- Ostatni oddział polskiej kawalerii sformowano w ZSRR w 1944 r.
- Kawalerzyści walczyli m.in. o Warszawę, Wał Pomorski i Berlin.
- W Muzeum Walk o Wał Pomorski w Mirosławcu można zobaczyć ekspozycję poświęcona oddziałowi.
Choć bitwy lądowe toczone pod koniec II wojny światowej kojarzą się głównie z czołgami i piechotą wspieranymi przez lotnictwo, to walczące armie utrzymywały jednostki kawalerii. Przy braku szybkich pojazdów rozpoznawczych czy transportowych formacje żołnierzy przemieszczających się na koniach dawały dowódcom możliwość wykonania szybkiego ataku lub oskrzydlenia przeciwnika. Szczególnie w trudnym terenie, jakiego w Europie nie brakuje: błotnistym, podmokłym, lesistym czy zaśnieżonym.
Sowieci tworzyli - i do końca wojny utrzymywali - całe korpusy konnicy. Co ciekawe, łączono je z jednostkami pancernymi, tworząc oddziały konno-pancerne. Niemcy mieli dywizje kawalerii zarówno w strukturach Wehrmachtu, jak i w formacjach SS.
Kawaleryjski szlak na Warszawę
Właśnie dlatego wiosną 1944 r. w ramach 1. Armii Polskiej w ZSRR rozpoczęto formowanie brygady kawalerii. Jak wszystkie inne oddziały tworzone pod egidą Moskwy, oparto ją na modelu radzieckiej samodzielnej brygady kawalerii. Jednostka miała liczyć 3500 ułanów.
Aby mogła jak najszybciej osiągnąć gotowość bojową, kandydatów do nowo tworzonej formacji poszukiwano głównie wśród przedwojennych kawalerzystów. Natomiast wyższą kadrę oficerską stanowili Rosjanie z sowieckich jednostek kawalerii.
W pierwszym okresie na stanie brygady znalazły się mongolskie koniki stepowe, a żołnierzy uzbrojono w sowieckie szable kawaleryjskie wz. 1927, tzw. szaszki oraz pistolety maszynowe PPSz, czyli pepesze.
Na przełomie lipca i sierpnia 1944 r. jednostka dotarła do Chełma. Tam żołnierze zajmowali się ochroną Polskiego Komitetu Wyzwolenia Narodowego, który miał zbudować podwaliny pod przyszły komunistyczny rząd.
Pierwsze walki kawalerzyści stoczyli nad Wisłą, o przyczółek warecko-magnuszewski. Następnie trafili na warszawską Pragę, gdzie prowadzili działania w rejonie mostu Kierbedzia. Po zdobyciu Warszawy, w styczniu 1945 r., jednostka otrzymała nazwę wyróżniającą. Od tego momentu nazywała się 1. Warszawską Samodzielną Brygadą Kawalerii.
„Szarża” czy natarcie konno?
Ze stolicy jednostkę skierowano w kierunku Wału Pomorskiego. Do ostatniej bitwy kawalerzystów doszło 1 marca 1945 r. w rejonie Mirosławca. Przeszła do historii jako „Szarża pod Borujskiem”.
Warto jednak zaznaczyć, że skrupulatni historycy wojskowości, np. płk prof. Juliusz Tym, wykładowca Akademii Sztuki Wojennej, zaznaczają, że nie była to „szarża” (gwałtowne natarcie na zaskoczonego przeciwnika prowadzone w szyku konnym walcząc bronią białą, czyli szablami lub lancami, dające szybką przewagę nad atakowanym), ale „natarcie konno” (szybkie uderzenie konnicy na przeciwnika gotowego do obrony).
Polskim oddziałom posuwającym się na północny zachód drogę zagradzały dwie wioski: Borujsko (obecnie miejscowość to Żeńsko) oraz Żabin. Położone na wzniesieniach, na otwartym terenie, świetnie ufortyfikowane, z dobrze ukrytą artylerią, były niezwykle trudne do zdobycia.
Bitwa rozpoczęła się 1 marca 1945 r. przed godz. 9.00. Silny ostrzał artyleryjski nie spowodował większych strat wśród Niemców. Nacierające polskie czołgi i piechota zostały zduszone silnym ogniem hitlerowców. Ataki ponowiono ok. godz. 12 i 16. Jednak i te natarcia załamały się.
Błyskawiczny manewr pod Borujskiem
Wtedy do walki skierowano kawalerię - dwa szwadrony, czyli ok. 220 żołnierzy. Pod osłoną jaru kawalerzyści dostali się w pobliże polskich czołgów najbardziej wysuniętych w kierunku Borujska, a następnie błyskawicznie uderzyli na Niemców. Hitlerowcy byli zaskoczeni tak szybkim manewrem, dzięki czemu Polacy zyskali przewagę. Zaskoczenie wykorzystała piechota i czołgiści.
Po kilkudziesięciu minutach zaciętych walk Borujsko zostało zdobyte. Zginęło ponad 500 Niemców, a 50 zostało rannych. Po stronie polskiej poległo prawie 150 żołnierzy, a 350 odniosło rany. Kawalerzyści, którzy wzięli na siebie największy ogień przeciwnika, ponieśli niewielkie straty - poległo 7 z nich, a 10 było rannych.
1. Samodzielna Warszawska Brygada Kawalerii dotarła nad Bałtyk, gdzie w Mrzeżynie kawalerzyści urządzili zaślubiny z morzem. Szlak wojenny zakończyli na przedmieściach Berlina. W połowie maja 1945 r. jedyny oddział polskiej kawalerii sformowany po 1939 r. przekształcono w 1. Warszawską Dywizję Kawalerii. Oddział rozformowano w 1947 r.
Kawaleryjska ekspozycja w Mirosławcu
Historię ostatniego oddziału polskiej kawalerii można poznać w Muzeum Walk o Wał Pomorski w Mirosławcu. Znajdują się tam pamiątki: siodło ułańskie, szabla szaszka, dokumenty, uzbrojenie oraz monumentalny obraz Stefana Garwatowskiego, na którym artysta przedstawił moment ataku na Borujsko. Obraz jest elementem dioramy, która w plastyczny sposób pokazuje zaciętość walk.