Nowa strategia wojskowa Niemiec. Jak Bundeswehra odpowie na zagrożenia?

2026-04-23 14:03

W odpowiedzi na fundamentalną zmianę sytuacji bezpieczeństwa w Europie, niemieckie Ministerstwo Obrony przedstawiło przełomowy dokument strategiczny pod nazwą „Gesamtkonzeption militärische Verteidigung” (Ogólna koncepcja obrony wojskowej). Jest to pierwsza w historii Republiki Federalnej Niemiec tak kompleksowa strategia wojskowa, która wyznacza kurs transformacji Bundeswehry w najsilniejszą armię konwencjonalną w Europie. Dokument jasno określa zagrożenia, priorytety i plan rozwoju sił zbrojnych, kładąc fundament pod nową, wiodącą rolę Niemiec w systemie obrony zbiorowej NATO.

Kiedy my w Polsce zajmujemy się politycznymi wojnami i kto kupił więcej uzbrojenia, lub za mało, nasi sojusznicy i sąsiedzi wydają istotne dokumenty strategiczne, pokazując, jakie mają plany. My tymczasem nadal nie możemy zaktualizować i opublikować nowej Strategii Bezpieczeństwa Narodowego - poprzednia jest z 2020 roku - i już od dawna nie odpowiada na nowe wyzwania i zagrożenia. Tymczasem Niemcy, nasz największy sąsiad, który będzie najbliżej w razie wojny i może nam pomóc - po latach polityki pacyfistycznej zaczyna rozumieć, w jakiej nowej rzeczywistości się znajduje. 

Minister obrony Niemiec Boris Pistorius przedstawił w środę (22 kwietnia) pierwszą strategię wojskową Bundeswehry, która definiuje spójną wizję obrony wojskowej. Publiczna wersja „Gesamtkonzeption militärische Verteidigung” (Ogólna koncepcja obrony wojskowej) opiera się na dwóch filarach, które razem tworzą „Plan dla sił zbrojnych”: Strategia Wojskowa (Militärstrategie): Opisuje strategiczne otoczenie, definiuje zagrożenia i określa, jak Bundeswehra będzie odstraszać i, w razie potrzeby, walczyć w ramach sojuszu. Profil Zdolności (Fähigkeitsprofil): Jest to centralny dokument określający potrzeby wojska. Precyzuje, jakie zdolności są niezbędne do realizacji zadań, łącząc cele zdolnościowe NATO z celami narodowymi i sterując długoterminowym rozwojem sił zbrojnych.

Pełne wersje obu dokumentów są niejawne, aby chronić bezpieczeństwo Niemiec i ich sojuszników. Koncepcja zakłada działanie w oparciu o „Single Set of Forces” (jeden zestaw sił), co oznacza, że te same, w pełni wyposażone i gotowe do walki jednostki będą realizować wszystkie zadania, z absolutnym priorytetem dla obrony kraju i sojuszu. Całość opiera się na koncepcji opartej na jednym teatrze, czyli holistycznym, globalnym spojrzeniu na teatr działań, w którym wszystkie przestrzenie (ląd, morze, powietrze, cyber, informacja, kosmos) są ze sobą powiązane.

Strategia to nie tylko analiza zagrożeń, ale konkretny drogowskaz, jak Niemcy zamierzają stać się najsilniejszą konwencjonalną armią Europy i przejąć większą część ciężaru odstraszania oraz obrony w ramach NATO zwiększając liczebności armii do co najmniej 460 tys. żołnierzy, co ma stanowić odpowiedź na rosnące zagrożenie atakiem Rosji na państwa NATO. 

Zmieniająca się Europa i nowe myślenie Niemiec

Sytuacja bezpieczeństwa w Europie uległa fundamentalnej zmianie w ciągu zaledwie kilku lat.

„Kryzysy i konflikty nasilają się i wzajemnie wzmacniają. To prowadzi do nowej niestabilności i napięć między państwami, które nie mają wyłącznie regionalnych skutków. Działają globalnie. Działają na Europę. I działają na Niemcy” – pisze w przedmowie minister Boris Pistorius.

