Ministerstwo Obrony Narodowej odniosło się do artykułu opublikowanego przez „Rzeczpospolitą". W publikacji wskazywano, powołując się na dwa niezależne źródła, że "obecnie w armii pilotów F-16 mamy zaledwie ok. 40", a przy przyjętym wskaźniku co najmniej 1,5 pilota na samolot, przy 47 myśliwcach pozostających w służbie, liczba ta powinna wynosić co najmniej 70 osób.
Redakcja podała również, że jeszcze kilka lat wcześniej liczba pilotów F-16 wynosiła około 70, a obsadzenie etatów sięgało około 90 proc. Jak zaznaczono, dane o liczbie wyszkolonych pilotów i instruktorów są informacjami niejawnymi i nie mogą być upubliczniane.
Stanowisko MON
W odpowiedzi Ministerstwo Obrony Narodowej oświadczyło, że „przedstawione w artykule mylne dane nie odzwierciedlają prawdziwego obrazu potencjału kadrowego polskiego lotnictwa wojskowego”. Resort podkreślił, że Polska dysponuje znacznie większą liczbą pilotów z kwalifikacjami do wykonywania lotów na F-16, niż wynikałoby to z publikacji.
Jednocześnie MON zaznaczył, że szczegółowe dane o liczbie pilotów przypisanych do poszczególnych typów statków powietrznych nie są informacjami przeznaczonymi do upublicznienia. Ministerstwo wskazało też, że w ostatnich latach rozwijany jest proces szkolenia i przygotowania kolejnych kadr lotniczych, a w tym procesie uczestniczy „znacznie więcej osób” niż podano w gazecie.
Jednocześnie informujemy, że w ostatnich latach rozwijany jest proces szkolenia i przygotowania kolejnych kadr lotniczych. W procesie tym jest znacznie więcej osób niż podano w gazecie. Działania te pozostają związane z modernizacją techniczną Sił Zbrojnych RP oraz rozbudową i unowocześnianiem floty statków powietrznych. Warto także odnotować, że oprócz pilotów pełniących służbę w jednostkach operacyjnych są również oficerowie posiadający odpowiednie kwalifikacje, którzy obecnie realizują zadania na stanowiskach w wybranych dowództwach. Ich kompetencje lotnicze są podtrzymywane, a umiejętności praktyczne doskonalone" - przekazało Ministerstwo Obrony Narodowej w komunikacie.
Ostrzeżenie przed dezinformacją
MON zaapelowało o „szczególną odpowiedzialność” przy publikowaniu informacji o kadrach lotniczych. Zdaniem resortu niepełne lub pozbawione właściwego kontekstu dane mogą prowadzić do błędnych wniosków i być wykorzystywane w działaniach dezinformacyjnych.
Ministerstwo wezwało do uwzględniania specyfiki służby personelu Sił Powietrznych oraz powstrzymania się od rozpowszechniania przekazu, który może negatywnie wpływać na obraz zdolności Sił Zbrojnych RP.
Kontekst modernizacji F-16
Spór o liczbę pilotów pojawia się w czasie, gdy Polska realizuje program modernizacji swoich F-16. Jak przypomniała „Rzeczpospolita”, w ubiegłym roku MON podpisało umowę na modernizację MLU, która ma doprowadzić do przekształcenia samolotów z wersji F-16 C/D w F-16V Viper. Kontrakt wyceniono na 3,8 mld dolarów, czyli blisko 15 mld zł, a jego realizacja ma obejmować lata 2028–2038.
Artykuł „Rzeczpospolitej” wskazywał też, że obok F-16 podstawowym wyzwaniem kadrowym dla lotnictwa będzie wprowadzenie do służby śmigłowców AH-64E Apache. Tych maszyn Polska zamówiła 96. O pozyskiwaniu pilotów dla śmigłowców Apache w rozmowie z Portalem Obronnym opowiadał gen. broni Marek Sokołowski, Dowódca Generalny Rodzajów Sił Zbrojnych. Jak wówczas zaznaczył: „liczba ponad 400 pilotów dla floty AH-64E jest to wartość docelowa”. Proces ich szkolenia ma być rozłożony na lata, a cel to osiągnięcie współczynnika 1,5 załogi na śmigłowiec do 2032 roku.