Spis treści
Sytuacja geopolityczna, rosnące zagrożenia dla infrastruktury krytycznej, ryzyko długotrwałych blackoutów oraz coraz częstsze ekstremalne zjawiska pogodowe radykalnie zmieniają postrzeganie bezpieczeństwa. Przestaje być ono domeną wyłącznie wojska, służb i administracji centralnej. Coraz większa odpowiedzialność spoczywa na barkach samorządów, a także projektantów i wykonawców inwestycji publicznych. To właśnie na poziomie lokalnym zapadać będą kluczowe decyzje dotyczące lokalizacji, utrzymania i wykorzystania znacznej części nowo powstającej infrastruktury ochronnej. Ta decentralizacja odpowiedzialności wymusza na lokalnych władzach budowanie własnych, kompleksowych systemów odporności, które wykraczają poza tradycyjne ramy zarządzania kryzysowego.
Bezpieczeństwo w nowej odsłonie: Rola samorządów
W obliczu współczesnych wyzwań, rola samorządów w zapewnianiu bezpieczeństwa staje się fundamentalna. Nie chodzi już tylko o reagowanie na skutki, ale o proaktywne budowanie zdolności obronnych i ochronnych na poziomie lokalnym. To właśnie gminy i powiaty będą musiały zmierzyć się z zadaniem planowania, realizacji i zarządzania obiektami ochrony zbiorowej, które mają służyć mieszkańcom w razie zagrożenia. Nowe podejście do bezpieczeństwa wymaga od nich nie tylko środków finansowych, ale przede wszystkim strategicznego myślenia i zdolności do tworzenia skoordynowanych systemów.
W tym kontekście niezwykle istotne stają się inwestycje dual-use, czyli obiekty, które na co dzień pełnią funkcje cywilne, a w sytuacjach kryzysowych mogą wspierać mechanizm ochrony ludności. Przykładami takich rozwiązań są szkoły, hale sportowe, parkingi podziemne czy centra aktywności lokalnej, które od początku są projektowane z myślą o zwiększaniu odporności lokalnych społeczności. Ich wielofunkcyjność pozwala na optymalne wykorzystanie zasobów i środków, zapewniając korzyści zarówno w czasie pokoju, jak i w obliczu zagrożenia.
Miliardy złotych i kluczowe wyzwanie: Model zarządzania
Mimo ambitnych planów i znaczących środków finansowych, eksperci wskazują na jedno kluczowe wyzwanie, które może zadecydować o sukcesie lub porażce całego przedsięwzięcia. Mecenas Michał Liżewski, partner kancelarii LEGALLY.SMART i specjalista z zakresu zamówień publicznych i prawa budowlanego, podkreśla, że:
„Przez ponad 30 lat praktycznie nie zajmowaliśmy się budowaniem systemów ochrony ludności w takiej skali. Dziś uczymy się tego od nowa. Dlatego równolegle z realizacją inwestycji musimy tworzyć standardy działania i dobre praktyki. To nie jest wyłącznie wyzwanie budowlane. W równym stopniu dotyczy ono prawa, organizacji i sposobu zarządzania”.
Największym błędem byłoby sprowadzenie inwestycji dual-use wyłącznie do procesu budowlanego. Kluczowe pytania powinny paść jeszcze przed rozpoczęciem jakiejkolwiek budowy: po co powstaje dany obiekt, kto będzie z niego korzystał, kto będzie odpowiadał za jego utrzymanie i w jaki sposób zostanie włączony do lokalnego systemu reagowania kryzysowego.
„Największym ryzykiem nie jest dziś brak pieniędzy, ale wydanie miliardów złotych bez stworzenia modelu zarządzania nową infrastrukturą. Schron można wybudować stosunkowo szybko. Znacznie trudniej zbudować procedury, kompetencje i odpowiedzialność za jego funkcjonowanie” – podkreśla mec. Liżewski.
Bez jasnych zasad, kompetentnych kadr i precyzyjnych procedur, nawet najnowocześniejsze obiekty mogą okazać się bezużyteczne w chwili próby.
Samorządy muszą myśleć strategicznie: Budowa systemów odporności
Pojedynczy obiekt, nawet najlepiej zaprojektowany, nie zapewni bezpieczeństwa mieszkańcom, jeśli nie będzie częścią szerszej sieci rozwiązań i kompleksowego systemu odporności. W wielu samorządach wciąż brakuje odpowiedzi na fundamentalne pytania dotyczące przyszłości tych inwestycji. Kto będzie odpowiadał za utrzymanie infrastruktury dual-use? Jakie procedury zostaną uruchomione w sytuacji kryzysowej? W jaki sposób obiekty będą wykorzystywane zarówno w czasie pokoju, jak i podczas zagrożeń? Niepewność dotyczy również długoterminowego finansowania i odpowiedzialności za utrzymanie obiektów w perspektywie kilkunastu czy kilkudziesięciu lat.
Mecenas Michał Liżewski zwraca uwagę na tę kluczową kwestię:
„Zbyt często koncentrujemy się na samym obiekcie, podczas gdy równie ważne jest to, co wydarzy się później. Kto będzie odpowiadał za utrzymanie infrastruktury? Kto podejmie decyzje w sytuacji kryzysowej? Inwestycja dual-use musi mieć swojego gospodarza. W przeciwnym razie za kilka lat możemy mieć nowoczesne obiekty, ale bez przygotowanego modelu ich wykorzystania. Dlatego samorządy powinny myśleć nie o pojedynczych schronach, lecz o budowie własnego systemu odporności”.
Oznacza to konieczność opracowania spójnych strategii, szkoleń dla personelu, a także jasnych planów finansowania i eksploatacji. Najbliższe lata mogą przynieść największą zmianę w podejściu do bezpieczeństwa lokalnego od początku lat 90. O odporności miast i gmin będą decydować nie tylko pojedyncze inwestycje, lecz przede wszystkim zdolność do ich długofalowego planowania, skutecznego zarządzania i integrowania z lokalnym systemem bezpieczeństwa.
Na podstawie komunikatu prasowego LEGALLY.SMART