Spis treści
Donald Trump konsekwentnie utrzymuje, że Iran dąży do zawarcia porozumienia z USA, mimo widocznego chaosu politycznego w Teheranie. Prezydent USA wyraził opinię, że obecna sytuacja w Iranie, gdzie „nawet nie wiedzą, kto rządzi krajem”, jest na tyle skomplikowana, że Amerykanie dali im „szansę, żeby trochę opanowali ten zamęt”.
W Gabinecie Owalnym Trump stanowczo podkreślił, że nie rozważa użycia broni jądrowej. „Nie powinno być zgody na użycie broni jądrowej przez nikogo” – zadeklarował, jednocześnie zaznaczając, że zdołał „zdziesiątkować” Iran, nie sięgając po ten rodzaj uzbrojenia. Ta deklaracja jest o tyle istotna, że wcześniej, w tym samym miesiącu, Trump groził w serwisie Truth Social zniszczeniem „całej cywilizacji” Iranu.
Prezydent USA odniósł się również do kwestii czasu, podkreślając, że USA „mają wystarczająco dużo czasu” na osiągnięcie „wspaniałego porozumienia”. Celem tego porozumienia ma być zabezpieczenie świata przed „wariatami z bronią jądrową”. Trump wyraził obawy przed nuklearnym holokaustem w Europie, wskazując na Londyn, Paryż i Niemcy jako potencjalne cele. Mimo tych obaw, Trump przyznał, że Amerykanie będą musieli przez pewien czas płacić więcej za paliwo, ale w zamian Iran nie będzie posiadał broni jądrowej.
W kontekście potencjalnego uzupełnienia zapasów przez Iran podczas dwutygodniowego rozejmu, Trump zapewnił, że jeśli tak się stało, siły amerykańskie zniszczą te dodatkowe zasoby „w jeden dzień”. Stwierdził również, że Amerykanie uderzyli w 75 proc. wyznaczonych celów w Iranie, a w przypadku braku porozumienia zaatakują pozostałe 25 proc.
Napięcia w Cieśninie Ormuz i militarne wzmocnienie USA
Sytuacja w Cieśninie Ormuz pozostaje jednym z najbardziej palących punktów konfliktu. Marynarka wojenna irańskiego Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) rozmieściła kolejne miny w cieśninie, co zostało odnotowane przez amerykański portal Axios. To działanie może prowadzić do „największych zakłóceń w dostawach ropy naftowej w historii globalnego rynku”, jak określiła to Międzynarodowa Agencja Energii. Wojsko amerykańskie monitoruje sytuację i używa podwodnych dronów do usuwania min.
Prezydent Trump w odpowiedzi na te działania, rozkazał siłom USA niszczenie każdej łodzi umieszczającej miny w Ormuzie oraz „potrojenie” tempa rozminowywania cieśniny. Admirał Brad Cooper, szef Dowództwa Centralnego USA (CENTCOM), potwierdził, że amerykańskie siły rozminowują cieśninę, choć nie podał dokładnej liczby min.
Wzrost napięcia w regionie jest również widoczny w zwiększonej obecności militarnej USA. Amerykański lotniskowiec USS George H.W. Bush kieruje się w pobliże Bliskiego Wschodu, zwiększając tym samym liczbę amerykańskich lotniskowców w regionie do trzech (obok USS Abraham Lincoln i USS Gerald R. Ford). Dodatkowo, jak podał „Washington Post”, Stany Zjednoczone wyślą tysiące dodatkowych żołnierzy na Bliski Wschód, w tym około 6 tys. żołnierzy na pokładzie USS George H.W. Bush oraz kilka eskortujących go okrętów wojennych. Te działania mają na celu zwiększenie presji na Iran i nakłonienie go do zawarcia porozumienia.
Pentagon zdementował doniesienia „Washington Post” o tym, że rozminowanie Ormuzu potrwa pół roku. Rzecznik Pentagonu Sean Parnell stwierdził, że doniesienia te są oparte na „wybiórczych informacjach, które wyciekły (z briefingu), a wiele z nich jest fałszywych”. Podkreślił, że „zamknięcie cieśniny Ormuz na pół roku jest niemożliwe i całkowicie niedopuszczalne” dla szefa Pentagonu Pete'a Hegsetha.
Wewnętrzne spory w Iranie a polityka zagraniczna
Prezydent Iranu Masud Pezeszkian w czwartek (23 kwietnia) odniósł się do wewnętrznych podziałów w kraju, podkreślając, że nie ma podziału na „twardogłowych” i „umiarkowanych”, gdyż wszyscy są Irańczykami i „rewolucjonistami”. Ta wypowiedź jest bezpośrednią odpowiedzią na ocenę Donalda Trumpa, który stwierdził, że walka frakcji w Iranie nie pozwala ustalić, kto rządzi tym krajem.
Pezeszkian oświadczył w serwisie X, że Irańczycy jednoczą się wokół nowego najwyższego przywódcy Modżtaby Chameneiego, a „agresor” pożałuje swoich czynów.
„Jeden Bóg, jeden naród, jeden przywódca, jedna droga; zwycięstwo Iranu cenniejsze niż życie” – dodał, wskazując na jedność narodu.
Prezydent Iranu zaznaczył również, że Republika Islamska „przyjęła wcześniej z zadowoleniem propozycję dialogu oraz porozumienia i pozostaje przy takim stanowisku”. Jednocześnie podkreślił, że „łamanie obietnic, blokada i groźby (USA) pozostają głównymi przeszkodami” utrudniającymi podjęcie „autentycznych negocjacji”.
Wcześniej Trump na swoim portalu Truth Social pisał o „ogromnych trudnościach” Iranu z ustaleniem przywództwa, opisując „szalone” walki wewnętrzne między „twardogłowymi” a „umiarkowanymi”. Mimo tych ocen, rzeczniczka prasowa Białego Domu Karoline Leavitt zapewniła, że służby wywiadowcze USA mają informacje o tym, kto w Iranie podejmuje decyzje.
Polecany artykuł: