- NATO znacząco wzmacnia zdolności rozpoznawcze, inwestując w zaawansowane drony MQ-4C Triton, co stanowi odpowiedź na zmieniającą się sytuację geopolityczną.
- Nowe bezzałogowce zapewnią stały nadzór nad strategicznymi akwenami, w tym Arktyką, kluczową dla bezpieczeństwa Sojuszu i wczesnego wykrywania zagrożeń.
MQ-4C Triton dla NATO
Podczas Forum Przemysłu Obronnego NATO, zorganizowanego 7 lipca w Ankarze, ogłoszono, że Dania, Finlandia, Niemcy i Norwegia wspólnie pozyskają do pięciu bezzałogowych statków latających MQ-4C Triton produkcji Northrop Grumman. Państwa podpisały list intencyjny (LOI) w tej sprawie. Jak podaje The Aviationist, maszyny zasilą siły rozpoznawcze NATO i uzupełnią flotę bezzałogowców RQ-4D Phoenix programu Alliance Ground Surveillance (AGS), stacjonującą w bazie Sigonella na Sycylii we Włoszech. W przeciwieństwie do RQ-4D, które zaprojektowano głównie do obserwacji obszarów lądowych, MQ-4C Triton został opracowany z myślą o długotrwałym rozpoznaniu morskim.
Nowe bezzałogowce mają zwiększyć zdolność Sojuszu do wczesnego wykrywania zagrożeń, ochrony morskich szlaków komunikacyjnych oraz prowadzenia działań związanych z obserwacją, rozpoznaniem i wywiadem w wymagających regionach, takich jak Bałtyk, północny Atlantyk i Arktyka. Program ma być realizowany we współpracy przemysłu amerykańskiego i europejskiego. Northrop Grumman dostarczy platformy latające, natomiast Airbus Defence and Space oraz inni europejscy partnerzy odpowiadać będą za segment naziemny, systemy dowodzenia, zarządzanie danymi i wsparcie misji.
Decyzja jest odpowiedzią na rosnące znaczenie północnych akwenów oraz zwiększoną aktywność wojskową Rosji w Arktyce i na północnym Atlantyku. Chodzi m.in. o działania Floty Północnej, operacje okrętów podwodnych z Półwyspu Kolskiego oraz ochronę krytycznej infrastruktury podmorskiej. Stały nadzór ma umożliwić wcześniejsze wykrywanie nietypowej aktywności wojskowej i poprawić świadomość sytuacyjną państw NATO.
„Nasza współpraca z NATO i Marynarką Wojenną USA wzmacnia zdolności Sojuszu w zakresie naziemnego i morskiego nadzoru. Podobnie jak Phoenix, Triton prowadzi działania ISR na większej wysokości i z dłuższą długotrwałością lotu niż systemy średniego pułapu, a także jest przygotowany do zapewnienia NATO nowych poziomów zdolności i elastyczności operacyjnej w monitorowaniu i ochronie interesów morskich – od Morza Śródziemnego po daleką Północ” - zaznaczyła Jane Bishop, wiceprezeska i dyrektorka generalna działu globalnych systemów rozpoznawczych w Northrop Grumman.
MQ-4C Triton to morskie "oko" NATO
MQ-4C Triton to bezzałogowy samolot dalekiego zasięgu opracowany dla Marynarki Wojennej USA na bazie RQ-4 Global Hawk. Współpracuje z samolotami patrolowymi P-8A Poseidon, zapewniając długotrwały nadzór nad akwenami morskimi. Maszyna może wykonywać loty trwające do 24 godzin na wysokości przekraczającej 15 km, monitorując podczas jednej misji obszar przekraczający 5,5 mln km². Maszyna wyposażona jest m.in. w radar AN/ZPY-3 MFAS z anteną AESA, system obrazowania SAR, sensory elektrooptyczne i podczerwieni, odbiorniki AIS, system rozpoznania elektronicznego oraz satelitarną łączność. Pozwala to wykrywać, klasyfikować i śledzić tysiące jednostek nawodnych oraz przekazywać dane do centrów dowodzenia NATO niemal w czasie rzeczywistym.
NATO inwestuje także w transport, obronę przeciw dronom i kosmos
Zakup Tritonów to element szerszego pakietu inicjatyw ogłoszonych podczas szczytu. Belgia, Chorwacja, Francja, Polska, Hiszpania, Turcja i Wielka Brytania uruchomiły program wspólnego wykorzystania samolotów transportowych Airbus A400M, oparty na modelu współdzielenia stosowanym już w wielonarodowej flocie tankowców A330 MRTT.
Sojusz zapowiedział również inwestycję przekraczającą 40 mld dolarów w rozwój systemów zwalczania dronów w ciągu najbliższych pięciu lat. Powstanie wspólny rynek certyfikowanych systemów C-UAS, a do końca 2027 roku NATO planuje wyszkolić pięciokrotnie więcej operatorów bezzałogowców w ramach programu Flight Training Europe. Równolegle rozwijane będą zdolności kosmiczne. Osiem państw uruchomiło projekt HALO, którego celem jest połączenie narodowych satelitów wojskowych w jedną sieć zwiększającą odporność i możliwości operacyjne Sojuszu. Rozszerzono także inicjatywy STARLIFT oraz Alliance Persistent Surveillance from Space, wzmacniające możliwości wynoszenia satelitów i prowadzenia rozpoznania z orbity.