- 13 marca 2026 roku polskie myśliwce MiG-29 przechwyciły rosyjski samolot rozpoznawczy Ił-20 nad Morzem Bałtyckim.
- Rosyjska maszyna leciała w międzynarodowej przestrzeni powietrznej bez planu lotu i z wyłączonym transponderem, co stanowiło dziewiątą taką misję w tym roku.
Rosyjski samolot szpiegowski nad Bałtykiem
"Polskie myśliwce przechwyciły samolot Ił-20 Federacji Rosyjskiej realizujący dziewiątą w tym roku misję rozpoznawczą w międzynarodowej przestrzeni powietrznej, bez złożonego planu lotu i z wyłączonym transponderem. Maszyna nie naruszyła polskiej przestrzeni powietrznej. Dzięki wysokiej gotowości dyżurnych sił, doświadczeniu pilotów oraz sprawnemu działaniu systemu obrony powietrznej, zadanie zostało wykonane szybko, profesjonalnie i bezpiecznie" - przekazano w komunikacie.
"Żołnierze Wojska Polskiego każdego dnia czuwają nad bezpieczeństwem polskiego nieba, realizując swoją służbę z pełnym zaangażowaniem, a Siły Zbrojne RP pozostają w stałej gotowości do reagowania na wszelkie zagrożenia dla naszej przestrzeni powietrznej" - dodano.
Czym jest Ił-20?
Samolot rozpoznawczy Ił-20, oznaczony przez NATO jako Coot-A, to radziecka maszyna opracowana na bazie pasażerskiego Ił-18D, służąca do rozpoznania elektronicznego i obrazowego. Produkowany przez Biuro Iljuszyna, pierwszy lot odbył w 1968 roku, a do służby wszedł rok później. Wyprodukowano około 20-24 egzemplarze. Napędzany czterema silnikami turbośmigłowymi Iwczenko AI-20M o mocy 4250 KM każdy, osiąga zasięg do 5400 km. Załogę stanowi zazwyczaj 13 osób, w tym pięciu członków załogi lotniczej i ośmiu operatorów systemów rozpoznawczych.
Charakterystyczne elementy konstrukcji to owiewka pod kadłubem z radarem Igła-1 do mapowania terenu, boczne wybrzuszenia na kamery panoramiczne A-87P oraz liczne anteny do przechwytywania sygnałów. Wyposażony w systemy Vischnia, SRS-4 Romb i Kwadrat-2, umożliwia zbieranie danych radiowych i telekomunikacyjnych w czasie rzeczywistym, a także rozpoznanie w podczerwieni. Główne warianty to prototypowy Ił-20, seryjny Ił-20M z ulepszonymi systemami, zmodernizowany Ił-20M1 oraz Ił-20RT do wsparcia programu kosmicznego. Eksperymentalne modernizacje, jak Anagramma czy Monitor, wprowadzały dodatkowe możliwości rozpoznania radiotechnicznego.
MiG-29 w polskich siłach powietrznych
Myśliwce MiG-29 to poradzieckie maszyny, które wciąż są częścią wyposażenia Sił Powietrznych RP. Maszyny stacjonujące w 22. Bazie Lotnictwa Taktycznego w Malborku choć wielokrotnie modernizowane, osiągają kres swoich możliwości technicznych i operacyjnych. Ich wycofanie jest naturalnym elementem transformacji polskiego lotnictwa. Początkowo mówiło się, że będą latać nie dłużej niż do końca 2025 roku, gdyż wtedy większości z tych 6-8 zdatnych do lotu MiG-ów-29 wyczerpie się resurs i certyfikat pozwalający na ich użycie.
Jak jednak zwrócił uwagę redaktor prowadzący Portalu Obronnego Juliusz Sabak: "Resurs teoretycznie można by przedłużać po raz kolejny, gdyż zrobiono to już kilkukrotnie. Jednak jest to technicznie i ekonomicznie nieopłacalne". Poza tym Polska nie posiada, części zamiennych i uzbrojenia do nich. Nie możemy także zapominać, że maszyny te ustępują pod względem możliwości operacyjnych innym maszynom znajdującym się w polskiej służbie.
Zadania, które do tej pory realizowały MiG-i są (i będą) stopniow przejmowane przez nowocześniejsze konstrukcje: myśliwce, F-16 C/D Block 52+, które stanowią trzon lotnictwa bojowego, lekkie samoloty bojowe FA-50, które dotarły już z Korei Południowej, a w przyszłości także myśliwce 5. generacji F-35A Lightning II - ich pierwsze egzemplarze mają pojawić się w Polsce w połowie 2026 roku.
W kontekście polskich MiG-ów-29 mówi się nie tylko o końcu pewnej epoki w lotnictwie bojowym Sił Powietrznych RP, ale także o transferze ukraińskich technologii, rozwiązań dronowych oraz know-how z pola walki w zamian za przekazanie samolotów. Na początku lutego 2026 roku ambasador Ukrainy w Polsce, Wasyl Bodnar, potwierdził, że ukraińska grupa inspekcyjna dokonała już oględzin maszyn, a obecnie obie strony Kijów i Warszawa precyzują, w jaki sposób samoloty zostaną dostarczone i co dokładnie Polska otrzyma w zamian. Według informacji ambasadora, cztery samoloty są już gotowe do przekazania, a cała operacja mogłaby się odbyć jeszcze w pierwszym kwartale 2026 roku.
Decyzja o przekazaniu samolotów została już podjęta na szczeblu rządowym, o czym informował wiceminister obrony Paweł Zalewski. Obecne rozmowy mają charakter techniczny i dotyczą logistyki oraz warunków transferu. Pierwsza partia ma objąć do dziesięciu maszyn. Polska już w 2023 roku przekazała Ukrainie 14 myśliwców MiG-29, stając się pierwszym państwem, które wsparło Kijów maszynami bojowymi.