Jak napisano dalej:

"Dzięki pierwszej w historii Republiki Federalnej Niemiec strategii wojskowej udzielamy odpowiedzi na sytuację w zakresie polityki bezpieczeństwa. Służy ona jako kompas dla sił zbrojnych na nadchodzące lata. Opisuje krajobraz zagrożeń. Definiuje priorytety i określa, w jaki sposób Bundeswehra będzie działać odstraszająco w ramach sojuszu – a w szczególności, jak będzie walczyć w razie potrzeby".

Kluczowym elementem nowej strategii jest jednoznaczne zidentyfikowanie Rosji jako największego i bezpośredniego zagrożenia dla pokoju i bezpieczeństwa w obszarze euroatlantyckim. Dokument podkreśla, że rewizjonistyczna polityka Kremla, dążąca do zmiany porządku bezpieczeństwa w Europie, traktuje wojnę jako uprawnione narzędzie do realizacji własnych interesów.

"Otwarcie rewizjonistyczna polityka Rosji ma na celu odwrócenie porządku bezpieczeństwa w Europie i uznaje wojnę za legalny środek do osiągnięcia tego celu. Od 2014 roku Ukraina stawia opór rosyjskiej agresji. Bezpieczeństwo Europy i Niemiec jest również zagrożone przez Rosję" - czytamy.

Dokument jasno stwierdza, że „w Europie Rosja pozostaje na razie największym zagrożeniem dla naszego bezpieczeństwa. Przygotowuje się przez zbrojenia do militarnego starcia z NATO i już teraz prowadzi operacje hybrydowe przeciwko państwom członkowskim Sojuszu”. Jak się dodaje: "Dlatego w dającej się przewidzieć przyszłości Rosja stanowi obecnie największe bezpośrednie zagrożenie dla pokoju i bezpieczeństwa w Niemczech i regionie euroatlantyckim" - czytamy w strategii.

Strategia wskazuje, że Rosja już teraz prowadzi operacje hybrydowe przeciwko państwom członkowskim Sojuszu, w tym Niemcom. Działania te obejmują szpiegostwo, akty sabotażu, ataki cybernetyczne i kampanie dezinformacyjne, które mają na celu podważenie zaufania do instytucji państwowych i osłabienie spójności NATO. W związku z tym, jak podkreśla minister obrony Boris Pistorius, obrona przed tymi zagrożeniami stała się zadaniem stałym.

To nie jest już świat, w którym Niemcy mogły sobie pozwolić na „kulturę powściągliwości”. Dokument sygnalizuje głęboką zmianę w niemieckim myśleniu strategicznym: od postawy reaktywnej do aktywnego przywództwa. Niemcy jako największa gospodarka Europy przyjmują „konwencjonalno-strategiczną odpowiedzialność za Europę”. Chcą odciążyć USA, wzmocnić spójność NATO i uczynić Europę bardziej samodzielną w zakresie obrony – bez osłabiania więzi transatlantyckich.

„Bundeswehra będzie najsilniejszą konwencjonalną armią Europy” – to centralne hasło całej koncepcji.

"W perspektywie krótkoterminowej zwiększamy nasze zdolności obronne i wytrzymałość, w perspektywie średnioterminowej dążymy do znacznie szerszego wzrostu zdolności, a w perspektywie długoterminowej osiągniemy przewagę technologiczną" - oświadczył Pistorius.

„Odpowiedzialność za Europę”: Nowa rola Niemiec w NATO

„Gesamtkonzeption” stanowi radykalne zerwanie z dotychczasową, bardziej powściągliwą polityką obronną Niemiec. W rozdziale „Einleitung” dokument przypomina, że „niemiecka polityka bezpieczeństwa i obrony jest możliwa wyłącznie wspólnie z sojusznikami i partnerami”. Bundeswehra ma cztery podstawowe zadania, ale absolutny priorytet ma „Landes- und Bündnisverteidigung” (obrona kraju i Sojuszu). Rosja jest uznana za „największe bezpośrednie zagrożenie dla pokoju i bezpieczeństwa w Niemczech i w przestrzeni euroatlantyckiej”. 

