• Według USA konieczne jest zbudowanie „NATO 3.0”.
• Przegląd rozmieszczenia amerykańskich wojsk w Europie potrwa kilka miesięcy.
• Obecnie tylko Polska zbliża się do wydatkowania 5 proc. PKB na obronność.
Mark Rutte stwierdził, że wśród państw NATO panuje „silne zaangażowanie”, aby osiągnąć poziom wydatków na obronność wynoszący 5 proc. PKB do 2035 r. Przekazał, że niektórzy sojusznicy osiągną ten pułap znacznie wcześniej. Obecnie kraje Europy i Kanada znacząco zwiększyły wydatki wojskowe.
– Tylko w zeszłym roku odnotowano rekordowy wzrost nakładów o ponad 90 miliardów dolarów w ujęciu realnym, co odpowiada 139 mld dolarów w ujęciu nominalnym.
Sekretarz generalny zastrzegł jednak, że o zdolności do wzmocnienia obronności nie decydują wyłącznie finanse.
– Ani dolarem, ani euro nie zatrzyma się rakiety ani czołgu. Musimy szybko przekształcić te środki w gotowe do walki zdolności bojowe.
Rutte oświadczył, że ten aspekt jest priorytetem przed lipcowym szczytem NATO w Ankarze. Powiedział również, że podczas posiedzenia USA bardzo wyraźnie podkreśliły swoje zaangażowanie na rzecz NATO, ale szef Pentagonu Pete Hegseth bardzo jasno wskazał również na potrzebę stworzenia NATO 3.0, czyli powrotu do silnego sojuszu wojskowego, w którym Europa przejmie większą odpowiedzialność za swoją obronność.
Mark Rutte odniósł się również do zapowiedzianego przez USA przeglądu rozmieszczenia amerykańskich wojsk w Europie. Uznał, że w obecnej sytuacji bezpieczeństwa jest to „rozsądne”, a cały proces będzie prowadzony w ścisłych konsultacjach z sojusznikami.
Taki przegląd ma potrwać kilka miesięcy i powinien doprowadzić do bardziej realistycznego planowania obronnego NATO. Pytany o obawy związane z możliwym ograniczeniem amerykańskiej obecności wojskowej w Europie odpowiedział, że Europa i Kanada zwiększają swoje zaangażowanie, dlatego naturalne jest dostosowywanie podziału obowiązków w Sojuszu.
Nawiązując do aktualnej sytuacji na Ukrainie, Rutte podkreślił, że nadal skutecznie stawia ona opór Rosji i zadaje jej wysokie straty, ale będzie w stanie utrzymać tę zdolność tylko przy dalszym wsparciu sojuszników, zarówno w zakresie obrony powietrznej, jak i długoterminowych potrzeb.
Według Ruttego NATO może wiele nauczyć się od Ukrainy, zwłaszcza w zakresie wykorzystania dronów i technologii przeciwdronowych.
– Ukraina jest obecnie światowym liderem w tej dziedzinie. Wyprzedza Rosję, wyprzedza wiele krajów NATO, naprawdę możemy się od niej wiele nauczyć w tej kwestii.
Sekretarz generalny NATO zapowiedział, że tuż po spotkaniu ministrów zbierze się Grupa Kontaktowa ds. Obrony Ukrainy. W posiedzeniu ma uczestniczyć prezydent Wołodymyr Zełenski.
Kilka zdań komentarza
Może i europejskie państwa członkowskie NATO są „zdeterminowane” do przeznaczenia 5 proc. PKB na obronność, ale ten próg maja osiągnąć do 2035 r. Jak to ma się do licznych prognoz, że znaczenie wcześniej Federacja Rosyjska „może” zaatakować, któregoś z członków NATO (w domyśle: państwa bałtyckie, a może nawet i Polskę”?
Trzeba mieć również na uwadze, że 4,48 proc. PKB wydawanych na ten cel przez Polskę w wartościach absolutnych, znaczy mniej niż 2 proc. PKB asygnowanych obecnie z budżetu RFN. Oto obecne wartości zaangażowania państw członkowskich NATO w konstruowanie swoich zdolności obronnych:
• Polska: 4,48 proc. PKB.
• Litwa : 4,00.
• Łotwa: 3,73
• Estonia: 3,38
• Norwegia: 3,35
• Dania: 3,22
• Grecja: 2,85
• Finlandia: 2,77
• Szwecja: 2,51.
• Niderlandy (Holandia): 2,49.
• Wielka Brytania: 2,40.
• Turcja: 2,33.
• Rumunia: 2,28.
• Bułgaria: 2,06.
• Węgry: 2,06.
• Francja: 2,05.
• Słowacja: 2,04.
• Chorwacja: 2,03.
• Czarnogóra: 2,03.
• Słowenia: 2,02.
• Albania: 2,01.
• Włochy: 2,01.
• Belgia: 2,00.
• Czechy: 2,00.
• Luksemburg: 2,00.
• Macedonia Północna: 2,00.
• Portugalia: 2,00.
• Hiszpania: 2,00.
• Niemcy: 2,00.
Wnioski: państwa uznawane za „bogate” wydają mniej od tych, które można nazwać „mniej zamożnymi”. Czy to normalne?
Polecany artykuł: