Koniec epoki "Guźca" w Arizonie. Siły Powietrzne USA pożegnały A-10 w bazie Davis-Monthan

W bazie sił powietrznych Davis-Monthan w Arizonie dobiegła końca prawie 50-letnia epoka. 18 września 2026 roku, podczas uroczystej ceremonii, oficjalnie wycofano ostatnie jednostki samolotu szturmowego A-10 Thunderbolt II. To symboliczne wydarzenie, kończące kluczowy rozdział w historii bazy, która przez dekady była sercem szkolenia pilotów i utrzymania gotowości bojowej "Guźców".

Wydarzenie z 18 września 2026 roku zgromadziło lotników, weteranów, rodziny aby oddać hołd dziedzictwu samolotu, który stał się ikoną wsparcia wojsk lądowych. Uroczystości, której przewodniczył pułkownik Jose Cabrera, dowódca 355. Skrzydła, towarzyszyły podniosłe momenty. Kluczowym punktem było zwinięcie i schowanie proporców czterech historycznych jednostek: 355. Grupy Operacyjnej, 357. Eskadry Myśliwskiej, 357. Eskadry Generacji Myśliwców oraz 355. Eskadry Szkolnej. Ten wojskowy rytuał formalnie zakończył ich działalność w strukturach Sił Powietrznych USA w tej lokalizacji. Ceremonię uświetnił przelot dwóch maszyn A-10, które po raz ostatni oddały hołd kolegom na ziemi, a zakończyło ją wspólne zdjęcie byłych i obecnych członków rozwiązanych jednostek.

Pół wieku służby "Guźca": Dziedzictwo A-10 w Davis-Monthan

Baza Davis-Monthan była nierozerwalnie związana z A-10 od samego początku. Generał porucznik w stanie spoczynku, Glen "Wally" Moorhead, który był gościem honorowym ceremonii, wspominał, jak 7 listopada 1975 roku wykonał pierwszy lot A-10 z tej właśnie bazy. Od tamtej pory przez prawie pięć dekad, Davis-Monthan stało się głównym ośrodkiem szkoleniowym dla pilotów "Guźca".

Jak podkreślił płk Cabrera: "Przez dekady każdy pilot w czynnej służbie, który wleciał w strefę zagrożenia, powstawał właśnie na tej linii lotniczej. Od prawie 50 lat A-10 Thunderbolt zajmuje święte miejsce w amerykańskim lotnictwie. Nigdy nie był tylko samolotem. To była obietnica. Davis-Monthan był częścią tej obietnicy". 355. Grupa Operacyjna, aktywna od 1992 do 2026 roku, odpowiadała za misje bliskiego wsparcia z powietrza, wysuniętej kontroli lotniczej oraz bojowe operacje poszukiwawczo-ratownicze na całym świecie.

Emocjonalny wymiar pożegnania podkreśliły słowa podpułkownika Rodneya Dwyera, ostatniego dowódcy 355. Grupy Operacyjnej. Mówiąc o zawołaniu bojowym jednostek A-10 – "Atak!" – stwierdził:

"Jesteśmy niezwykle dumni, kiedy wypowiadamy to słowo, ponieważ nie chodzi tylko o wyzwanie czy reakcję. To wyraz wyjątkowej mentalności – ten agresywny stan umysłu, który oznacza wykorzystywanie okazji w chaotycznych warunkach".

Z kolei podpułkownik Ryan Rutter, ostatni dowódca 357. Eskadry Myśliwskiej, podsumował swoją karierę z A-10 w prostych słowach: „Jako skrzydłowy, moim zadaniem było się uczyć. Jako instruktor, moim zadaniem było nauczać. A teraz, jako dowódcy, moim zadaniem jest odejść”.

Co dalej z flotą A-10? Nowa misja bazy i walka w Kongresie

Wycofanie jednostek w Davis-Monthan jest częścią szerszego planu Sił Powietrznych USA, które dążą do stopniowego wycofywania starzejącej się floty A-10 i zastępowania jej nowocześniejszymi platformami, takimi jak myśliwce F-35A Lightning II. Proces ten budzi jednak kontrowersje. Żaden inny samolot nie jest w stanie zapewnić tak skutecznego i odpornego na uszkodzenia bliskiego wsparcia powietrznego, z którego słynie "Guździec".

W odpowiedzi na plany Pentagonu, w Kongresie pojawiła się dwupartyjna inicjatywa ustawodawcza, znana jako ustawa BRRRRT (nazwa nawiązuje do charakterystycznego dźwięku działka GAU-8 Avenger). Projekt ten zakładałby utrzymanie w służbie co najmniej 126 samolotów A-10 do 2033 roku i odbudowę infrastruktury szkoleniowej. Mimo to, Siły Powietrzne kontynuują redukcję floty, a według planów ogłoszonych w 2026 roku, ostatnie A-10 mają zostać wycofane do 2030 roku.

Tymczasem baza Davis-Monthan rozpoczyna nowy rozdział. Miejsce jednostek A-10 zajmie 492. Skrzydło Operacji Specjalnych, które będzie operować na nowych samolotach OA-1K Skyraider II, kontynuując misję wsparcia sił specjalnych.

Aby upamiętnić bogatą historię służby A-10 w Davis-Monthan, wszystkie ważne dokumenty, kroniki i pamiątki po rozwiązanych jednostkach zostaną wysłane do Narodowego Muzeum Sił Powietrznych Stanów Zjednoczonych w bazie Wright-Patterson w Ohio, gdzie będą świadectwem dziedzictwa "Latającego Działa" dla przyszłych pokoleń.

A-10 Thunderbolt II - latający czołg na rosyjskie czołgi

A-10 Thunderbolt II nazywany także Wartog (Guziec) jest wyłącznie używany przez Siły Powietrzne USA, a został opracowany w czasach zimnej wojny z myślą o zwalczaniu czołgów państw z Układu Warszawskiego. Samolot ten został opracowany w ramach planu stworzenia niedrogiego szturmowego samolotu, który zainicjowano w 1967 roku. Prototyp YA-10A został oblatany w maju 1972 roku, a w styczniu następnego roku oficjalnie ten samolot uznano za przydatny. Dostawy rozpoczęły się w 1979 roku dla USAF. Samolot ten znalazł się także w zagranicznych bazach wojskowych USA np. w Republice Korei czy Wielkiej Brytanii. Samolot ten bojowy debiut zaliczył w wojnie irackiej w 1991 roku. Zaprojektowany z myślą o przeżywalności na polu walki. Posiada opancerzenie tytanowe („wanna tytanowa”) chroniące pilota przed pociskami do 23 mm. Redundantne systemy (np. podwójne układy hydrauliczne) pozwalają na kontynuację lotu po uszkodzeniach.

W ostatniej wersji A-10C samolot ten został wyposażony w nowszą kabinę z dwoma wielofunkcyjnymi kolorowymi wyświetlaczami i przekonstruowanym układem sterowania. Otrzymały także nowe skrzydła. Samolot został wyposażony w zaawansowane systemy celownicze (np. LITENING AT), łączność Link 16 i ulepszone systemy walki elektronicznej (ECM), a także systemy ostrzegania przed pociskami (ALQ-131/184 ECM pods) i flary do przeciwdziałania pociskom IR.

Masa samolotu wynosi 22 950 kg. Długość to 16,16 m, rozpiętość skrzydeł wynosi 17,42 m, a wysokość 4,42 m. Napęd samolotu to dwa odrzutowe silniki dwuprzepływowe General Electric TF34-GE-100 o ciągu 40,5 kN każdy. Zasięg to 1300 km. Pułap to 13 600 km. Samolot jest przeznaczony tylko dla jednego pilota. Uzbrojenie samolotu stanowi 7-lufowe działo GUA-8/A kal. 30 mm i bomby/pociski rakietowe o masie do 7200 kg na jedenastu węzłach uzbrojenia (8 pod skrzydłami i 3 pod kadłubem) takie jak pociski AGM-65 Maverick (do niszczenia celów opancerzonych); bomby kierowane (np. GBU-10 Paveway II, GBU-39 SDB); rakiety niekierowane (np. Hydra 70). Zasięg to ok. 4150 km (z dodatkowymi zbiornikami), promień bojowy ok. 460 km z pełnym ładunkiem.

Liczba wyprodukowanych egzemplarzy wynosi 716 sztuk, natomiast stan na 2025 r. wynosi ok. 218 pozostających w służbie, reszta wycofana lub w rezerwie, głównie w bazach takich jak Davis-Monthan (Arizona), Moody (Georgia) i Fort Wayne (Indiana). Zastępują je F-35, F-16 i F-15EX, lepiej przystosowane do współczesnych konfliktów.

Samolot był używany w wojnie w Zatoce Perskiej (1991, zniszczył ok. 900 czołgów irackich), Afganistanie (2001–2021), Iraku (2003–2011), Syrii (przeciwko ISIS, 2014–2018). W 2025 r. ograniczone było jego użycie w operacjach międzynarodowych.

Portal Obrony - Apacze w Inowrocławiu od środka

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki