BBN wskazuje luki w systemie ochrony ludności: System musi kształcić od podstaw i wesprzeć oddolne działania

Podczas zorganizowanej przez Bouro Bezpieczeństwa Narodowego konferencji "Odporność społeczna i bezpieczeństwo lokalne – rola samorządów, obywateli i państwa w budowie nowoczesnego systemu ochrony ludności i obrony cywilnej”, szef BBN Bartosz Grodecki, wskazał twarde priorytety: mapowanie pasjonatów, edukację obywateli na 72 godzin oraz strategiczne rozdzielenie zasobów wojska i ochrony ludności. Jak wynika z dyskusji ekspertów i praktyków, obecnie system ochrony ludności w Polsce cierpi na systemową ślepotę – ignoruje oddolne inicjatywy, cierpi na brak powszechnej edukacji i nieefektywnie dystrybuuje finanse.

  • BBN alarmuje: polski system ochrony ludności cierpi na "systemową ślepotę", ignorując potencjał obywateli i marnując zasoby w obliczu zagrożeń.
  • Szef BBN Bartosz Grodecki wskazuje trzy filary naprawy: edukację na 72 godziny, mapowanie pasjonatów i pilne dofinansowanie oddolnych inicjatyw.
  • Sprawdź, dlaczego obecne przepisy zawodzą, jak wojsko i cywilne struktury rywalizują o zasoby i co to oznacza dla Twojego bezpieczeństwa.

Biuro Bezpieczeństwa Narodowego (BBN) stara się przejąć inicjatywę w obszarze, który rządzący zdają się spychać na dalszy plan. Temu celowi przyświeca cykl konferencji eksperckich, której trzecia edycja odbyła się 21 lipca w Pałacu Prezydenckim. Biuro Bezpieczeństwa Narodowego pod patronatem Prezydenta RP konsekwentnie buduje platformę dyskusji, która ma wskazać krytyczne luki prawne i organizacyjne. W poprzedniej edycji tematem była kwestia rezerw i poboru do wojska. Tym razem pochylono się nad kwestiami ochrony ludności.

W obliczu trwającej za naszą wschodnią granicą wojny pełnoskalowej, kwestia budowania odporności społecznej oraz sprawnej ochrony ludności staje się kluczowa dla przetrwania państwa. Tymczasem praktyka pokazuje, że to właśnie ten segment obronności pozostaje w dużej mierze zaniedbany, pomimo uchwalenia w 2024 roku Ustawa o ochronie ludności i obronie cywilnej.

Konferencja stała się okazją do twardej oceny obecnego stanu rzeczy. Bartosz Grodecki, Szef BBN oraz były wiceminister spraw wewnętrznych i administracji, podkreśla, że budowa odporności była dla niego kluczowym zadaniem jeszcze przed objęciem funkcji w Biurze.

Jeśli chodzi o, budowanie odporności państwa, to był jeden z tych obszarów, którymi przed przyjściem do BBN-u chciałem się zająć. O tym też rozmawiałem z Panem Prezydentem i w ramach tego, co ustaliliśmy, realizujemy cykl konferencji, szkoleń, dyskusji na temat tego, jak to powinno w sposób funkcjonalny wyglądać. Rzeczywiście jest to temat zaniedbany, jest to temat trochę zapomniany - zauważa Bartosz Grodecki, szef BBN.

W tym kontekście rolą BBN ma jednak nie być tylko recenzja działań rządu, ale pełnienie funkcji merytorycznego ośrodka analityczno-inicjatywnego, który przygotuje grunt pod ewaluację i nowelizację obowiązujących przepisów. Jak wyjaśnił w rozmowie z maszym dziennikarzem Bartosz Grodecki - „Po to są te konferencje, po to są te debaty, po to są dyskusje i po to też włączamy różne środowiska, żeby po tym czasie wdrożenia ustawy przyszedł czas ewaluacji i pokazania, gdzie są braki, gdzie są luki. Jak te środki, które są zarezerwowane w ustawie – a są rzeczywiście niemałe – bardziej efektywnie wydawać. Nasza rola to być ośrodkiem, który pokazuje luki obecnie rządzącym, nad którym powinniśmy się pochylić.

Trzy filary oddolnej odporności: Edukacja, Mapowanie, Finansowanie

Jak wynika ze słów występujących podczas konferencji praktyków: samorządowców, przedstawicieli Ochotniczej Straży Pożarnej i organizacji pozarządowych, najbardziej wartościowym, a zarazem najbardziej marnowanym zasobem w polskim systemie ochrony ludności są sami obywatele. Potencjał społeczny – od Ochotniczych Straży Pożarnych, stanowiących jako organizacja o takiej sile i zasięgu ewenement na skalę europejską, po nieformalne grupy społeczno-ratownicze, takie jak obecna na konferencji Grupa Bizon – jest to zasób ogromny, ale wciąż pozostaje poza polem widzenia państwowego systemu.

Aby zmienić ten stan rzeczy, Szef BBN sformułował trzy kluczowe filary, na których musi opierać się nowa architektura bezpieczeństwa lokalnego.

Kwestia pierwsza to edukacja. Miałem przyjemność spotykać się na poziomie lokalnym z ludźmi, rozmawiać o ochronie ludności, mówić, że nie zawsze te służby dojadą na czas – te 72 godziny są niezwykle istotne. Ta sama organizacja poprzez edukację jest kluczowa.

Druga rzecz jest taka, żeby tych pasjonatów po prostu system zobaczył, a on ich na dzisiaj nie widzi. Trzeba ich zmapować, trzeba mieć bazę danych, która widzi tych ludzi. W dzisiejszym systemie ci ludzie trafiają bezpośrednio do wojska. Pani, która jest lekarzem, która zajmuje się ratownictwem, idzie do wojska – tak samo jak młodzi ludzie mający swoje zadania w ochronie ludności.

Po trzecie, to, że my ich zobaczymy, to jedno. Trzeba też ich dofinansować. Niewielkimi pieniędzmi, niewielkimi środkami można zrobić naprawdę coś dobrego na poziomie lokalnym, tam, gdzie się właściwie zaczyna ochrona ludności. Daje to ogromny przelicznik koszt-efekt i wspiera inicjatywy. Bartosz Grodecki, szef BBN

Ustawa działa, ale diabeł tkwi w szczegułach

W toku debaty przeanalizowano stan wdrożenia obecnych rozwiązań, których podstawą jest Ustawa o ochronie ludności i obronie cywilnej z 2024 roku. Nakreślono wnioski z jej dwuletniego obowiązywania i kluczowe obszary, w których pojawiąją się w jej realizacji luki prawne, organizacyjne czy systemowe.

Przede wszystkim wskazano na pilną potrzebę stworzenia jednego strategicznego centrum koordynującego perspektywę cywilną, wojskową i społeczną. Obecnie systemy te nie współdziałają, ale w zasadzie konkurują, przede wszystkim o kluczowy zasób jakim są ludzie. Choćby lekarze, ratownicy medyczni czy strażacy OSP są wskazani do mobilizacji, co oznacza osłabienie systemu ochrony ludności na rzecz sił zbrojnych. Jest to jeden z wielu problemów, wynikających w prost wynikają z tego, że podlegając różnych strukturom i mając różne cele, mówic kolokwialnie, te trzy systemy się „nie widzą”, co oznacza w przypadku kryzysu ryzyko tego choćby, że realne zdolności będą znacznie mniejsze niż szacowane.

Rolę takiego ośrodka koordynującego, integrującego dotąd rozproszone myślenie o odporności oraz obronności i łączącego różne szczeble zarządzania, ma ambicję pełnić Biuro Bezpieczeństwa Narodowego.

Edukacja od podstawówki, koordynacja na każdym szczeblu

Fundamentalnym wnioskiem płynącym z debat była również konieczność przebudowy podejścia do edukacji w dziedzinie bezpieczeństwa. Budowanie odporności społecznej musi rozpoczynać się już od najmłodszych lat w szkołach. Potrzebne jest kształtowanie u dzieci odpowiedzialności, praktycznych umiejętności radzenia sobie w sytuacjach kryzysowych oraz samodzielności w świecie realnym.

Młodzieży i dorosłym również potrzebna jest świadomość realiów i odciągnięcie ich uwagi od środowiska cyfrowego. Od tej „protezy wiedzy i pamięci”, której w sytuacji kryzysu najpewniej zabraknie. Zwykła awaria prądu, to brak nie tylko światła i zasilania w kuchence, ale też odcięcie od internetu, ograniczenie lub brak komunikacji telefonicznej. A to dopiero początek. Zabraknie też zasilania chłodziarek w sklepach i w domach, brak możliwości płatności elektronicznych i wiele innych wyzwań. Dystrybucja poradnika nie wystarczy. Trzeba stale edukować ludzi i zachęcać do wdrożenia jego wytycznych w życie. Choćby zapewniając prąd, żywność i leki na te przysłowiowe 72 godziny.

Równie istotnym wyzwaniem pozostaje budowa sprawnego systemu koordynacji ogromnego potencjału społecznego. Ruch harcerski, skupiający około 150 tysięcy osób, Ochotnicze Straże Pożarne oraz liczne stowarzyszenia proobronne i grupy wolontariackie dysponują unikatowymi możliwościami organizacyjnymi. Dotychczasowe doświadczenia związane z usuwaniem skutków katastrof naturalnych czy początkowym okresem wojny w Ukrainie pokazują jednoznacznie, że nawet największa mobilizacja społeczna bez państwowego, świadomego systemu zarządzania sytuacyjnego i sprawnym kierowaniu zasobami prowadzi do chaotycznej i nieefektywnej dystrybucji pomocy.

Z tym zagadnieniem wiąże się potrzeba rozpoznania oraz systemowego wykorzystania unikalnych kompetencji obywateli. Członkowie OSP i organizacji pozarządowych to bardzo często wybitni specjaliści z zakresu łączności, logistyki, elektroniki, mechaniki czy ratownictwa. Zadaniem państwa jest skatalogowanie tych unikalnych kwalifikacji i włączenie ich w stałe plany zarządzania kryzysowego. Na najniższym szczeblu to właśnie samorządy, starostowie oraz Powiatowe Centra Zarządzania Kryzysowego dysponują najbardziej szczegółową wiedzą o lokalnych zasobach. Skuteczny system musi czerpać z tego doświadczenia, wykorzystując również sieci społeczne budowane wokół lokalnych wspólnot i parafii, które idealnie nadają się do identyfikacji potrzeb, mapowania ludzi gotowych do pomocy oraz sprawnego przygotowania planów ewakuacji.

Uczestnicy konferencji zgodnie uznali, że budowa odporności społecznej i obrony cywilnej nie jest jednorazowym projektem legislacyjnym ani wyłączną domeną jednej instytucji. To proces ciągły, oparty na ścisłej współpracy administracji rządowej, samorządów, służb oraz przygotowanych obywateli.

Ochrona ludności i budowanie odporności społecznej nie mogą opierać się wyłącznie na zrywach wolontariuszy i entuzjazmie pasjonatów. A tak wygląda to w znacznym stopniu dzisiaj. Sformułowane przez BBN wnioski wskazują jednoznacznie: bez sprawnej inwentaryzacji zasobów ludzkich, realnej edukacji obronnej od stopnia gminnego oraz korekty wydatkowania środków z ustawy o ochronie ludności, Polska pozostanie wrażliwa na ciosy w warunkach kryzysowych.

Przedstawione w Pałacu Prezydenckim wnioski mają posłużyć jako fundament do dalszych prac nad nowelizacją krajowego systemu ochrony ludności. Rola BBN jako ośrodka inicjującego te zmiany daje nadzieję na stworzenie presji legislacyjnej na rządzących – tak, aby po etapach debat i analiz nastąpiły twarde nowelizacje ustawowe. Ale to część szerszej pracy koncepcyjnej.

Nadciągające wyzwanie: Powojenne zagrożenia dla porządku publicznego

Biuro Bezpieczeństwa Narodowego nie ogranicza się do analizy bieżących braków w obronie cywilnej. Kolejna edycja konferencji, zaplanowana na jesień, dotyczyć będzie porządku publicznego i bezpieczeństwa wewnętrznego w ujęciu długofalowym.

Jak wyjaśnia szef BBN, Bartosz Grodecki: – "Następny temat, który sobie planujemy na jesień, to chcemy rozmawiać o porządku publicznym. On też wpisuje się w odporność państwa, szczególnie w kontekście tego, co się dzieje za naszą wschodnią granicą. Jeżeli konflikt czy wojna na Ukrainie zostanie w jakikolwiek sposób zatrzymana, będziemy musieli mieć na uwadze wzrost przestępczości pospolitej, przemyt broni, osoby, które z traumą wojenną będą przekraczały naszą granicę."

Szef BBN zwracają uwagę na te i inne zagrożenia, jako obszary słabo obecnie zmapowane. Polska, jako państwo przyfrontowe i tranzytowe, staje w obliczu specyficznych zagrożeń asymetrycznych. Ale te zagrożenia będą ewoluować w czasie, zależnie od przebiegu wydarzeń na Ukrainie, ale też w maszyn kraju i za wschodnią granicą.

Zdefiniowanie luk w prawodawstwie oraz przygotowanie Policji i Straży Granicznej na przykład na napływ nielegalnej broni i przestępczości zorganizowanej to test dojrzałości dla państwa. Wyprzedzając legislacja i wypracowanie procedur ma zapobiec destabilizacji wewnętrznej w momencie, gdy uwaga opinii publicznej wciąż skupiona jest na granicy państwowej. Z takimi założeniami Biuro Bezpieczeństwa Narodowego wchodzi w dalszą pracę nad bezpieczeństwem wewnętrznym Polski.

Portal Obronny SE Google News
Sonda
Czy ochrona budynków najważniejszych instytucji państwowych powinna zostać wzmocniona?