- W ramach projektu badawczego WIML zajął się chorobami przenoszonymi przez kleszcze.
- Bardzo duży nacisk położono na profilaktykę i unikanie zagrożenia.
- Z czasem, w ramach projektu, medycy zajmą się też chorobami serca terytorialsów.
– Przez dekady WIML rozwijał biomedycynę z myślą o lotnictwie wojskowym. Ale mamy już na tyle duży potencjał i doświadczenie, że postanowiliśmy rozszerzyć grupę żołnierzy, którymi się zajmiemy. Stąd pomysł na współpracę z Wojskami Obrony Terytorialnej – wyjaśnia dr hab. Ewelina Maculewicz, prof. WIML, kierownik Zakładu Badań Biomedycznych i Wzmacniania Organizmu Ludzkiego (ZBBiWOL) WIML.
WOT chce zadbać o zdrowie swoich ludzi
Projekt „Narażenie na czynniki środowiskowe (chemiczne, biologiczne i fizyczne) w służbie żołnierzy Sił Powietrznych i Wojsk Obrony Terytorialnej oraz w powiązanych środowiskach pracy pracowników wojska” prowadzony przez zespół prof. Maculewicz dla WOT jest elementem Narodowego Programu Zdrowia na lata 2021–2026.
– Bezpieczeństwo naszych żołnierzy jest dla nas najważniejsze. Chcemy, żeby po powrocie z zadań każdy miał wiedzę, na jakie objawy zwrócić uwagę i gdzie otrzyma pomoc. Dlatego tak zależy nam na współpracy z WIML. Dzięki niej medycy docierają do żołnierzy w miejscu służby, a jeśli ktoś potrzebuje leczenia, ma zapewnioną opiekę specjalistów w Instytucie – podkreśla gen. bryg. Marcin Siudziński, zastępca dowódcy Wojsk Obrony Terytorialnej.
Kleszcze na celowniku medyków
Zgodę na przeprowadzenie badań WIML otrzymał pod koniec 2021 r. Następnie WOT wskazał regiony i jednostki wojskowe, do których naukowcy z WIML powinni trafić w pierwszej kolejności.
Celem pierwszej edycji była ocena narażenia żołnierzy na boreliozę i kleszczowe zapalenie mózgu, a także na przenoszoną przez komary gorączkę Zachodniego Nilu. Wyniki miały pomóc w doborze środków ochrony odpowiednich do warunków służby.
W drugiej edycji zespół WIML kontynuuje badania nad chorobami odkleszczowymi. Specjaliści pobierają krew do badań i prowadzą zajęcia profilaktyczne bezpośrednio w miejscach pełnienia służby.
Dowództwo WOT wystąpiło do Departamentu Wojskowej Służby Zdrowia MON o kontynuację programu.
Ugryziony – nie zawsze zarażony
Choroby przenoszone przez kleszcze skutkują bardzo poważnymi problemami zdrowotnymi. W przypadku boreliozy mogą to być m.in. zapalenie stawów, uszkodzenia układu nerwowego, przewlekłe zmiany skórne czy zaburzenia pracy serca, a kleszczowe zapalenie mózgu może prowadzić do powikłań neurologicznych: zapalenia opon mózgowo-rdzeniowych, zapalenia mózgu czy rdzenia kręgowego.
– Problem jest więc bardzo poważny, ale nie należy siać paniki. Nie każdy kleszcz jest nosicielem chorób. Ale im częstszy z nim kontakt, tym większe ryzyko trafienia na osobnika zakażonego którymś z patogenów wywołujących chorobę. A żołnierze często opowiadają, że po służbie w terenie znajdowali na sobie nawet po kilkanaście wbitych kleszczy – tłumaczy mgr Agata Pabin z ZBBiWOL.
Wyjaśnia jednocześnie, że nawet jeśli w trakcie badania wykryto u żołnierza „ślady” boreliozy czy kleszczowego zapalenia mózgu, to nie znaczy, że automatycznie jest on chory.
– Test jest tak czuły, że wykazuje, iż organizm miał kontakt z patogenem powodującym chorobę. Ale wirus lub bakteria mógł zostać zwalczony przez układ odpornościowy człowieka. Żołnierz jest więc zdrowy, a w jego organizmie wykrywamy przeciwciała odpornościowe – dodaje prof. Maculewicz.
Zadbają też o serca terytorialsów
Celem pracy zespołu badawczego jest sprawdzenie skali problemu oraz wyselekcjonowanie osób wymagających dodatkowej diagnostyki, konsultacji lekarskiej oraz leczenia w WIML.
– Jeżeli zdiagnozujemy chorobę, nie zostawimy żołnierza samego. WIML dysponuje specjalistyczną kadrą oraz zapleczem, w którym żołnierz – w jednym miejscu – otrzyma kompleksową opiekę medyczną – podkreśla prof. Maculewicz.
Istotnym elementem projektu są prace prowadzone przez zespół lek. Marka Popiela, kierownika Ośrodka Badań Orzecznictwa Lotniczo-Lekarskiego i Medycyny Pracy WIML. Na bazie wyników otrzymanych z zespołu prof. Maculewicz lekarze z Ośrodka oceniają ryzyka chorób sercowo-naczyniowych, obejmujące m.in. wczesną identyfikację zaburzeń lipidowych, które w dłuższej perspektywie prowadzą do rozwoju miażdżycy oraz poważnych chorób układu krążenia.
– W ramach profilaktyki w czasie spotkań z żołnierzami planujemy mówić o zaburzeniach lipidowych. Natomiast wyniki badań będziemy omawiać indywidualnie z zainteresowanymi – mówi prof. Maculewicz.
Zespoły badawcze wyjeżdżają do wskazanych jednostek WOT. Tam pobierana jest krew do badań, ale równie istotna jest edukacja.
– W czasie pogadanek mówimy o profilaktyce. Wyjaśniamy, jakie środki stosować, by zabezpieczyć się przed kleszczami, na co zwracać uwagę przy doborze ubioru oraz po powrocie ze służby do bazy. Mówimy o szczepieniach ochronnych i monitoringu stanu zdrowia. W ramach projektu żołnierze otrzymują też od nas przyrządy do bezpiecznego usuwania wbitego kleszcza – wyjaśnia mgr Katarzyna Komar z ZBBiWOL.