- Prezydent Nawrocki na szczycie NATO podkreśla jedność sojuszniczą i zaangażowanie USA, wskazując na polskie 5% PKB na obronność.
- Polska ogłasza: stała baza wojsk USA staje się faktem, a kluczowe rurociągi wzmocnią wschodnią flankę NATO.
- Poznaj szczegóły tych przełomowych ustaleń, w tym rozmowy z Ukrainą i dlaczego Rosja pozostaje zagrożeniem.
Prezydent Karol Nawrocki przed sesją plenarną podkreślił, że fundamentem bezpieczeństwa kontynentu pozostaje jedność sojusznicza oraz bezwzględna potrzeba zaangażowania Ameryki Północnej w Europie. Jak wskazał:„Solidarność Sojuszu i zbudowanie tej Solidarności [oraz] potwierdzenie jej na szczycie Sojuszu Północnoatlantyckiego jest kluczowe i zasadnicze. To także moment do budowania relacji tra nsatlantyckich. Nie ma NATO bez Stanów Zjednoczonych i bez współpracy Stanów Zjednoczonych z Europą. To drugi punkt, którego realizację przyjmujemy w Rzeczypospolitej jako strategiczny”.
Polski prezydent przypomniał też, że Warszawa nie tylko apeluje o wzmocnienie obronności. Sama nadaje ton transformacji militarnej, przeznaczając rekordowe środki na armię. W tym zakresie nasz kraj i jego rola, są doceniane zarówno w Europie jak i USA.
„Dla mnie jako dla Prezydenta Polski to także okazja do tego, aby powiedzieć, jak Polska wywiązuje się ze swoich zobowiązań sojuszniczych. Przypomnę oczywiście, że wydajemy blisko 5% PKB na budowanie naszej odpowiedzialności wojskowej, na Siły Zbrojne Rzeczypospolitej. Polska jest przykładowym sojusznikiem” – oświadczył Karol Nawrocki.
Rurociągi wzmocnią bezpieczeństwo Wschodniej Flanki
Prezydent wysunął konkretny postulat infrastrukturalny, który ma realnie wzmocnić logistyczne bezpieczeństwo całego regionu Europy Środkowo-Wschodniej. Chodzi o rozbudowę sieci rurociągów paliwowych o statusie dual-use (podwójnego zastosowania). Stnaowią one „krwiobieg” dla militarnej mobilności, ale też bezpieczeństwa energetyczne. Dlatego powinny być jego zdaniem rozbudowane na wschód. Jak zapowiedział Karol Nawrocki - „Będę konsekwentnie zabiegał o to, aby rurociągi, a więc ciągi, które kończą się dzisiaj na byłej granicy wschodnich i zachodnich Niemiec, zostały poprowadzone do Rzeczypospolitej Polskiej, do Europy Środkowej. Podwójne zastosowanie rurociągów, tej infrastruktury (...) daje też możliwość budowania bezpieczeństwa całej wschodniej flanki NATO”.
Autostrada do stałej bazy USA w Polsce jest otwarta
Najważniejszą deklaracją polityczną 8 lipca 2026 roku była jednak zapowiedź rychłego utworzenia stałej bazy armii amerykańskiej na terytorium Polski. Prezydent ujawnił, że kluczowe formalności na szczeblu ministerialnym zostały już dopełnione.
„Chcemy osiągnąć stałą obecność amerykańskich żołnierzy w Polsce w postaci stałej bazy. Mam nadzieję, że amerykańscy żołnierze zostaną w Polsce i wspólnie z Wojskiem Polskim będziemy strzec (...) wschodniej flanki. (...) Ta sprawa wygląda bardzo dobrze, szczególnie po już oficjalnym liście sekretarza obrony USA do ministra obrony narodowej. (...) Można powiedzieć, że ta autostrada do stałej obecności wojsk amerykańskich w Polsce na poziomie prezydentów, na poziomie politycznym jest otwarta”.
Polecany artykuł:
Prezydent Nawrocki jednoznacznie nazwał też główne źródło niepokoju w regionie: „To także potwierdzenie głównego zagrożenia dla Polski i dla całej Europy Środkowo–Wschodniej, jakim jest niezmiennie od wieków (...) Federacja Rosyjska. Więc to także z punktu widzenia Polski musi wybrzmieć, że Federacja Rosyjska jest, pozostaje i pozostanie zagrożeniem dla Sojuszu Północnoatlantyckiego”.
Polska i Europa nie może akceptować odwołań do UPA
Szczyt w Ankarze to także intensywne rozmowy gabinetowe. Podczas oficjalnej kolacji wydanej 7 lipca przez Prezydenta Turcji Recepa Tayyipa Erdoğana, Karol Nawrocki odbył szereg spotkań bilateralnych. Rozmawiał m.in. z Prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim. Pytany o trudne relacje historyczne, polski prezydent zajął bezkompromisowe stanowisko, nie wykluczając jednak bieżącej współpracy obronnej:
„Wydaje mi się to naturalne, że państwa, które są sąsiadami, które mają wspólnego wroga, jakim jest Federacja Rosyjska, pozostają ze sobą w dialogu, niezależnie od pewnych napięć bilateralnych. (...) Oczywiście stanowisko w kwestiach, które dotyczą naszych bilateralnych napięć, dla mnie jest niezmienne. Polska i myślę, że cała Europa nie może traktować [w sposób akceptowalny] odwoływania się do żołnierzy UPA, którzy odpowiadają za śmierć 120 000 Polaków. Natomiast to nie wyklucza naszego dialogu, naszej dyskusji. To jest rzecz oczywista w świecie dyplomacji (...) – pozostajemy w dialogu, a także odczuwamy wspólne zagrożenie za sprawą Federacji Rosyjskiej”.
Wystąpienie polskiego prezydenta było jednym z szerzej komentowanych. Z jednej strony, ze względu na postrzeganie Polski jako silnego partnera z dobrymi kontaktami po obu stronach atlantyku. Ale też z drugkiej, Waszawa nie waha się wyrażać swoich poglądów względem Rosji czy Ukrainy. W tym względzie wystapienie prezydenta Nawrockiego stanowi głós równie silny, co wyrazisty. Otwart akwestią pozostaje to, na ile uda się ten głos przekuć na konkretne postanowienia czy decyzje NATO w ramach konkluzji szczytu.