący obraz percepcji Niemiec jako sojusznika. Mimo formalnych gwarancji w ramach NATO, niemal połowa Polaków (46%) nie wierzy, że Niemcy udzieliłyby Polsce realnej pomocy militarnej w przypadku rosyjskiej agresji. Wyniki te stoją w kontrze do opinii 40% badanych, którzy zachowują w tej kwestii optymizm.
Wątpliwości Polaków co do postawy Niemiec mają solidne podstawy, które kształtowały się przez lata. Mimo dekad udanej współpracy, w świadomości części Polaków wciąż obecne są echa trudnej historii. Chociaż od zakończenia II Wojny Światowej minęło wiele dekad, w części społeczeństwa wciąż mogą tkwić historyczne resentymenty, wpływające na postrzeganie Niemiec jako wiarygodnego gwaranta bezpieczeństwa. Co więcej, realizowana przez lata niemiecka polityka energetyczna, której symbolem stał się gazociąg Nord Stream 2, była w Polsce powszechnie postrzegana jako działanie sprzeczne z interesami bezpieczeństwa regionu i budująca zależność od Rosji.
Poza tym jednym z głównych źródeł jest postawa Berlina po pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę w 2022 roku. Początkowa niechęć do dostarczania ciężkiego sprzętu wojskowego, zwlekanie z kluczowymi decyzjami oraz ogłoszenie "Zeitenwende" (punktu zwrotnego), którego realne wdrożenie było powolne, utrwaliło wizerunek Niemiec jako sojusznika niezdecydowanego i stawiającego własne interesy gospodarcze ponad bezpieczeństwo regionu.
Nie bez znaczenia jest również stan samej Bundeswehry. Mimo zapowiedzi o historycznym dofinansowaniu i modernizacji, kolejne raporty, w tym te z początku 2026 roku, wskazują na poważne problemy kadrowe, biurokratyczne i sprzętowe. Informacje o trudnościach w osiągnięciu pełnej gotowości bojowej i rezygnacji co piątego rekruta w ciągu pierwszych miesięcy służby podważają zdolność niemieckiej armii do szybkiego i skutecznego działania na wschodniej flance NATO.
Do tego warto dodać fakt, że 8 maja w 81. rocznicę zakończenia II wojny światowej, w dziesiątkach niemieckich miast odbyły się demonstracje młodzieży pod hasłem „Szkoła strajkuje przeciwko służbie wojskowej”. Uczestnicy sprzeciwiali się powrotowi obowiązkowej służby wojskowej oraz przymusowej rejestracji i musztrze. W Hamburgu policja szacowała liczbę protestujących na 2300 osób, organizatorzy mówili nawet o 6000. W Berlinie liczby wynosiły odpowiednio 1200 i 5000 – demonstracja przeszła od Bramy Brandenburskiej pod siedzibę CDU. Na transparentach pojawiały się hasła takie jak „Edukacja zamiast bomb”; „Nigdy więcej poboru!”; „Każda wojna to porażka”.
Warto także odnotować fakt rosnącego poparcia dla AfD. Sondaż telewizji publicznej ARD DeutschlandTrend potwierdził pozycję lidera zajmowaną przez Alternatywę dla Niemiec (AfD). Poparcie dla prawicowo-populistycznej partii opozycyjnej wzrosło w maju o dwa punkty procentowe - do 27 proc. AfD po raz pierwszy w tym sondażu wyprzedziła kierujące niemieckim rządem partie chadeckie CDU/CSU, które uzyskały 24 proc., o dwa punkty procentowe mniej niż w kwietniu
Polecany artykuł: