USA: wpierw rozejm, potem negocjacje. 15 punktów planu dla Iranu

2026-03-26 18:08

Pakistan otrzymał od USA 15-punktowy plan zakończenia wojny. W czwartek (26 marca) potwierdził to wysłannik Donalda Trumpa ds. misji pokojowych Steve’a Witkoffa, O tej amerykańskiej inicjatywie wiadomo od wtorku (24 marca). Nie są jednak znane jej szczegóły. Jaka jes szansa, według prezydenta USA, że Iran przystąpi do negocjacji?

Trump ma doradcę duchowego! Pastor mówi o wojnie i NATO

i

Autor: AP Photo/ Associated Press

• Czy Iran gotów jest zrezygnować z nuklearnych ambicji?

• Czy Iran przystanie na częściowe rozbrojenie swojej armii?

• Co w zamian USA oferują Islamskiej Republice Iranu?

Pierwszy o planie podał dziennik „New York Times”

– Mogę powiedzieć jedno: zobaczymy, dokąd to doprowadzi, a jeśli uda nam się przekonać Iran, że to punkt zwrotny, dla którego nie ma innej alternatywy niż dalsze ofiary i zniszczenia. Mamy silne sygnały, że jest to możliwe. Będzie to korzystne dla Iranu, dla całego regionu i całego świata – zaznaczył doradca prezydenta USA.

Co wiemy o tym planie? Tyle, ile przeciekło do amerykańskich mediów i światowej rangi agencji prasowych. Rzeczniczka prasowa Białego Domu Karoline Leavitt w środę (25 marca) poradziła dziennikarzom: „Widziałam 15-punktowy plan, który pojawił się w mediach. Chciałabym ostrzec reporterów obecnych na tej sali przed relacjonowaniem spekulatywnych punktów lub spekulacyjnych planów pochodzących z anonimowych źródeł”.

Zrozumiałe jest, że Biały Dom nie będzie ujawniał szczegółów, dopóki nie będzie znana reakcja Teheranu na przedstawione, za pakistańskim pośrednictwem, propozycje, a w dużej mierze żądania. Zachodnie media publikują mniej więcej takie treści...

USA proponują ogłoszenie co najmniej 30-dniowego zawieszenia broni, by móc ten czas wykorzystać na negocjacje. Mediatorem w nich miałby być Pakistan (o ile Teheran na to się zgodzi). USA dopuszczają, że grono mediatorów może się rozszerzyć.

I to jest punkt, od którego zależy reszta planu (jakim by on nie był). Jeśli będzie zgoda na zawieszenie broni, to rozpoczną się rozmowy. Gdzie? Całkiem możliwe, że w Pakistanie, skoro za jego pośrednictwem plan trafił/ma trafić do Teheranu.

Garda: Schron ludowy
Portal Obronny SE Google News

Zestaw żądań w zamian tylko za częściowe zniesienie sankcji?

Negocjacje będą dotyczyć tego, z czego ma zrezygnować Islamska Republika Iranu, by USA i Izrael zakończyły z nią wojnę.

Po pierwsze: Iran miałby zrezygnować z nuklearnych ambicji i dążenia do stworzenia własnej broni jądrowej. To związane byłoby z likwidacją trzech głównych ośrodków wzbogacania uranu. To, co wzbogacił, byłoby przekazane pod nadzór międzynarodowy, do IAEA (Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej). Iran zobowiązałby się, że już nigdy nie będzie dążył do posiadania nuklearnej zdolności ofensywnej.

Po drugie: Iran zgodzi się na ograniczenie potencjału militarnego. Nie tylko zaprzestanie produkcji rakiet balistycznych, ale zamknie/zniszczy infrastrukturę produkcyjną. Teheran zgodzi się miałby także na wprowadzenie limitów zasięgu i liczby pocisków rakietowych oraz kontrolę nad realizacją tego zobowiązania.

Po trzecie: Iran zaprzestanie wspomagania w każdym wymiarze organizacji w rodzaju Hezbollahu, Hamasu, milicji szyickich itd.

Po czwarte: Iran całkowicie odblokowałby Cieśninę Ormuz.

Po piąte: jeśli przystanie na wymienione (i niewymienione) warunki, to USA zapewniają, że wówczas zniesione zostaną sankcje związane przede wszystkim z programem nuklearnym Iranu oraz częściowo z eksportem ropy i gazu. Byłby też przywrócony dostęp Iranu do części międzynarodowej bankowości.

To amerykańskiej propozycji ustosunkował się Iran

Przekazał swoje stanowisko za pośrednictwem pośredników i oczekując na reakcję USA. W odpowiedzi Teheran postawił kilka kluczowych warunków: zakończenie działań zbrojnych i zabójstw, gwarancje, że wojna się nie powtórzy, określenie odszkodowań oraz zakończenie konfliktu na wszystkich frontach i wobec wszystkich wspieranych przez Iran grup.

Agencja Tasnim podała w depeszy, że Iran podkreślił również swoje prawo do suwerenności nad Cieśniną Ormuz, uznając je za element gwarantujący realizację ewentualnych zobowiązań przez drugą stronę.

Jednocześnie (anonimowe) źródło Tasnim wskazuje, że Teheran nie ufa deklaracjom negocjacyjnym USA, uznając je za próbę manipulacji. Ma ona poprawić wizerunek USA, utrzymać niskie ceny ropy oraz zyskać czas na przygotowanie kolejnych działań militarnych. Według irańskiej strony doświadczenia z wcześniejszych konfliktów i negocjacji potwierdzają te obawy.

Kilka zdań komentarza

Donald Trump twierdzi, że to Iran zabiega o zakończenie wojny, wręcz „błaga” o porozumienie. Jego specjalny wysłannik jest optymistą, a on sam przyznał, że ma wątpliwości co do tego, że taką ugodę uda się uzyskać. I z tą oceną zgodzi się nawet wielu krytyków prezydenta Stanów Zjednoczonych, który – jak twierdzą w Izraelu – chciałby zakończyć wojnę do 9 kwietnia.

By tak się stało, niekoniecznie za kilkanaście dni – bo to wydaje się mało prawdopodobne – to strony dążące do zakończenia wojny muszą osiągnąć jakiś kompromis. A jak go trudno wypracować, to widać po negocjacjach między Rosją a Ukrainą.

Nie wiadomo, co Iran otrzymałby w zamian za to, że przystałby na żądania USA (a w znaczącej mierze także Izraela). Problem w tym, że Iran uważa, że zagrożeniem dla jego istnienia jest Izrael. I na odwrót. Jeśli te wzajemne obawy nadal będą żywe, to faktycznie – nie trzeba być prezydentem USA, by mieć wątpliwości, czy ów plan jest realny do przeprowadzenia...

Sonda
Jak oceniasz działania Donalda Trumpa w konflikcie USA i Izraela z Iranem?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki