Spis treści
Specjalistyczne media wojskowe, takie jak „Navy Times” i „Stars and Stripes”, jako pierwsze poinformowały o dramatycznych wydarzeniach na pokładzie USS Abraham Lincoln. Według ich informacji, na lotniskowcu doszło do licznych prób samobójczych, w których marynarze usiłowali skoczyć za burtę. Sytuacja jest wynikiem ekstremalnego stresu psychicznego i fatalnych warunków panujących na okręcie, który spędził na morzu już ponad 250 dni bez zawijania do portu, co stanowi rekord dla nowoczesnego lotniskowca.
Annabelle Loma, żona jednego z marynarzy, w rozmowie z „Navy Times” ujawniła, że jej mąż próbował targnąć się na swoje życie po kolejnym przedłużeniu misji. „Boi się. Myśli, że dostanie niehonorowe zwolnienie, a to, że się wypalił, by zrujnowało jego 13-letnią karierę, ot tak” – powiedziała. Inny incydent opisała żona marynarza, który osobiście interweniował, powstrzymując kolegów przed skokiem za burtę. Te wstrząsające relacje pokazują skalę desperacji na pokładzie. Jeden z rodziców w lipcu przyznał w wywiadzie: „Mój syn jest obecnie na tym okręcie i słuchanie, jak opowiada, że on i jego towarzysze nieustannie myślą o skoku z okrętu, żeby tylko znaleźć ulgę, jest bardzo trudne”.
„Na tym etapie nie ma na co czekać” – powiedział jeden z marynarzy w wywiadzie dla „Stars and Stripes”, zauważając, że morale jest obecnie tak niskie, że członkowie marynarki wojennej są skłonni pominąć każdy postój, aby jak najszybciej wrócić do domu. Jak podaje Stars and Stripes, załoga USS Abraham Lincoln wyszła na ląd zaledwie dwa razy od 21 listopada — jeden na Guam w grudniu (gdzie wielu marynarzom nie pozwolono zejść na ląd) i jeden w lipcu w Omanie w celu uzupełnienia zapasów, gdzie marynarze, którzy mogli opuścić statek, byli ograniczeni do bezpiecznego kompleksu w obrębie portu.
„Złamane zaufanie” – rodziny żołnierzy konfrontują dowództwo
Rosnące obawy o życie i zdrowie bliskich skłoniły rodziny marynarzy do konfrontacji z najwyższym dowództwem Marynarki Wojennej. Podczas emocjonalnego spotkania w San Diego, w którym uczestniczyło około 200 osób, padły mocne oskarżenia. Jedna z obecnych na sali kobiet zarzuciła przedstawicielom armii, w tym pełniącemu obowiązki sekretarza marynarki Hung Cao, że „złamali zaufanie między nami a dowództwem”. Inna żona, ze łzami w oczach, przytoczyła treść wiadomości, jaką tego dnia otrzymała od męża: „Ma nadzieję, że jutro się nie obudzi”. Według relacji portalu „Stars and Stripes”, urzędnicy obecni na spotkaniu nie odnieśli się bezpośrednio do tych wstrząsających wyznań, zapewniając jedynie ogólnie o dostępności wsparcia psychologicznego na pokładzie.
„Dowództwo stale przeprowadza oceny mające na celu monitorowanie i utrzymywanie gotowości psychologicznej każdego marynarza” – poinformowała Marynarka Wojenna w oświadczeniu przesłanym w poniedziałek do Stars and Stripes.
Skandaliczne warunki bytowe na rekordowej misji
Kryzys psychiczny jest potęgowany przez fatalne warunki życia na pokładzie lotniskowca. Misja, która pierwotnie miała zakończyć się w maju, była wielokrotnie przedłużana z powodu działań wojennych przeciwko Iranowi. Okręt, który wypłynął z San Diego 21 listopada 2025 roku, został przekierowany na Bliski Wschód, a jego załoga od tego czasu spędziła na lądzie zaledwie dwa dni.
Demokratyczny kongresmen Mike Levin, alarmując o sytuacji na okręcie, opisał dramatyczne warunki, w jakich żyje załoga. Według jego opisu ludzie muszą korzystać ze spleśniałych pryszniców i zepsutych toalet, tygodniami czekają na pranie, a ciepłej wody często brakuje przez długi czas. Posiłki są racjonowane i słabej jakości – zdarza się, że na talerzu ląduje zaledwie pół szklanki ryżu i dwie tortille. Brakuje też podstawowych środków higieny, takich jak mydło, dezodorant czy pasta do zębów. Te doniesienia zostały początkowo zdyskredytowane przez sekretarza obrony Pete’a Hegsetha, który nazwał je „kolejnymi fałszywymi informacjami”.
Reakcja Kongresu i żądania wyjaśnień
Fatalna sytuacja na USS Abraham Lincoln wywołała ostrą reakcję w Kongresie. Senator Richard Blumenthal, członek senackiej Komisji Sił Zbrojnych, wystosował oficjalny list do Sekretarza Obrony Pete’a Hegsetha i p.o. sekretarza marynarki Hunga Cao. W liście senator Richard Blumenthal poprosił marynarkę wojenną o zdanie relacji z warunków panujących na pokładzie jednostki, która nie zawijała do portu „od ponad 200 dni, co stanowi rekord liczby dni spędzonych nieprzerwanie na morzu”. Blumenthal podkreślił, że „liczne doniesienia mówią o braku produktów pierwszej potrzeby, skażeniu wody, problemach z kanalizacją, pogorszeniu się stanu zdrowia psychicznego (przyp. red. załogi), problemach z bezpieczeństwem” na lotniskowcu.
Senator Ruben Gallego zaapelował we wpisie na X o „oficjalną wizytę kontrolną dwupartyjnej delegacji Senatu na pokładzie USS Abraham Lincoln w celu sprawdzenia sygnałów o niepokojących warunkach” na okręcie.
Oficjalne stanowisko Marynarki Wojennej
W odpowiedzi na zarzuty, Marynarka Wojenna przyznała, że „przedłużone misje stanowią znaczne obciążenie dla naszych żołnierzy i ich rodzin”. Jednocześnie w oświadczeniu dla portalu Task & Purpose zaprzeczono, aby zaobserwowano wzrost liczby zgłaszanych myśli samobójczych czy prób samobójczych na pokładzie. Urzędnicy zapewniają, że zdrowie i dobre samopoczucie załogi jest priorytetem, a na okręcie dostępna jest „kompleksowa sieć wsparcia”, w tym doradcy, kapelani i lekarze. Przyznano, że wojna zakłóciła tradycyjne łańcuchy dostaw, ale podkreślono, że „bieżące raporty ze statku potwierdzają ciągły dostęp do czystej wody, sprawnej klimatyzacji i zdrowych posiłków”.
Czy system jest wydolny?
Kryzys na USS Abraham Lincoln rodzi szersze pytania o zdolność Marynarki Wojennej USA do utrzymywania tak intensywnego tempa operacyjnego. Senator Blumenthal w swoim liście wyraził wątpliwość, czy obecna struktura sił zbrojnych jest w stanie w sposób zrównoważony sprostać globalnym wymaganiom. Sytuacja ta nie jest odosobnionym przypadkiem. Niedawno do bazy powrócił lotniskowiec USS Gerald R. Ford po 326-dniowej misji, co było rekordowo długim okresem służby od czasów wojny w Wietnamie. Grupy uderzeniowe lotniskowców co do zasady miały być rozmieszczane co do zasady na sześć miesięcy ale zbyt mała liczba jednostek w służbie i zbyt wiele punktów zapalnych w ostatnich miesięcznica doprowadziły do coraz dłuższych okresów rozmieszczenia. Przedłużające się misje, zmęczenie załóg i odkładane remonty sprzętu mogą, prowadzić do „kryzysu gotowości” w przyszłości i zwiększać ryzyko wypadków na pokładach okrętów.