Czy Europa jest gotowa na samodzielną obronę? Prognozy generała Grynkewicha nie napawają optymizmem

Europejscy sojusznicy nie będą w stanie przejąć pełnej odpowiedzialności za konwencjonalną obronę Europy przed 2035 rokiem – taką ocenę przedstawił w Senacie generał Alexus Grynkewich, dowódca sił USA i NATO w Europie. Podkreślił on również, że Rosja pozostanie zagrożeniem dla Sojuszu nawet po zakończeniu wojny na Ukrainie, a jej aktywność hybrydowa na wschodniej flance NATO już teraz stanowi poważne wyzwanie.

US Army

i

Autor: Spc. Adrian Greenwood / U.S. Army Europe and Africa Amerykański żołnierz w kamuflażu siedzący na pojeździe wojskowym. Obok powiewająca flaga USA, w tle niewyraźne sylwetki innych żołnierzy oraz flaga Niemiec. Zdjęcie ilustruje temat wysokich kosztów życia w Polsce dla wojskowych USA, o czym przeczytasz na Super Biznes.

Generał Alexus Grynkewich podczas swojego wystąpienia przed senacką komisją ds. sił zbrojnych w czwartek, przedstawił pesymistyczną prognozę dotyczącą gotowości europejskich sojuszników do samodzielnej obrony. Stwierdził, że „Do końca tej dekady europejscy sojusznicy poczynią znaczące postępy, ale nie będą jeszcze w pełni gotowi. Uważam, że do 2035 roku powinni osiągnąć ten cel”. Kluczowym problemem jest, według Grynkewicha, tempo, w jakim zwiększone budżety obronne przekładają się na realne zdolności bojowe. Wymaga to bowiem sprawnie działającej bazy przemysłu obronnego, której rozwój jest procesem długotrwałym. Jak ocenił generał,

„Na początku postęp będzie powolny, a następnie przyspieszy wraz z rozwojem przemysłu obronnego”.

Dowódca sił USA i NATO w Europie ostrzegł również, że zakończenie wojny na Ukrainie nie oznacza końca rosyjskiego zagrożenia. Podkreślił, że

„Z czysto militarnego punktu widzenia, gdy 500 tysięcy zaprawionych w bojach żołnierzy rosyjskich zostanie przemieszczonych w inne rejony, będziemy musieli traktować to jako potencjalne zagrożenie militarne i mieć świadomość tego, co może to oznaczać dla Sojuszu”.

Oznacza to, że NATO musi być przygotowane na długoterminowe wyzwania ze strony Rosji, niezależnie od przebiegu konfliktu na Ukrainie.

Aktywność hybrydowa i rosyjska gospodarka wojenna

Generał Grynkewich zwrócił uwagę na rosyjską aktywność hybrydową na wschodniej flance NATO, która obejmuje operacje informacyjne i akty sabotażu, szczególnie w krajach bałtyckich i w Polsce. Poinformował, że od momentu objęcia przez niego dowodzenia EUCOM, odnotowano szereg takich incydentów. Mimo że obecnie większość rosyjskich sił lądowych jest skoncentrowana na Ukrainie, a znaczące konwencjonalne przegrupowania w pobliżu granic NATO nie są obserwowane, generał zaznaczył, że takie zagrożenie może pojawić się w przyszłości, zwłaszcza po odbudowie rosyjskiego potencjału bojowego.

Dowódca potwierdził również, że rosyjska gospodarka wojenna działa na najwyższych obrotach. Produkcja rakiet i dronów utrzymuje się na wysokim poziomie, a straty osobowe są na bieżąco uzupełniane. Co więcej, Korea Północna nie tylko wysłała żołnierzy na front ukraiński, ale także robotników do rosyjskich zakładów zbrojeniowych, by uzupełnić braki kadrowe w produkcji pocisków balistycznych i bezzałogowców. To pokazuje, jak głębokie są powiązania między Rosją a innymi państwami autorytarnymi w kontekście prowadzenia wojny.

Reakcja NATO i nowe plany obrony

Zapytany o incydent z września, gdy rosyjskie drony wleciały w polską przestrzeń powietrzną, Grynkewich wyraził uznanie dla reakcji NATO. Poinformował, że holenderskie myśliwce F-35, działające pod dowództwem NATO, zestrzeliły kilka dronów, które naruszyły polską przestrzeń powietrzną. W następstwie tego incydentu Sojusz uruchomił operację „Eastern Sentry” – aktywność obejmującą zintegrowaną obronę powietrzną i przeciwrakietową na wschodniej flance. To pokazuje, że NATO aktywnie reaguje na nowe zagrożenia i wzmacnia swoje zdolności obronne.

Grynkewich dodał, że po raz pierwszy od dziesięcioleci trwa opracowywanie nowego stałego planu obrony zintegrowanej obrony powietrznej i przeciwrakietowej NATO, który ma być gotowy na szczyt Sojuszu latem br. Skuteczność tych systemów potwierdziło przechwycenie irańskich pocisków balistycznych wystrzelonych w kierunku Turcji, co świadczy o rosnącej skuteczności systemów obrony powietrznej NATO.

Konsekwencje wojny dla interesów USA i globalnej stabilności

Senator Jack Reed, Demokrata z Rhode Island, zwrócił uwagę na nieoczekiwane konsekwencje wojny, wskazując, że jednym z beneficjentów amerykańskiej wojny z Iranem jest Rosja. Wzrost cen ropy wzmacnia rosyjską gospodarkę, a konieczność wysyłania rakiet Patriot w rejon Zatoki Perskiej odbywa się kosztem dostaw dla Ukrainy. Grynkewich zapewnił jednak, że dostawy uzbrojenia na Ukrainę są kontynuowane, co jest kluczowe dla wsparcia walczącego kraju.

Senatorowie poruszyli również kwestię rosyjskich ataków na amerykańskie firmy działające na Ukrainie. Jeden z senatorów poinformował, że blisko 300 amerykańskich przedsiębiorstw zostało poważnie uszkodzonych w wyniku celowych rosyjskich uderzeń, w tym szpitale, elektrownie i zakłady produkcyjne, m.in. fabryka Oreo. Grynkewich przyznał, że ataki te uderzają w amerykańskie interesy, ale podkreślił, że strategia USA polega na wzmacnianiu zdolności obronnych Ukrainy, a nie na bezpośrednim reagowaniu.

Generał potwierdził również, że jest świadomy doniesień o przekazywaniu przez Rosję Iranowi danych o lokalizacji amerykańskich wojsk na Bliskim Wschodzie. W odpowiedzi na te doniesienia, Grynkewich ostrzegł:

„Jeśli Rosja tak robi, to mądrze postąpiłaby, gdyby jeszcze raz przemyślała udzielanie jakiejkolwiek pomocy Irańczykom w czasie Epickiej Furii”. 

Bezpieczeństwa wschodniej flanki NATO jako szansa i wyzwanie…
Portal Obronny SE Google News