Gripen kontra F-35. Saab kusi Kanadę przemysłem i miejscami pracy

2026-01-18 12:01

Szwedzki koncern Saab złożył Kanadzie ofertę obejmującą 72 myśliwce Gripen oraz sześć samolotów wczesnego ostrzegania GlobalEye. Propozycja pojawia się w momencie, gdy Ottawa ponownie analizuje program F-35, a jednym z kluczowych argumentów mają być miejsca pracy i korzyści przemysłowe, jak informuje CBC News. Według serwisu Saaba obiecał stworzenie 12,6 tys. miejsc pracy w Kanadzie.

72 Gripeny i GlobalEye w pakiecie. Saab stawia Kanadę przed trudnym wyborem?

Saab uzależnia realizację swojej deklaracji dotyczącej stworzenia 12,6 tys. miejsc pracy w Kanadzie od zamówienia 72 myśliwców Gripen oraz sześciu samolotów wczesnego ostrzegania GlobalEye. Jak ustaliło CBC News, propozycje obejmujące oba typy samolotów są obecnie analizowane przez kanadyjskich ekspertów ds. obronności i gospodarki.

Saab podkreśla, że Gripen i GlobalEye stanowią uzupełniający się zestaw zdolności. Gripen E, określany jako myśliwiec generacji 4,5, ma oferować zdolności obrony powietrznej, uderzeń i interoperacyjności z siłami sojuszniczymi na rozległych obszarach Kanady. Maszyna osiąga prędkość Mach 2, wyposażona jest w radar Raven ES-05 oraz system IRST (Infrared Search and Track), czyli system wyszukiwania i śledzenia celów w podczerwieni w oparciu o ich sygnatury w podczerwieni, a dzięki dziesięciu węzłom podwieszeń może przenosić szeroką gamę uzbrojenia produkowanego przez państwa NATO.

Z kolei GlobalEye, oparty na Bombardier Global Express, samolocie produkowanym przez kanadyjską firmę Bombardier Aerospace, miałby wypełnić lukę w zdolnościach wczesnego ostrzegania. Samolot z radarem Erieye ER jest w stanie wykrywać cele powietrzne i nawodne z odległości sięgającej około 450 km, pozostając w powietrzu do 11 godzin. Dzięki dodatkowym sensorom umożliwia jednoczesne monitorowanie sytuacji w powietrzu, na morzu i lądzie.

F-35 pod znakiem zapytania. Ottawa weryfikuje kontrakt za 27 mld dolarów

Propozycja Saaba trafia na podatny grunt w momencie, gdy Kanada realizuje, ale jednocześnie weryfikuje kontrakt na 88 myśliwców F-35, zamówionych w 2022 r. przy szacunkowym koszcie przekraczającym 27 mld dolarów. Pierwsze 16 maszyn ma trafić do Kanady w tym roku, natomiast los pozostałej części zamówienia wciąż pozostaje kwestią dyskusyjną i jest przedmiotem intensywnych analiz. Rząd Marka Carneya, ówczesnego premiera Kanady, już wcześniej deklarował chęć dywersyfikacji źródeł dostaw uzbrojenia oraz chęć wzmocnienia krajowego przemysłu, którego nie oszczędziły cła nałożone przez Donalda Trumpa.

Wyboru nie ułatwia fakt, że prezydent Stanów Zjednoczonych uważa, iż Kanada powinna być 51. amerykańskim stanem. Chociaż temat ten zszedł na dalszy plan, a obecnie w centrum zainteresowania Trumpa znajduje się Grenlandia, trudno przewidzieć jakie dalsze „pomysły” będzie miał 47. prezydent Stanów Zjednoczonych. Ottawa ma więc przed sobą poważny dylemat w obliczu rosnącej niepewności co do dalszych relacji z USA.

Miejsca pracy i przemysł zbrojeniowy. Saab obiecuje montaż w Kanadzie

Istotnym elementem oferty Saaba jest komponent przemysłowy. Koncern deklaruje montaż końcowy, integrację, testy i utrzymanie maszyn w Kanadzie we współpracy z lokalnymi firmami, m.in. IMP Aerospace, CAE czy GE Aviation. Zakłady miałyby powstać w Ontario i Quebecu, a to według Saaba dałoby Kanadzie większą kontrolę nad utrzymaniem floty i łańcuchem dostaw. Jednocześnie Lockheed Martin przekonuje, że utrzymanie pełnego zamówienia na F-35 oznaczałoby dla kanadyjskiego przemysłu kontrakty o wartości około 15 mld dolarów.

Temat wciąż jest jednak nieprzesądzony. Władze w Ottawie wciąż rozmawiają z amerykańskim producentem. Jak zwraca również uwagę serwis Army Recognition, zdaniem części ekspertów wojskowych, jednoczesne wdrażanie dwóch różnych flot myśliwców może być sporym wyzwaniem – chociażby pod względem logistyki, infrastruktury, szkoleń, czy późniejszych kosztów.

Dodatkowo, część analityków, jak przywoływany przez Army Recognition Justin Massie z Université du Québec à Montréal, ostrzega przed podejmowaniem decyzji zakupowych wyłącznie na podstawie argumentów ekonomicznych. Zwraca on uwagę na brak gwarancji integracji szwedzkich maszyn z systemami obrony NORAD (North American Aerospace Defense Command), czyli dwunarodowej organizacji wojskowej USA i Kanady.

Gen. Nowak: F-35 to wyzwanie dla całej armii

Debata wokół wyboru myśliwców ma również wymiar polityczny i społeczny. Z sondażu Ekos cytowanego przez CBC News wynika, że 43 proc. Kanadyjczyków popiera zakup Gripenów, a 29 proc. opowiada się za flotą mieszaną Gripenów i F-35. Jedynie 13 proc. respondentów wskazało na zakup wyłącznie amerykańskich maszyn. Preferencje różnią się w zależności od regionu i sympatii partyjnych.

Kanada, planująca zwiększyć wydatki obronne o 82 mld dolarów w ciągu najbliższych pięciu lat, stoi więc przed strategiczną decyzją, w której splatają się kwestie bezpieczeństwa, sojuszy międzynarodowych i wpływu na krajową gospodarkę.

Portal Obronny SE Google News

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki