- Przed Sztabem Generalnym Wojska Polskiego stanął pomnik generała Tadeusza Jordana Rozwadowskiego, którego zasługi przez dekady były niesłusznie pomijane.
- Uroczystość to "dzień zwycięstwa prawdy", przywracający pamięć o strategicznym geniuszu, który odegrał kluczową rolę w Bitwie Warszawskiej.
- Dlaczego ten wybitny dowódca został zapomniany i jaki tragiczny los spotkał go po obronie stolicy?
Generał Rozwadowski: Od bohatera Bitwy Warszawskiej do zapomnienia
Uroczystość odsłonięcia pomnika odbyła się w szczególnym momencie, dzień po obchodach święta Sztabu Generalnego Wojska Polskiego, którego początki sięgają 25 października 1918 roku. To właśnie wtedy, na mocy decyzji Rady Regencyjnej Królestwa Polskiego, powołano urząd szefa Sztabu Wojsk Polskich, który kilka dni później objął generał Tadeusz Jordan Rozwadowski. W ubiegłym roku, podczas wcześniejszych obchodów, wmurowano kamień węgielny pod jego pomnik, co stanowiło pierwszy krok do dzisiejszego upamiętnienia. Władysław Kosiniak-Kamysz, szef MON, w swoim przemówieniu podkreślił, że na to godne upamiętnienie trzeba było czekać aż 106 lat od Bitwy Warszawskiej. "Ile trzeba było czekać, ile pokoleń upłynęło, ile czasu trzeba było poświęcić, żeby prawda nie zginęła, żeby nasz bohater doczekał się godnego miejsca w stolicy, którą obronił" – mówił minister.
Generał Rozwadowski odegrał kluczową rolę w najtrudniejszym momencie wojny polsko-bolszewickiej 1920 roku. Jak przypomniał szef MON, gen. Rozwadowski de facto objął dowództwo nad wojskami polskimi 12 sierpnia, na zaledwie kilka dni przed przełomem Bitwy Warszawskiej. To dzięki jego strategicznemu geniuszowi i dowodzeniu wojska sowieckie zostały odepchnięte spod Warszawy, co uratowało świeżo odzyskaną niepodległość Polski. Niestety, w kolejnych latach zasługi gen. Rozwadowskiego były systematycznie pomijane i umniejszane. Odpowiadało za to głównie stronnictwo związane z marszałkiem Józefem Piłsudskim, szczególnie po przewrocie majowym w 1926 roku. Kosiniak-Kamysz zaznaczył, że choć Piłsudski jest bohaterem narodowym, "nie był postacią krystaliczną". Dodał również, że "Dziś, gdy jesteśmy już mocni w demokracji i niepodległości, jest czas, by pokazać prawdę".
Znaczenie pomnika dla współczesnego Wojska Polskiego
Minister obrony narodowej podkreślił również symboliczne znaczenie lokalizacji pomnika. "Ten pomnik będzie spoglądał tam, w stronę Belwederu, będzie spoglądał w stronę placu przy Grobie Nieznanego Żołnierza i będzie tym wyrzutem. Ale nie po to, żeby z jakąś pychą uświadamiać kolejnym pokoleniom meandry historii, ale żeby być przestrogą: że nie warto, że trzeba się zasługami podzielić, że trzeba dla każdego godnego miejsca, że trzeba dla każdego godnego upamiętnienia" – mówił Władysław Kosiniak-Kamysz. Podczas uroczystości odczytano także list od prezydenta Instytutu Pamięci Narodowej, Karola Nawrockiego. Głos zabrał również obecny szef Sztabu Generalnego Wojska Polskiego, gen. Wiesław Kukuła, który w swoim wystąpieniu akcentował wyjątkowy kunszt wojskowy gen. Rozwadowskiego.
Generał Kukuła zaznaczył, że gen. Rozwadowski doskonale rozumiał, iż na dowódcy spoczywa nie tylko obowiązek dowodzenia wojskiem w trakcie wojny, ale także ogromna odpowiedzialność za dbanie o siły zbrojne w czasie pokoju. W tym kontekście, gen. Kukuła podkreślił, że postać gen. Rozwadowskiego powinna być wyznacznikiem i inspiracją dla współczesnych oficerów Wojska Polskiego. Jest to ważna lekcja dla obecnych i przyszłych pokoleń dowódców, przypominająca o kompleksowości roli lidera wojskowego, zarówno w czasach konfliktu, jak i stabilizacji.
Tragiczny los i nieznane miejsce spoczynku
Losy gen. Rozwadowskiego po przewrocie majowym w 1926 roku były tragiczne. Generał, który wraz ze swoimi żołnierzami stanął w trakcie zamachu po stronie rządowej, został aresztowany. Był więziony do wiosny 1927 roku w więzieniu na wileńskim Antokolu. Warunki panujące w więzieniu znacząco pogorszyły stan zdrowia generała Rozwadowskiego, który zmarł jesienią 1928 roku. Jego ostatnia wola zakładała spoczynek na Cmentarzu Obrońców Lwowa, pośród swoich żołnierzy. Niestety, w wyniku powojennych zniszczeń nekropolii, miejsce jego spoczynku wciąż pozostaje nieznane.
„Ale od dzisiaj mamy pomnik, który będzie nam służył za miejsce, gdzie możemy składać hołd temu wielkiemu Polakowi” – podsumował gen. Kukuła w poniedziałek. Odsłonięcie pomnika przed Sztabem Generalnym Wojska Polskiego jest zatem nie tylko aktem sprawiedliwości historycznej, ale także symbolicznym miejscem pamięci dla wszystkich, którzy pragną oddać cześć gen. Tadeuszowi Jordanowi Rozwadowskiemu – wybitnemu dowódcy i patriocie, którego zasługi dla Polski nareszcie doczekały się godnego upamiętnienia w sercu stolicy.