ONZ oskarża Izrael o zbrodnie wojenne. Netanjahu chce obalić rząd irański

2026-10-27 7:29

Niezależna Komisja Śledcza ONZ w wydanym w poniedziałek (26 października) raporcie podtrzymała zarzut popełniania przez Izrael ludobójstwa w Strefie Gazy. Stwierdzono w nim, że Izrael dopuszcza się również zbrodni przeciwko ludzkości i zbrodni wojennych na Zachodnim Brzegu i w Strefie Gazy. Izrael nadal popełnia w Strefie Gazy „czyny ludobójcze z zamiarem całkowitego lub częściowego zniszczenia narodu palestyńskiego” – zapisano w dokumencie Międzynarodowej Niezależnej Komisji Śledczej ds. Okupowanych Terytoriów Palestyńskich. We wtorek (27 października) przeprowadzone zostaną wybory do Knesetu, parlamentu Izraela. Benjamin Netanjahu,by nie stracić dotychczas piastowanego stanowiska, to jego partia – Likud i jej sojusznicy muszą zdobyć co najmniej 61 mandatów w 120-osobowym Knesecie.

Premier Izraela Benjamin Netanjahu przemawia na tle flagi państwowej. O oskarżeniach ONZ przeczytasz na SE Portal Obronny.
Autor: Photocosmos1/ Shutterstock

• Komisja nie wydaje wiążących decyzji, jej raporty są kierowane do Zgromadzenia Ogólnego ONZ.

• „To kolejny przykład dezinformacyjnej kampanii służącej demonizowaniu Izraela”.

• Izraelczycy są głęboko podzieleni w ocenie przywództwa premiera Benjamina Netanjahu.

• Netanjahu twierdził, że izraelskie i amerykańskie ataki zniszczyły już 90 proc. irańskiego potencjału nuklearnego.

• Rozkaz obalenia rządu w Teheranie należy traktować w kategoriach kampanii wyborczej, a nie realnych możliwości.

Eksterminacja, prześladowania, tortury, gwałty…

 W raporcie stwierdzono również, że władze Izraela i jego siły zbrojne dopuszczają się zbrodni wojennych i przeciwko ludzkości na okupowanym Zachodnim Brzegu i w Strefie Gazy. Wśród nich wyliczono „eksterminację, prześladowania, tortury, gwałty i inne formy przemocy seksualnej celowo wymierzone w palestyńskich cywilów”.

Komisja nie wydaje wiążących decyzji, jej raporty są kierowane do Zgromadzenia Ogólnego ONZ. Już w dokumencie we wrześniu 2025 r. komisja zarzuciła Izraelowi popełnianie ludobójstwa w Strefie Gazy. Spotkało się to ze stanowczą krytyką władz w Jerozolimie. Izraelska dyplomacja potępiła również poniedziałkowy raport.

„To kolejny przykład dezinformacyjnej kampanii służącej demonizowaniu Izraela (...) i odmawianiu mu podstawowego prawa do istnienia i obrony” – napisało w serwisie X przedstawicielstwo dyplomatyczne Izraela przy instytucjach ONZ w Genewie.

Komisja ONZ ogłosiła raport na dzień przed wyborami parlamentarnymi w Izraelu. Niezależnie od wyników głosowania izraelska polityka wobec Palestyńczyków najpewniej się nie zmieni – skomentowała agencja AP.

CO ŁĄCZY MOSSAD Z POLSKĄ? TAJEMNICE WYWIADU IZRAELA!
Garda: Szczyt NATO w Ankarze – Portal Obronny

Strefa Gazy jest niemal całkowicie zrujnowana...

Izraelczycy są głęboko podzieleni w ocenie przywództwa premiera Benjamina Netanjahu, ale w większości popierają ekspansję izraelskiego osadnictwa na Zachodnim Brzegu i sprzeciwiają się powstaniu niezależnego państwa palestyńskiego – zaznaczyła AP.

Strefa Gazy jest niemal całkowicie zrujnowana po trwającej ponad dwa lata wojnie Izraela z rządzącym tym terytorium Hamasem. Ta terrorystyczna organizacja najechała 7 października 2023 r. Izrael, zabijając ok. 1200 osób. Według lokalnych władz w wojnie zginęło ponad 74,5 tys. Palestyńczyków, a znaczna część zidentyfikowanych ofiar to kobiety, dzieci i osoby starsze. Dane te są zasadniczo uznawane za wiarygodne przez ONZ.

Władze Izraela odrzucają oskarżenia i zaznaczają, że armia prowadzi uzasadnioną operację przeciwko Hamasowi, który wykorzystuje cywilów i infrastrukturę cywilną do celów wojskowych.

W Strefie Gazy od ponad roku trwa tzw. zawieszenie broni, ale nie zatrzymało to wymierzonej w Palestyńczyków przemocy – zaznaczono w raporcie. Według władz lokalnych od formalnego wejścia w życie rozejmu w izraelskich atakach zginęło 1559 Palestyńczyków.

Od 7 października 2023 r. gwałtownie pogorszyła się też sytuacja na Zachodnim Brzegu – dodano w dokumencie. Podkreślono, że od tego czasu izraelskie wojsko prowadzi systematyczne ataki wymierzone w cywilów, którzy są też ofiarami przemocy żydowskich osadników.

