Myśliwiec NATO zestrzelił drona nad Łotwą. Wystarczyła jedna rakieta

2026-06-08 11:22

Mieszkańcy kilku regionów Łotwy usłyszeli 8 czerwca rano syreny i wezwania do natychmiastowego schronienia się w budynkach. Powodem był niezidentyfikowany bezzałogowiec, który wtargnął w przestrzeń powietrzną kraju. Do akcji poderwano sojusznicze myśliwce i po raz pierwszy użyły one uzbrojenia nad terytorium Łotwy aby wyeliminować zagrożenie.

Wojna informacyjna o miliardy. Jak Chiny niszczą reputację francuskich myśliwców Rafale

i

Autor: Armée de l'Air et de l'Espace/ Facebook Samoloty Rafale
  • Łotwa ogłosiła alarm po wtargnięciu niezidentyfikowanego drona w jej przestrzeń powietrzną, nakazując mieszkańcom natychmiastowe schronienie.
  • Sojusznicze myśliwce NATO po raz pierwszy użyły uzbrojenia nad Łotwą, skutecznie zestrzeliwując wrogi bezzałogowiec, który przekroczył wschodnią granicę.
  • To bezprecedensowe zdarzenie podkreśla rosnące napięcia na wschodniej flance NATO – sprawdź, jak incydent zmienia strategię obronną regionu.

W poniedziałek rano (8 czerwca) doszło do bezprecedensowego incydentu w przestrzeni powietrznej Łotwy. Jak poinformowały Narodowe Siły Zbrojne (NBS), sojusznicze myśliwce stacjonujące w ramach misji Baltic Air Policing po raz pierwszy w historii zestrzeliły wrogiego drona, który wleciał nad terytorium kraju.

Do akcji przechwycenia i eliminacji zagrożenia skierowano francuskie myśliwce Dassault Rafale. Obiekt był śledzony przez radary NATO, gdy zbliżał się do przestrzeni powietrznej Łotwy i został zniszczony po tym, jak przekroczył wschodnią granicę państwa. Zdarzenie miało miejsce około 9:30 czasu lokalnego. Do eliminacji celu francuski myśliwiec wykorzystał pojedynczy pocisk powietrze-powietrze MICA naprowadzany na podczerwień. 

Mieszkańcy wezwani do schronów

Sytuacja była na tyle poważna, że od godziny 9:18 rano władze ogłosiły alerty bezpieczeństwa dla kilku kluczowych regionów położonych przy granicy z Rosją i Białorusią: alūksneńskiego, lūdzas, balveńskiego oraz rzeżyckiego (Rēzekne).

W rejonach lūdzas i rzeżyckim łotewskie wojsko wydało bezwzględny komunikat do ludności cywilnej o konieczności udania się do pomieszczeń i zastosowania „zasady dwóch ścian” (pozostawanie w pokojach bez okien, aby zminimalizować ryzyko zranienia odłamkami). Obywateli ostrzeżono również, by w razie zauważenia jakichkolwiek podejrzanych obiektów na niskiej wysokości nie zbliżali się do nich, lecz natychmiast dzwonili pod numer alarmowy 112.

Narastające zagrożenie na na Wschodniej Flance

Łotewskie dowództwo uspokaja, że sytuacja jest pod pełną kontrolą, a przestrzeń powietrzna – monitorowana 24 godziny na dobę. W odpowiedzi na powtarzające się prowokacje prowadzona jest stała relokacja dodatkowych sił obrony przeciwlotniczej na wschodnią granicę kraju. 

To nie pierwszy incydent tego typu w krajach bałtyckich w ostatnim czasie. Estońskie i łotewskie systemy radarowe regularnie odnotowują obecność dronów, z których część ulegała wcześniej rozbiciu i eksplozjom na terytorium Łotwy.

Jak podkreślają eksperci wojskowi, incydenty te są bezpośrednio powiązane z działaniami wojennymi prowadzonymi w Ukrainie oraz celowym „zagubieniem” lub celowym kierowaniem bezzałogowców przez Rosję w przestrzeń powietrzną Sojuszu Północnoatlantyckiego. Poniedziałkowe zestrzelenie to jednak pierwszy przypadek, gdy łotewskie radary i procedury NATO zadziałały w sposób tak bezpośredni nad terytorium Łotwy.

Warszawskie Targi Obronne

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki