Kleszcz i Legwan w „klatce”? Ciekawostki z próbnej defilady w Warszawie

Próbna defilada to zawsze okazja, do zobaczenia nowego sprzętu, który pojawi się podczas Święta Wojska Polskiego. W tym roku najwięcej komentarzy wzbudziły pojazdy w antydronowych „klatkach”, rozwiązaniu coraz częściej stosowanym na świecie, pod wpływem doświadczeń z Ukrainy.

  • Próbna defilada w Warszawie ujawniła nowe rozwiązania, inspirowane doświadczeniami z konfliktu w Ukrainie.
  • Największe emocje wzbudziły transportery Legwan i Kleszcz, wyposażone w tajemnicze "klatki" – specjalne siatkowe osłony chroniące przed dronami i pociskami kumulacyjnymi.
  • Sprawdź, jak te prototypowe zabezpieczenia wpływają na możliwości pojazdów, poznając ich kluczowe zalety oraz wady.

Próbna defilada w Warszawie odbyła się nocą i rankiem w niedzielę, 9 sierpnia, czyli tradycyjnie, w ostatni weekend przed 15 sierpnia. Relację fotograficzną z tego wydarzenia możecie państwo znaleźć poniżej i zawiera ona setkę zdjęć wszelakich pojazdów i formacji pieszych, biorących udział w wydarzeniu.

Szczególne zainteresowanie wywołały tym razem wyjątkowo nie najnowsze czołgi czy inne ciężkie, uzbrojone pojazdy, ale lekkie transportery opancerzone Legwan z Rosomak S.A. oraz Lekki Opancerzone Transportery Rozpoznawcze Kleszcz z AMZ Kutno. W obu przypadkach chodziło o obudowanie ich „klatkami” czy raczej specjalnymi, rozpiętymi na stelażach siatkami.

Dlaczego Bóbr i Legwan w klatce?

Jaki jest cel obudowania pojazdu opancerzonego klatką czy siatką? Są dwa, powiązane ze sobą jak wspomniana siatka. Pierwsze pojawiły się prętowe i siatkowe osłony stosowane np. na polskich KTO Rosomak podczas misji w Afganistanie. Ich celem jest ochrona pojazdu przed pociskami kumulacyjnymi, przede wszystkim wystrzeliwanymi z granatników przeciwpancernych, takich jak RPG-7.

Jest to rozwiązanie stosowane od dekad. Głowica tego typu działa poprzez przepalenie pancerza strumieniem kumulacyjnym, mający kształt stożka. Skoncentrowany jest on w miejscu uderzenia, dlatego odsunięcie miejsca detonacji od pancerza, znacznie osłabia skuteczną przemijalność. Już w czasie II wojny światowej zaczęto więc stosować różnego typu panele i osłony, umieszczone od kilkunastu do kilkudziesięciu centymetrów od pancerza. Początkowo były ta panele z blachy, ale z czasem okazało się, że wystarczy odpowiednio mocna siatka czy pręty lub listwy, na tyle gęsto rozmieszczone, aby głowica kumulacyjna nie przeleciała między nimi.

Klatki i siatki okazały się też skutecznym zabezpieczeniem przed zagrożeniem ostatniej dekady, czyli małymi bezzałogowymi, szczególnie dronami FPV, które operator stara się wprowadzić do wnętrza pojazdu, szczególnie gdy uzbrojone są w głowice odłamkowe.

Cięższe maszyny stosują do zwalczania pojazdów opancerzonych głowice kumulacyjne, a często są to po prostu głowice pocisków granatnikowych. Siatka chroni więc przed obydwoma rodzajami zagrożenia. Jest to trend widoczny na świecie, choć zwykle obejmuje on jedynie osłony włazów, chroniące przed umieszczeniem drona wewnątrz. W przypadku lekko opancerzonych pojazdów, takich jak LOTR Kleszcz i Legwan, zdecydowano się na rozwiązanie „dwa w jednym”.

Plusy i minusy klatki dla Bobra

Obecnie na temat osłon siatkowych, potocznie nazywanych tu „klatkami”, nie wiadomo zbyt wiele. Nie są to z pewnością warsztatowe „samoróbki”, ale egzemplarze próbne, dostarczone przez producentów. Wizualnie przypominają one najbardziej Lekkie Osłony Siatkowe, prezentowane od lat m.in. na MSPO w Kielcach, przez spółkę Lubawa S.A. Dotąd były one prezentowane głównie jako osłona burt KTO Rosomak przed pociskami kumulacyjnymi.

Osłony zastosowane na Legwanie i Bobrze (Bóbr-3 to oznaczenie producenta dla pojazdu o kryptonimie Kleszcz), zostały rozbudowane o osłonę górnej półsfery i włazów. Widać, że przemyślano te rozwiązania np. w zakresie ochrony uzbrojenia przy umożliwieniu jego użycia, podobnie jak wyrzutni granatów dymnych. Włazy i drzwi boczne oraz tylne zostały wyposażone w odchylane osłony, które umożliwiają, choć też nieco utrudniają, opuszczanie pojazdu.

Nie uniknięto niestety pewnych błędów, na przykład ograniczających dzielność terenową pojazdów. Co to znaczy? Ramy osłony umieszczone są dość nisko, co ogranicza prześwit. Co gorsza, szczególnie w przypadku Kleszcza, widać znaczne ograniczenie konta natarcia i zejścia pojazdu. Upraszczając nieco temat, chodzi o to pod jak strome zbocze pojazd może podjechać nie „wieszając się” lub nie wbijając się w nawierzchnie ramą osłony antydronowej. Pole do poprawy jest również jeśli chodzi o osłony uzbrojenia oraz sylwetkę pojazdów. Szczególnie w przypadku dość już dużego i wysokiego LOTRa widać, jak rama osłon znacznie zwiększa wysokość a przez to widoczność pojazdu.

Portal Obronny SE Google News