Ceny i realia obronności. Eksperci o zagrożeniu ze strony Rosji i wydatkach na wojsko

Podczas debaty „Ceny i realia obronności”, prowadzonej przez prof. Grzegorza Kołodkę w Akademii Leona Koźmińskiego, uczestnicy rozmawiali o prawdopodobieństwie rosyjskiego ataku na państwa NATO, przygotowaniu Polski na zagrożenia oraz skali i strukturze wydatków na obronność. W dyskusji udział wzięli m.in. były minister spraw zagranicznych prof. Jacek Czaputowicz, gen. Leon Komornicki, wiceprezes zarządu BGK prof. Marta Postuła, był oficer ABW ppłk dr Marek Świerczek i b. dyrektor zarządzający w Agencji Wywiadu płk Maciej Romanów.

Ceny i realia obronności. Eksperci o zagrożeniu ze strony Rosji i wydatkach na wojsko

Prof. Jacek Czaputowicz ocenił, że obecnie bezpośredni atak Rosji na Polskę lub inne państwo NATO jest mało prawdopodobny. Wskazywał, że Rosja koncentruje swoje zasoby na wojnie w Ukrainie, a otwarty konflikt z Sojuszem byłby dla niej nieracjonalny. Zwrócił jednak uwagę na znaczenie spójności NATO i dalszego zaangażowania Stanów Zjednoczonych w bezpieczeństwo Europy Środkowej. Jego zdaniem niepewność dotyczy właśnie przyszłej polityki amerykańskiej i relacji Waszyngtonu z Moskwą.Podobną ocenę prawdopodobieństwa otwartej wojny przedstawił ppłk Świerczek. Podkreślał, że potencjał militarny Rosji jest nieporównywalny z potencjałem państw NATO. Zwracał jednak uwagę na zagrożenia związane z działaniami niejawnymi. – Rosyjska polityka mogłaby być określona mianem polityki hybrydowej, to znaczy grają na wszystkich instrumentach – mówił. Wskazywał na działania prowadzone poniżej progu otwartego konfliktu, których celem ma być osłabianie przeciwnika.Płk Romanów również uznał, że rosyjski atak zbrojny na państwo NATO jest obecnie bardzo mało prawdopodobny. Zwrócił uwagę, że nie widać oznak gromadzenia przez Rosję sił i zaplecza logistycznego potrzebnego do przeprowadzenia takiej operacji. Jednocześnie wskazywał na możliwość testowania reakcji państw NATO poprzez operacje specjalne i działania hybrydowe. Wśród przykładów wymienił incydenty związane z naruszeniem polskiej przestrzeni powietrznej przez drony, próbę wysadzenia linii kolejowej Warszawa–Lublin oraz ataki na infrastrukturę techniczną. Zwrócił też uwagę na ekonomiczną asymetrię takich działań: stosunkowo niewielkie nakłady po stronie sprawcy mogą wymuszać kosztowne działania zabezpieczające po stronie państwa.

Portal Obronny - debata 08.09.2026

Gen. Leon Komornicki podkreślał, że przygotowania obronne powinny wynikać z jasno określonej strategii bezpieczeństwa narodowego. Krytycznie oceniał dominację myślenia o użyciu siły nad polityką i dyplomacją. – Wojna jest przedłużeniem polityki. Sposoby realizacji tejże polityki metodą zbrojną – mówił. Jego zdaniem celem działań państwa powinno być przede wszystkim utrzymanie pokoju i niedopuszczenie do wojny.Generał zwracał uwagę, że bez strategii trudno określić, jakiego rodzaju siły zbrojne Polska powinna rozwijać i na jakie zagrożenia się przygotowywać. Wskazywał również na braki w infrastrukturze wojskowej, niedostatek specjalistów, niewystarczające szkolenie oraz problemy z wdrażaniem nowych technologii. Krytykował także sposób wydawania pieniędzy na obronność. – Pieniądze są źle wydawane – oceniał. Podkreślał, że samo kupowanie sprzętu nie wystarczy, jeśli wojsko nie ma warunków i kadr, by go skutecznie wykorzystywać.Do kwestii finansowania obronności odniosła się prof. Marta Postuła. Zaznaczyła, że wydatki na wojsko mają służyć odstraszaniu i zapobieganiu wojnie, a nie przygotowywaniu się do jej rozpoczęcia. – Wydając na obronność, nie czekamy na wojnę, tylko chcemy jej uniknąć – podkreślała. Zwracała również uwagę na znaczenie wydatków w kontekście zobowiązań sojuszniczych i utrzymania spójności NATO. Nie zgodziła się z generalną oceną, że wydatki na obronność są marnotrawione, wskazując, że ich zasadność należy rozpatrywać także przez pryzmat potrzeb odstraszania i zabezpieczenia państwa.

Prof. Kołodko podnosił natomiast problem struktury wydatków. Zwracał uwagę, że Polska przeznacza na obronność znaczne środki, ale nie ma wystarczającej wiedzy, jaka ich część jest wykorzystywana nieefektywnie. – Problem polega na tym, że wydajemy źle, wydajemy niemądrze, źle zaadresowane, źlee strukturalnie – mówił.Płk Romanów podkreślał, że przed podejmowaniem decyzji o kolejnych zakupach należy określić konkretne luki w zdolnościach obronnych. Jako przykład wskazywał potrzebę ustalenia, jakie zadania Polska chce realizować na Bałtyku, zanim zdecyduje o zakupie okrętów podwodnych. – Najpierw powinniśmy zdefiniować sobie luki, które chcemy tymi wydatkami przykryć – mówił. Zaznaczał, że cele i potrzeby powinny wynikać ze strategii bezpieczeństwa narodowego.W dalszej części debaty ppłk Świerczek zwrócił uwagę na stan polskich służb specjalnych. Jego zdaniem państwo powinno rozwijać zdolności kontrwywiadowcze, ponieważ zagrożenia ze strony Rosji mogą przybierać formę działań poniżej progu otwartego konfliktu. Krytykował upartyjnienie służb, ich sposób finansowania oraz brak skutecznego wykorzystania ich pracy przez polityków. – Powinniśmy rozwijać nasze zdolności kontrwywiadowcze, czego nie robimy – ocenił.Prof. Czaputowicz podniósł z kolei kwestię uzależnienia polskiego bezpieczeństwa od Stanów Zjednoczonych. Krytycznie oceniał sposób wydawania pieniędzy na zakupy wojskowe za granicą i wskazywał na znaczenie własnych zdolności obronnych. Podkreślał, że jednym z podstawowych problemów Polski jest stan rezerw osobowych. Zwracał uwagę na brak poboru, zmniejszające się rezerwy oraz niedostatek oficerów i wyszkolonych żołnierzy.