We wtorek (7 lipca) wieczorem norweski rząd poinformował o strategicznej decyzji: Norwegia, Kanada, Dania i Niemcy wspólnie zakupią pociski do systemów Patriot dla Ukrainy. Ta inicjatywa ma na celu znaczące wzmocnienie obrony powietrznej Kijowa w obliczu trwającej agresji. Nowe dostawy będą realizowane w ramach programu PURL (Prioritised Ukraine Requirements List), gdzie NATO koordynuje zakup zaawansowanego sprzętu wojskowego ze Stanów Zjednoczonych.
Broń zostanie nabyta bezpośrednio od amerykańskiego producenta. Aby jednak przyspieszyć jej dostarczenie na front, część pocisków ma pochodzić z zapasów państw, które już posiadają Patrioty na wyposażeniu. Premier Norwegii Jonas Gahr Stoere podkreślił znaczenie tej decyzji, stwierdzając: „Obrona Ukrainy jest także obroną Norwegii. Kijów potrzebuje silniejszej obrony przed pociskami balistycznymi”. Chociaż nie ujawniono dokładnej liczby pocisków ani łącznej wartości zamówienia, Norwegia przeznaczy na ten cel 3 miliardy koron, co odpowiada około 1,2 miliarda złotych. Środki te pochodzą ze zwiększonego budżetu obronnego kraju, zatwierdzonego jednogłośnie przez Storting (parlament) pod koniec czerwca, w celu wsparcia Ukrainy.
Pilne apele Kijowa: Czy obrona powietrzna Ukrainy jest wystarczająca?
Decyzja o wspólnym zakupie pocisków dla Patriotów nabiera szczególnego znaczenia w kontekście ostatnich wydarzeń. Po brutalnym ataku na Kijów 2 lipca, w którym zginęło co najmniej 21 osób, prezydent Wołodymyr Zełenski skierował ostry apel do sojuszników. Zarzucił im, że opóźnienia w realizacji obietnic dotyczących obrony powietrznej kosztują życie niewinnych ludzi.
Polecany artykuł:
Przed rozpoczęciem szczytu NATO w Ankarze, Wołodymyr Zełenski ponowił swoje wezwanie, prosząc państwa Sojuszu o dodatkową pulę pocisków przechwytujących. Podkreślił, że jest to „wymóg chwili”, a obecna produkcja systemów takich jak amerykański Patriot nie jest w stanie sprostać rosnącemu zapotrzebowaniu Ukrainy.
Holandia na granicy możliwości: Kto jeszcze wstrzyma dostawy dla Ukrainy?
W tym samym czasie, gdy część państw intensyfikuje swoje wsparcie, Holandia ogłosiła, że osiągnęła swoje granice. Ministra obrony Dilan Yesilgoz powiedziała agencji Bloomberg w kuluarach szczytu NATO w Ankarze, że jej kraj nie ma już możliwości udzielania bezpośredniego wsparcia wojskowego Ukrainie. „Jako Holandia nie mamy już możliwości, ponieważ zrobiliśmy tak wiele. Osiągnęliśmy nasze granice” – oświadczyła Yesilgoz, odpowiadając na pytania dotyczące nowych próśb Ukrainy o pociski do systemów obrony powietrznej Patriot.
Mimo to, Holandia zamierza nadal apelować do innych krajów o kontynuowanie pomocy dla Ukrainy. Według danych holenderskiego rządu, kraj ten przeznaczył już 9,1 miliarda euro na wsparcie wojskowe dla Ukrainy, a planuje wydać kolejne 11,6 miliarda euro na ten cel. Dodatkowo, 1 miliard euro z holenderskich środków zostanie przeznaczony na mechanizm PURL, który ma ruszyć w sierpniu 2025 roku, finansując zakupy broni i amunicji z amerykańskich zapasów na rzecz Kijowa.