Notatka wywiadowcza i propozycje pracy
Dokument, który według "The Daily Telegraph" przygotowano dla służb państw Sojuszu Pięciorga Oczu, miał oceniać z "wysokim poziomem pewności", że byli członkowie zachodnich wojsk specjalnych mogli uczestniczyć w szkoleniu rosyjskich obywateli oraz czynnych żołnierzy rosyjskich. Część szkolonych Rosjan miała następnie brać udział w wojnie przeciw Ukrainie.
Informacje zawarte w analizie miały pochodzić między innymi z rozmów z dwoma australijskimi weteranami wojsk specjalnych i rezerwistą. Osoby te twierdziły, że otrzymały propozycje pracy jako instruktorzy w ośrodkach szkoleniowych w Bułgarii i Serbii, gdzie rzekomo mieli szkolić się rosyjscy żołnierze. "The Daily Telegraph" zaznaczył jednak, że nie zdołał niezależnie potwierdzić twierdzeń zawartych w dokumencie.
Ośrodek Alfa-Metal w Meżdeni
Notatka wskazywała obóz firmy Alfa-Metal w Mejdeni, na północy Bułgarii. Zgodnie z opisem przedstawionym przez "The New Voice of Ukraine", dokument wymieniał wśród potencjalnie angażowanych instruktorów osoby mające doświadczenie w brytyjskim SAS, australijskich formacjach specjalnych, amerykańskiej policji i jednostkach Navy SEALs.
Materiał podaje, że Alfa-Metal oferuje szkolenia dla sił specjalnych i zaawansowane kursy dla strzelców wyborowych, wyceniane na około 4 tys. euro za osobę. Firma miała również publikować ogłoszenie skierowane do brytyjskiego weterana wojsk specjalnych, wymagające obywatelstwa brytyjskiego, doświadczenia bojowego i potwierdzonych umiejętności instruktorskich. W gronie instruktorów wymieniano także Amerykanina, który miał przez 12 lat służyć w Dowództwie Operacji Specjalnych Wojsk Lądowych Stanów Zjednoczonych.
Zaprzeczenia ustaleń
Alfa-Metal kategorycznie odrzuciła zarzuty, jakoby wykorzystywała byłych członków SAS albo innych zachodnich wojsk specjalnych do szkolenia Rosjan bądź osób uczestniczących w wojnie przeciw Ukrainie. Przedstawiciel firmy oświadczył również, że przedsiębiorstwo nie szkoliło rosyjskich obywateli od rozpoczęcia pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę.
"The Daily Telegraph" informował też o możliwych powiązaniach Alfa-Metal z Alfa Region, rosyjską prywatną firmą ochroniarską z Petersburga. Przedstawiciel bułgarskiego ośrodka początkowo tłumaczył tę kwestię podobieństwem nazw niezależnych podmiotów. Po wskazaniu przez gazetę archiwalnej strony dotyczącej umowy partnerskiej przyznał jednak, że firmy utrzymywały w przeszłości kontakty zawodowe. Dodał, że Alfa-Metal rozpoczęła przegląd starszych materiałów promocyjnych w celu usunięcia nieaktualnych informacji.
Część źródeł "The Daily Telegraph" związanych z SAS wyraziła sceptycyzm wobec opisywanych twierdzeń. Jeden z rozmówców gazety wskazał, że środowisko tej formacji jest niewielkie, dlatego udział byłych żołnierzy w takim przedsięwzięciu byłby — w jego ocenie — znany innym weteranom. Dostępne materiały nie pozwalają zatem przesądzić ani o autentyczności notatki, ani o tym, czy zachodni weterani rzeczywiście prowadzili szkolenia Rosjan uczestniczących później w wojnie przeciw Ukrainie.
Opracowano na podstawie depeszy PAP.