Dokument zakłada, że Niemcy, jako największa gospodarka Europy i kluczowy sojusznik, muszą przyjąć na siebie wiodącą rolę w zapewnianiu bezpieczeństwa kontynentu. Jak czytamy: "Niemcy kształtują swoją nową rolę w polityce bezpieczeństwa. Przyjmą na siebie dodatkowe obciążenia i świadomie przejmą konwencjonalną odpowiedzialność strategiczną za Europę. Zwiększa to strategiczne  znaczenie Niemiec dla naszych sojuszników, zwłaszcza USA".

Celem jest stanie się „motorem napędowym wśród narodów europejskich” i silniejszym partnerem wojskowym dla Stanów Zjednoczonych, które coraz mocniej koncentrują swoją uwagę na regionie Indo-Pacyfiku.

Ta nowa, konwencjonalno-strategiczna odpowiedzialność oznacza:

  • Zwiększenie wysiłków na rzecz obrony zbiorowej, odciążając tym samym USA.
  • Wzmacnianie spójności między wschodnią, centralną i zachodnią flanką NATO.
  • Gotowość do przejmowania większych obciążeń w ramach Sojuszu, czego widocznym znakiem jest stałe rozmieszczenie niemieckiej brygady bojowej na Litwie.

Środowisko zagrożeń: Rosja na pierwszym planie

Według dokumentu:

"Środowisko militarno-strategiczne i krajobraz zagrożeń charakteryzują się rosnącą wielobiegunowością i rywalizacją strategiczną. Wywiera to presję na porządek międzynarodowy i prowadzi do zmienności, niepewności i niestabilności. Od momentu powstania Republika Federalna Niemiec jest filarem pokojowego porządku opartego na prawie międzynarodowym i będzie musiała dostosować się do tych zmian".

Rosja prowadzi działania na wszystkich poziomach – od hybrydowych po przygotowania do konwencjonalnego ataku. Dokument podkreśla, że Moskwa postrzega Zachód jako wroga, a rozszerzenie NATO jako „otoczenie” Rosji. 

"Aktorzy tacy jak Rosja stwarzają dylematy dla Niemiec oraz ich sojuszników i partnerów. Dlatego poszczególne wydarzenia muszą być stale analizowane pod kątem ich powiązań z innymi obszarami geostrategicznymi i innymi aktorami. Znaczenie cyberprzestrzeni, informacji i przestrzeni kosmicznej stale rośnie. Działania obronne i ofensywne na obszarach geostrategicznych są przygotowywane i możliwe jedynie w ramach tych wymiarów. Zwalczanie terroryzmu ma również kluczowe znaczenie dla zbiorowej obrony NATO" - czytamy. 

Jak możemy przeczytać dalej:

"W tym otoczeniu zmienia się również charakter międzynarodowego zarządzania kryzysowego. Budowanie stabilnych i odpornych partnerów będzie procesem konkurencyjnym. Jeśli interesy Niemiec lub Europy będą tego wymagać, Bundeswehra będzie nadal wzywana i będzie wypełniać swoje misje tam, gdzie inne mocarstwa destabilizują sytuację".

Strategia wojskowa, szczegółowo opisuje i ocenia międzynarodowe środowisko działań i zagrożeń, wyciągając wnioski dla niemieckich sił zbrojnych. Ten dokument koncentruje się na Rosji, którą uważa się za największe i najbardziej bezpośrednie zagrożenie dla bezpieczeństwa Niemiec, Europy i transatlantyckiego w dającej się przewidzieć przyszłości.

"Stanowi ona kompleksowe zagrożenie militarno-strategiczne dla całego kraju: w wymiarze krajowym, ponieważ Rosja działa już poniżej progu wojny, wymagając zaangażowania wszystkich elementów państwa; oraz militarnym, ponieważ Rosja wykorzystuje konflikty na peryferiach i, co więcej, zagraża Europie ze wszystkich stron dalekosiężnymi możliwościami. Rosja zasadniczo postrzega Zachód jako wrogi i przedstawia przystąpienie państw demokratycznych do NATO po latach 1989/1991 jako próbę okrążenia Rosji".

W dokumencie zwraca się uwagę, że głównym celem Moskwy jest odwrócenie tego trendu i reorganizacja europejskiej architektury bezpieczeństwa.

"Dla Moskwy droga do tego celu prowadzi przez osłabienie spójności sojuszy, strategiczne oderwanie USA od Europy, a tym samym doprowadzenie do upadku NATO. Z rosyjskiej perspektywy stworzyłoby to warunki do rozszerzenia własnej strefy wpływów na Europę. Dotknęłoby to zarówno państwa bałtyckie, jak i byłe państwa Układu Warszawskiego – a tym samym obecnych sojuszników NATO".

Zauważa się także znaczenie Indo-Pacyfiku

"W regionie Indo-Pacyfiku rosyjska Flota Pacyfiku, wspierana przez siły powietrzne i kosmiczne, a także strategiczne wojska rakietowe, zabezpiecza roszczenia Moskwy. Jednocześnie Rosja jest zainteresowana stworzeniem w tym regionie scenariusza wielodylematowego i unieruchomieniem sił USA w regionie Indo-Pacyfiku".

Wizja przyszłej wojny

To jeden z najciekawszych rozdziałów. Wojna ulega „entgrenzung” – rozmyciu granic: między frontem a zapleczem, cywilnym a wojskowym, wojną a pokojem. Strategia maluje obraz przyszłego pola walki (Kriegsbild), które będzie transparentne, zdigitalizowane i wielowymiarowe.

"Strategia wojskowa uwzględnia istotne trendy globalne, technologiczne i społeczne. W świecie stale przyspieszających i przełomowych cyklów technologicznych i innowacyjnych, konflikty toczą się w środowisku, w którym o zwycięstwie lub porażce decyduje przewaga informacyjna, przetrwanie systemów i łączność sieciowa. Długo przewidywane trendy kształtują już dziś każde pole bitwy. Droga do technologicznie zaawansowanych sił zbrojnych prowadzi jedynie poprzez innowacyjny rozwój zdolności. Jest on zarządzany długoterminowo, w oparciu o scenariusz wojenny, i jest definiowany w profilu zdolności jako kluczowe obszary długoterminowego rozwoju zdolności" - czytamy.

Kluczowe staną się: walka o dane i informacje, zdolność do precyzyjnego rażenia na dalekie odległości, automatyzacja oraz operacje w wielu domenach jednocześnie (ląd, powietrze, morze, cyberprzestrzeń, kosmos).

Kluczowe cechy to

  • Multi-temporaler Krieg (wojna wielodomenowa) – walka toczy się jednocześnie narzędziami „wczoraj, dziś, jutro i pojutrze” (od tanich dronów po kwantowe komputery).
  • Transparentes Gefechtsfeld (Transparentne pole bitwy) – dane stają się bronią, AI wspomaga decyzje, digitalizacji pola bitwy. "Walczy się o ograniczoną czasowo i przestrzennie przewagę informacyjną, która tworzy przewagę dowodzenia i operacyjną, pozwalającą na zdobycie i utrzymanie inicjatywy".
  • Wirkung auf Abstand (Skuteczność na dystans) – precyzyjne uderzenia na duże odległości likwidują bezpieczne tyły.
  • Automatisierung und Autonomisierung (Automatyzacja i autonomizacja) – masowe użycie dronów i AI.
  • Effiziente Masse (Wydajna produkcja masowa) – tania, masowa produkcja prostych systemów w połączeniu z high-tech daje przewagę.

Kluczowym wnioskiem jest potrzeba głębokiej integracji sił zbrojnych z całą machiną państwa – Bundeswehra nie może działać w izolacji, lecz musi ściśle współpracować ze wszystkimi instrumentami władzy, jednocześnie nie biorąc na siebie zadań, które da się wykonać środkami niemilitarnymi. Tylko wtedy uda się uniknąć niebezpiecznego rozrostu armii w czasie wojny i zachować koncentrację na tym, co naprawdę wymaga użycia siły.

Drugim centralnym elementem jest świadomość, że w dzisiejszym świecie przewagę osiąga się nie tyle samą siłą ognia, ile szybkością adaptacji i innowacji. Bundeswehra musi stać się organizacją wyraźnie zorientowaną na przyszłość – zwinną, pragmatyczną i zawsze wyprzedzającą przeciwnika w tempie wprowadzania nowych technologii i doktryn. Szybkość innowacji i ich wdrażania staje się jednym z najważniejszych czynników przetrwania.

Kolejny ważny wniosek dotyczy walki o informacje i dane jako nowego centrum ciężkości wojny. Niemieckie siły zbrojne muszą zbudować zdecydowaną przewagę informacyjną we wszystkich domenach – szczególnie w kosmosie, cyberprzestrzeni i przestrzeni informacyjnej – przy jednoczesnym uniemożliwieniu jej przeciwnikowi. Rozpoznanie, wojna elektromagnetyczna i sztuczna inteligencja do przetwarzania ogromnych ilości danych stają się kluczowymi dźwigniami, od których zależy zdolność do skutecznego dowodzenia i podejmowania decyzji w warunkach ogromnej złożoności.

Tekst podkreśla też konieczność pełnej zdolności do prowadzenia operacji wielodomenowych – czyli zsynchronizowanego, sieciowego działania wojskowego i niemilitarnego we wszystkich wymiarach, zarówno w ramach NATO, jak i z wybranymi partnerami. Wymaga to gruntownej przebudowy struktur, procedur i zdolności rozpoznawczych oraz operacyjnych na styku wszystkich domen.

Istotna jest również zdolność do skutecznego oddziaływania na dużą odległość – zarówno w celu osłabiania przeciwnika na całej głębokości jego terytorium, jak i zapewnienia trwałej, wielowarstwowej obrony powietrznej. Tylko to gwarantuje ochronę własnych sił i utrzymanie swobody operacyjnej.

Wreszcie, przyszła Bundeswehra musi łączyć człowieka w centrum dowodzenia z radykalnym zwiększeniem szybkości operacyjnej dzięki odpowiedzialnemu wykorzystaniu automatyzacji, autonomii i sztucznej inteligencji. Jednocześnie, w obliczu zagrożenia ze strony masowego, taniego uzbrojenia przeciwnika, Niemcy nie mogą polegać wyłącznie na drogich, zaawansowanych systemach. Potrzebna jest przemyślana, zrównoważona mieszanka wysokiej technologii, istniejących rozwiązań i masowej, tańszej produkcji, poparta wytrzymałymi zapasami, skalowalnymi zdolnościami i silnym wsparciem sojuszniczym. Efektywność w warunkach ograniczonych zasobów staje się warunkiem przetrwania.

Tym samym niemiecka armia musi przejść od modelu powolnego, technologicznie elitarnego, ale kruchego i izolowanego, do modelu zintegrowanego, szybkiego, wielodomenowego, odpornego informacyjnie i zrównoważonego ilościowo-jakościowo – zdolnego do wyprzedzania przeciwnika w tempie zmian i adaptacji.

Najsilniejsza konwencjonalna armia Europy

Ja czytamy: 

"Niemcy stawiają czoła tym zagrożeniom wspólnie ze swoimi sojusznikami. Jako największa gospodarka Europy i ważny sojusznik nieposiadający własnych sił jądrowych"

Niemcy biorą na siebie trzy role: 

  • Gwarancja dla sojuszników,
  • Odstraszanie Rosji 
  • Obrona NATO

Jak czytamy:

"Niemcy rozważają i planują odstraszanie i obronę w ramach sojuszu. Jednak wiarygodna obrona sojusznicza wymaga nowej roli strategicznej dla Bundeswehry (niemieckich sił zbrojnych). Rola ta będzie rozwijana w ścisłej współpracy z partnerami i sojusznikami Niemiec"

Widocznym symbolem jest stała obecność brygady bojowej w Litwie. Dokument zapowiada, że Niemcy będą samodzielnie projektować siły w obszarze Sojuszu, rozwijać zdolności dalekiego uderzenia i obrony przeciwlotniczej oraz stawać się militarnym punktem odniesienia dla Europy Środkowo-Wschodniej.

Dlatego też Niemcy wyznaczają cztery priorytety:

  • Zapewnienie odstraszania i zdolności obronnych w ramach obrony kraju i Sojuszu.
  • Łagodzenie skutków ataków hybrydowych, które są wymierzone nie tylko w cele wojskowe, ale także w infrastrukturę cywilną i spójność społeczną.
  • Wzmacnianie stabilności Europy i jej południowego sąsiedztwa - (Afryka Północna, Sahel, Bliski Wschód) poprzez misje stabilizacyjne i wzmacnianie lokalnych partnerów.
  • Ochrona międzynarodowych szlaków morskich i komunikacyjnych, które są kluczowe dla globalnego handlu i bezpieczeństwa.

Nowa strategiczna rola niemieckich sił zbrojnych

Jak się zaznacza w rozdziale piątym "Stany Zjednoczone są politycznie i militarnie niezbędne dla sojuszu". Jednakże "deklarują, że coraz bardziej koncentrują swoją strategię na zachodniej półkuli i regionie Indo-Pacyfiku". Oprócz zmiany orientacji na Indo-Pacyfik, USA w swojej Strategii Obrony Narodowej na rok 2026 domagają się od swoich sojuszników większych wysiłków na rzecz zagwarantowania własnego bezpieczeństwa.

"Niemcy muszą zatem stać się jeszcze silniejszym sojusznikiem wojskowym USA i jednocześnie wziąć na siebie większą odpowiedzialność wraz z sojusznikami za wspólne bezpieczeństwo euroatlantyckie, aby móc skutecznie odstraszać i nadal bronić sojuszu". Biorąc pod uwagę zagrożenie i możliwość wojny w Europie, sytuacja ta wymaga od Niemiec przyjęcia dodatkowych obowiązków. Niemcy przejmą w szczególności konwencjonalną odpowiedzialność strategiczną w Europie i na jej rzecz. 

Dlatego też najważniejszym wnioskiem jest uznanie, że samowystarczalność obronna niemieckich sił zbrojnych ma obecnie fundamentalne, strategiczne znaczenie. Niemcy nie mogą już dłużej polegać na tym, że w razie kryzysu ktoś inny przyjdzie im z pomocą – muszą jak najszybciej osiągnąć pełną, organiczną gotowość operacyjną wszystkich rodzajów sił zbrojnych, a następnie przejść do ich rzeczywistej strukturalnej ekspansji.

Kolejnym kluczowym elementem jest dążenie do coraz większej niezależności w działaniu. Bundeswehra powinna być w stanie samodzielnie i szybko rozmieszczać swoje siły na terenie całego sojuszu NATO. Rozwój narodowych i europejskich zdolności projekcyjnych (czyli zdolności do przerzutu i utrzymania sił daleko od własnego terytorium) nie jest już tylko kwestią prestiżu, lecz konkretnym sposobem na wzmocnienie odstraszania i obrony zbiorowej, odciążenie Stanów Zjednoczonych oraz realne zwiększenie europejskiej autonomii operacyjnej.

Wreszcie, Niemcy wyraźnie deklarują, że w ramach planowania obronnego NATO będą aktywnie rozwijać i rozszerzać te zdolności, które są wojskowo i strategicznie najważniejsze dla skutecznego odstraszania i obrony Sojuszu. Chodzi przede wszystkim o dwa obszary: solidną terytorialną obronę przeciwrakietową oraz wielowymiarową, zintegrowaną sieć rozpoznania i celowania, która umożliwi precyzyjne uderzenia na duże odległości.

Jak czytamy:

"Sojusznicy europejscy będą brać na siebie większą część odpowiedzialności za bezpieczeństwo euroatlantyckie. Niemcy przejmą na siebie większą odpowiedzialność w tym obszarze. Ze swojego centralnego położenia w Europie wzmocnią spójność między Europą Wschodnią, Środkową i Zachodnią oraz utrzymają więzi z Ameryką Północną. W tej nowej roli strategicznej Niemcy staną się jeszcze ważniejszym partnerem wojskowym dla swoich europejskich sojuszników, współpracując na rzecz wzmocnienia europejskich zdolności operacyjnych. Odpowiedzialność za Europę można wziąć na siebie jedynie wspólnie z europejskimi sojusznikami i partnerami".

Trójfazowy plan transformacji Bundeswehry

Aby sprostać tym wyzwaniom, rozwój Bundeswehry podzielono na trzy fazy, rozplanowane aż do 2039 roku:

  • Faza 1 (do 2029 r.): Skoncentrowany i szybki wzrost mający na celu maksymalizację zdolności obronnych i gotowości operacyjnej.
  • Faza 2 (do ok. 2035 r.): Strukturalny rozwój i znaczące zwiększenie zdolności we wszystkich wymiarach, zgodnie z celami NATO.
  • Faza 3 (do 2039 r. i dalej): Osiągnięcie statusu technologicznie zaawansowanych i innowacyjnych sił zbrojnych.

Celem jest osiągnięcie do 2035 roku liczebności sił zbrojnych na poziomie co najmniej 460 000 żołnierzy (aktywnych i rezerwistów). Plan zakłada również pełne wyposażenie wszystkich jednostek, tworzenie rezerw sprzętowych oraz inwestycje w kluczowe zdolności, takie jak obrona powietrzna, zdolności ofensywne i defensywne w cyberprzestrzeni oraz narodowe zdolności dowodzenia.

W styczniu minister obrony informował, że Bundeswehra liczyła w 2025 roku 184,2 tys. żołnierzy w czynnej służbie, co oznacza najwyższy stan osobowy od 12 lat. Zgodnie z nowymi celami NATO do 2035 r. niemiecka armia ma wzrosnąć do 260 tys. żołnierzy zawodowych i kontraktowych oraz 200 tys. rezerwistów - odpowiada to celom zaprezentowanej w środę strategii.

W dokumencie zauważa się, że rozwój niemieckich sił zbrojnych wymaga ram organizacyjnych, które umożliwiają rozbudowę sprzętu, infrastruktury i personelu, zachowując jednocześnie wystarczającą elastyczność. Dlatego też konieczna będzie sprawna administracja

"Aby umożliwić siłom zbrojnym skupienie się na ich podstawowej misji, Federalna Administracja Sił Zbrojnych zwalnia je z zadań o charakterze niemilitarnym. Rozwój sił zbrojnych w różnych fazach ich rozwoju determinuje potrzeby i struktury Federalnej Administracji Sił Zbrojnych. Musi ona zapewniać stabilne i trwałe wsparcie, zsynchronizowane z tym rozwojem, w całym kontinuum pokoju, kryzysu i wojny".

Podsumowanie

Przedstawiona przez ministra Pistoriusa i Inspektora Generalnego Carstena Breuera koncepcja jest nie tylko planem modernizacji technicznej, ale przede wszystkim wyrazem głębokiej zmiany mentalności i strategicznego pozycjonowania Niemiec na arenie międzynarodowej. Jest to jasny sygnał, że Berlin jest gotów wziąć na siebie odpowiedzialność za bezpieczeństwo Europy w coraz bardziej niebezpiecznym świecie.

„Gesamtkonzeption militärische Verteidigung” to nie deklaracja intencji, lecz konkretny plan. Niemcy po raz pierwszy w powojennej historii formułują spójną strategię wojskową i wiążą ją z wymiernym programem modernizacji sił zbrojnych. Dokument jest jednocześnie sygnałem dla sojuszników „Niemcy idą naprzód – jako lokomotywa wśród europejskich narodów” i jasnym komunikatem dla przeciwników: Bundeswehra wraca do roli armii gotowej do walki o obronę Europy. Pełne, tajne wersje strategii i profilu zdolności pozostają tajne – ze względów bezpieczeństwa. Publiczna wersja daje jednak wyraźny obraz: Niemcy nie tylko mówią o zmianie roli, ale już ją realizują. Bundeswehra jutra powstaje właśnie teraz.

Przyjęcie „Gesamtkonzeption militärische Verteidigung” to doskonała wiadomość dla Polski (nawet jeśli nie wszyscy by tego chcieli) i całej wschodniej flanki Sojuszu. Silniejsza, lepiej wyposażona i zdeterminowana Bundeswehra oznacza silniejsze NATO. Deklaracja Niemiec o wzięciu większej odpowiedzialności odciąży Stany Zjednoczone, pozwalając im skupić się na innych globalnych wyzwaniach, a jednocześnie wzmocni europejski filar Sojuszu. Brakuje jednak w tym roli Polski.

My przez to, że nadal nie mamy Strategii Bezpieczeństwa Narodowego i ociągamy się z publikacją innych kluczowych dokumentów dla opinii publicznej, znowu jesteśmy w tyle zmian. Polska obecnie posiada najliczniejszą armię w NATO, wyprzedza nas USA i Turcja. Jesteśmy krajem, który w razie wojny - ataku Rosji - pierwszy przyjmie rolę wiodącą np. w scenariuszy ataku na kraje bałtyckie przez nasz Przesmyk Suwałki będzie płynęła pomoc dla tych krajów. My także możemy być ewentualnym celem ataku Moskwy przez graniczenie z tym krajem przez obwód królewiecki i graniczenie z Białorusią. Stanowimy więc pierwszą linię obrony na wschodniej flance. I zamiast być państwem numer jeden, my nadal nie rozumiemy, o jaką stawkę toczy się gra. Nie jesteśmy w tej kwestii aktywni, a powinniśmy. 

Zwłaszcza jak weźmiemy pod uwagę scenariusz wycofania zainteresowania USA naszym kontynentem albo zmniejszeniem obecności wojsk amerykańskich w Europie. Co prawda niedawne doniesienia Politico sugerują, że w Białym Domu powstała lista „grzecznych i niegrzecznych” krajów NATO, gdzie rzekomo do największych wygranych mogą należeć Polska i Rumunia. Dwóch przedstawicieli europejskich władz przekazało Politico, że USA mogą odebrać żołnierzy, wspólne ćwiczenia albo sprzedaż broni „niegrzecznym” sojusznikom i dać je sojusznikom, które uważają za „grzecznych”. Daje to też Trumpowi narzędzia do rozróżniania członków Sojuszu między tymi, którzy wspierali działania USA w Iranie – takie jak zakończenie blokady cieśniny Ormuz i umożliwienie korzystania z baz – i tymi, którzy tego nie robili.

Jednak nikt nie daje nam gwarancji, że w razie wojny USA naprawdę przyjdą nam z pomocą zwłaszcza, że są daleko. Najbliżej będą Niemcy. Dlatego też nasze kraje powinny wspólnie na płaszczyźnie bezpieczeństwa współpracować i schować w tej kwestii historyczne zaszłości. Minister Pistorius jest jednym z nielicznych polityków w Niemczech, który naprawdę rozumie zagrożenie ze strony Niemiec, właśnie dlatego powinniśmy z nim budować dobre stosunki tak, by on mógł także naszą perspektywę przenosić na grunt niemiecki.

Publikacja takiego dokumentu przez Niemcy oznacza dla Polski posiadanie u zachodniej granicy przewidywalnego i potężnego sojusznika, który postrzega zagrożenie ze strony Rosji w równie poważny sposób. Może to otworzyć drogę do jeszcze ściślejszej współpracy wojskowej, wspólnych ćwiczeń i projektów zbrojeniowych, co jest kluczowe dla budowy regionalnego bezpieczeństwa. Nowa strategia Niemiec to nie tylko dokument – to zobowiązanie, które realnie wpłynie na układ sił w Europie.

Zewnętrzna wystawa uzbrojenia Wojska Polskiego na MSPO 2025
Portal Obronny SE Google News