Mosad i IDF otrzymały rozkaz obalenia irańskiego reżimu...

A co się tyczy wojen, to zapowiada się, że Izrael może znów zaangażować się w konflikt z Iranem. Możliwe, że wynika to z wyborczej retoryki (27 października przeprowadzone zostaną wybory do Knesetu). Jednakże premier Izraela Benjamin Netanjahu ujawnił (25 października), że wydał rozkaz wywiadowi (Mosadowi) i Siłom Obronnym Izraela, by doprowadziły do obalenia władz Iranu.

Netanjahu wystąpił w prawicowym Kanale 14, ostrzegając, że od wyniku wtorkowych wyborów zależy bezpieczeństwo Izraela.

„Wydałem Mosadowi i armii polecenie obalenia irańskiego reżimu. To jedyny sposób, by położyć kres temu zagrożeniu”.

Chodzi o domniemane zagrożenie nuklearne ze strony Islamskiej Republiki Iranu, wroga numer jeden Izraela.

Netanjahu powtórzył deklarację ze środowego przemówienia do izraelskich żołnierzy, kiedy to ostrzegał, że Iran pozostaje „egzystencjalnym zagrożeniem” dla Izraela. Stwierdził, że izraelskie i amerykańskie ataki zniszczyły już 90 proc. irańskiego potencjału nuklearnego. Szacunków tych nie potwierdzają niezależne analizy. Według amerykańskiego wywiadu bombardowania poważnie uszkodziły irańskie instalacje nuklearne, jednak, jak wynika z październikowego zestawienia Reutersa, Iran prawdopodobnie zachował znaczną część zapasów uranu wzbogaconego do 60 proc.

Wtorkowe wybory do Knesetu odbędą się w atmosferze głębokich podziałów politycznych. Netanjahu zabiega o utrzymanie władzy, przedstawiając się jako jedyny polityk zdolny zapewnić Izraelowi bezpieczeństwo, podczas gdy jego przeciwnicy obarczają go odpowiedzialnością za zaniedbania poprzedzające atak Hamasu z 7 października 2023 r. oraz sposób prowadzenia wojny w Strefie Gazy.

Kampanię zdominował podział na zwolenników i przeciwników premiera. O utworzeniu przyszłego rządu zdecyduje zdolność poszczególnych ugrupowań do zbudowania koalicji dysponującej większością co najmniej 61 mandatów.

Kilka zdań komentarza

Benjamin Netanjahu „idzie na całość” – używając języka kolokwialnego, ale doskonale oddającego stan rzeczy. To, że jest objęty międzynarodowym nakazem aresztowania (wydanym 21 listopada 2024 r. przez Międzynarodowy Trybunał Karny), premierowi Izraela jest względnie obojętne. Izrael nie ratyfikował Statutu Rzymskiego, więc nie uznaje jurysdykcji MTK. To, że instytucje ONZ oskarżają go o to samo, co MTK, również nie ma dla Netanjahu większego znaczenia. Obie instytucje zaszufladkował jako „wrogie Izraelowi”.

Dla premiera Izraela, który przekonał USA do zbrojnej interwencji przeciwko Iranowi, najważniejsze jest, by nie stracić stanowiska. Netanjahu jest pierwszym urzędującym premierem w historii państwa izraelskiego, przeciwko któremu toczy się proces karny przed sądem okręgowym w Jerozolimie. Jest oskarżony – bez wchodzenia w szczegóły – o korupcję. Miał brać łapówki znacznej wysokości. Proces toczy się, ale z wolna. Obrona składa wnioski o odroczenie rozpraw ze względu na sytuację bezpieczeństwa państwa i bieżące kierowanie wojną z Hamasem i Iranem.

By nie stracić dotychczas piastowanego stanowiska, partia premiera – Likud i jej sojusznicy muszą zdobyć co najmniej 61 mandatów w 120-osobowym Knesecie. Jeśli obecnie rządząca Izraelem, skrajnie prawicowa koalicja nie osiągnie tego progu, nie będzie w stanie przegłosować wotum zaufania dla rządu Benjamina Netanjahu. Proces sądowy przyspieszy bieg i Netanjahu może zostać skazany.

Jeśli koalicja rządząca wygra wybory, nie uchroni to jej lidera przed odpowiedzialnością sądową. Jednak w takim przypadku premier-oskarżony może pójść na ugodę i w zamian za uniknięcie wyroku skazującego zaproponować odejście z polityki. Będąc byłym premierem, nie będzie miał już takiej karty przetargowej.

Rozkaz przeprowadzenia operacji skutkującej obaleniem rządu w Teheranie należałoby traktować w kategoriach kampanii wyborczej, a nie realnych możliwości. Po pierwsze: takich działań nie przeprowadza się w kilka dni. Po drugie: jeśli mają być dokonane, nie trąbi się o nich na cały świat. Po trzecie: bez pomocy i zgody USA na przeprowadzenie takiej operacji Netanjahu powinien włożyć te plany „między bajki”. Chociaż w polityce wszystko jest możliwe. Nawet to, co wydaje się, że jest niemożliwym do zaistnienia...