Wicepremier, minister obrony narodowej, Władysław Kosiniak-Kamysz, potwierdził zaawansowane rozmowy dotyczące pozyskania dla Sił Powietrznych samolotów do tankowania w powietrzu i transportu strategicznego. Wizyta polskiej delegacji w Hiszpanii, zaplanowana na 22-23 czerwca 2026 roku, ma być ostatnim etapem przed sfinalizowaniem umowy. To właśnie w hiszpańskich zakładach Airbusa odbywa się kluczowy etap produkcji maszyn – konwersja pasażerskich A330 do wariantu wojskowego MRTT.
„Przed nami ostatnie rozmowy o zakupie samolotów MRTT - do tankowania w powietrzu w ramach programu SAFE. Dzięki nim nasze F-35 będą mogły działać dalej, dłużej i z większą skutecznością. To jedna z tych zdolności, które realnie zwiększają siłę Wojska Polskiego!” – napisał szef MON na platformie X.
Jak dodał w nagraniu:
„Szanowni państwo wchodzimy w drugą fazę programu SAFE. Teraz zakupy wspólne z innymi państwami europejskimi i coś co jest bardzo Polsce potrzebne, szczególnie po przyjęciu F-35. Samoloty do tangowania w powietrzu i do transportu zarazem. Takie samoloty produkuje Airbus, spotkania z firmą Airbus, spotkania w zakładach, w których są produkowane zarówno samoloty do transportu i do tankowania, jak i inne samoloty transportowe. Do tego bardzo ważne spotkanie bilateralne z ministrem obrony Hiszpanii”.
Zakup jest częścią drugiej fazy unijnego programu SAFE, który ma na celu wzmacnianie bezpieczeństwa i obronności krajów członkowskich poprzez inwestycje w europejski przemysł zbrojeniowy.
Airbus A330 MRTT – game changer dla Sił Powietrznych
Wybór padł na samoloty Airbus A330 MRTT (Multi Role Tanker Transport), co było w dużej mierze podyktowane wymogami programu SAFE, preferującego sprzęt europejskiej produkcji. Polska planuje pozyskać łącznie cztery maszyny w najnowszej wersji A330 MRTT+, bazującej na nowocześniejszej platformie A330neo. Dwa samoloty mają zostać sfinansowane ze środków unijnych w ramach pożyczki SAFE, a dwa kolejne w ramach tradycyjnego zakupu z budżetu państwa.
Podstawową funkcją MRTT jest możliwość tankowania w locie innych samolotów, takich jak myśliwce F-16 i F-35. Maszyna może zabrać na pokład do 111 ton paliwa bez konieczności instalowania dodatkowych zbiorników w ładowni. Dzięki szerokiemu kadłubowi, A330 MRTT może przewozić do 300 żołnierzy lub 45 ton ładunku, co zapewnia zdolności strategicznego przerzutu wojsk i sprzętu. Możliwa jest również konfiguracja do ewakuacji medycznej (MEDEVAC), pozwalająca na transport rannych wraz z personelem medycznym i specjalistycznym sprzętem.
Dotychczas polskie lotnictwo wojskowe było całkowicie zależne od wsparcia sojuszników z NATO w zakresie tankowania w powietrzu. Posiadanie własnej floty MRTT oznacza zdobycie pełnej suwerenności operacyjnej i znaczące zwiększenie możliwości bojowych.
Dla samolotów takich jak F-35 i F-16, których Polska posiada dostęp do latających cystern jest kluczowy. Umożliwi im to wydłużenie czasu przebywania w powietrzu, przez co myśliwce podczas patrolu czy misji bojowej nie będą musiały wracać do bazy na tankowanie, co skróci czas reakcji i zwiększy ciągłość operacji. Poza tym samoloty będą mogły operować znacznie dalej od własnych lotnisk, co ma fundamentalne znaczenie dla państwa flankowego NATO. Możliwość dotankowania w powietrzu pozwala na start z większym ładunkiem uzbrojenia kosztem mniejszej ilości paliwa.
Powrót do zaniechanego pomysłu
Pozyskanie samolotów MRTT to zwieńczenie wieloletnich starań. Polska była jednym z inicjatorów natowskiego programu MMF (Multinational MRTT Fleet), który zakładał wspólny zakup i eksploatację tych maszyn. Jednak w latach 2015-2016 nasz kraj wycofał się z tej inicjatywy. Obecna decyzja o zakupie narodowym, choć opóźniona o dekadę, jest postrzegana jako krok w dobrym kierunku.
Ze względu na duże obłożenie linii produkcyjnych Airbusa, pierwsze dwa samoloty A330 MRTT mają trafić do Polski w latach 2029-2030, co mieści się w horyzoncie czasowym rozliczenia pożyczki z programu SAFE. Kolejne dwie maszyny zostaną dostarczone w późniejszym terminie.