Rosja stoi za atakiem dronów w Lipsku? Niemcy ujawniają ustalenia służb

Niemiecki rząd uznał, że za sierpniowym incydentem z użyciem dronów na lotnisku w Lipsku stała Rosja. Jeden z bezzałogowców, wyposażony w 800 gramów materiałów wybuchowych, uderzył w ukraiński samolot transportowy An-124, ale ładunek nie eksplodował. Berlin zapowiedział działania wobec Moskwy.

  • Niemcy oskarżają Rosję o atak dronów na lotnisku w Lipsku, uznając to za akt wojny hybrydowej przeciwko krajowi.
  • Bezzałogowiec z 800 gramami materiałów wybuchowych uderzył w ukraiński samolot transportowy, lecz ładunek szczęśliwie nie eksplodował.
  • Jakie zdecydowane kroki podjął Berlin i jak Europa jednoczy się w obliczu rosyjskiej agresji?

Niemieckie służby ustaliły na podstawie śledztwa policyjnego i informacji wywiadowczych, że za incydentami z dronami w rejonie lotniska Lipsk/Halle odpowiadała Rosja. Niemiecki rząd określił zdarzenia jako element rosyjskiej kampanii wojny hybrydowej. Do pierwszego incydentu doszło na początku sierpnia 2026 r. Służby bezpieczeństwa znalazły na płycie lotniska drona, który znajdował się obok zaparkowanego ukraińskiego samolotu transportowego Antonow An-124. Bezzałogowiec miał przymocowany ładunek zawierający około 800 gramów materiałów wybuchowych.

Nagrania z kamer monitoringu pokazały, że dron uderzył w skrzydło An-124, po czym spadł na ziemię. Ładunek nie eksplodował, dzięki czemu nie doszło do poważniejszych konsekwencji.

Kolejne drony w rejonie lotniska

Lotnisko w Lipsku od lat jest ważnym hubem dla Antonov Airlines, a po rozpoczęciu przez Rosję pełnoskalowej inwazji na Ukrainę w 2022 roku stało się główną bazą operacyjną przewoźnika, jak przypomina The Aviationist. Stacjonujące tam An-124 są wykorzystywane m.in. do transportu zaopatrzenia wspierającego Ukrainę.

Po incydencie z ukraińskim samolotem lotnisko zostało czasowo zamknięte ze względów bezpieczeństwa. W tym czasie Boeing 757-200 należący do European Air Transport i eksploatowany dla DHL podczas przerwanego podejścia do lądowania uderzył w nieznany obiekt. Po wylądowaniu na innym lotnisku stwierdzono niewielkie uszkodzenia dzioba maszyny. Według przedstawionych informacji obiektem mógł być kolejny dron. Jeszcze w sierpniu br. w polu w pobliżu lotniska znaleziono trzeci bezzałogowiec. Niemieckie władze powiązały te zdarzenia z rosyjską działalnością hybrydową.

Berlin zapowiada działania przeciwko Rosji

1 września 2026 r. niemiecki minister spraw zagranicznych Johann Wadephul oraz minister spraw wewnętrznych Alexander Dobrindt publicznie przedstawili ustalenia dotyczące incydentów. Dobrindt stwierdził, że połączenie wyników policyjnego śledztwa, charakteru przestępstw oraz ustaleń wywiadowczych wskazuje na odpowiedzialność Rosji za próbę ataku na lotnisku w Lipsku.

W reakcji na te ustalenia Berlin zapowiedział zamknięcie rosyjskiego konsulatu generalnego w Bonn od 18 września. Zamknięty ma zostać również rosyjski państwowy ośrodek kulturalny Russia House w Berlinie. Niemcy wezwały także rosyjskiego ambasadora. Niemieckie władze ostrzegły jednocześnie, że Rosja może przygotowywać kolejne działania o charakterze hybrydowym. Dobrindt ocenił, że istnieje ryzyko prób wyrządzenia jeszcze większych szkód, choć w Lipsku do takiego scenariusza ostatecznie nie doszło.

Szef niemieckiego MSZ, Johann Wadephul, oświadczył w środę, 2 września, w irlandzkim Wicklow, że Rosja przeprowadziła atak hybrydowy na Niemcy, co musi skutkować poważnymi konsekwencjami. Przed nieformalnym spotkaniem ministrów spraw zagranicznych Unii Europejskiej zapowiedział dodatkowe sankcje wobec Moskwy, podkreślając, że reakcja Berlina na działania Kremla była „konieczna i proporcjonalna” i spotkała się z szerokim poparciem międzynarodowym.

Johann Wadephul podkreślił, że reakcja Niemiec na atak hybrydowy Rosji zyskała szerokie poparcie innych państw. W wielu krajach wezwano rosyjskich ambasadorów do MSZ, a na szczeblu szefów państw i rządów pojawiły się oświadczenia potępiające działania Moskwy. „Europa jest zjednoczona w obliczu rosyjskiej agresji” - powiedział szef niemieckiej dyplomacji, zaznaczając, że to poparcie wykracza poza granice Unii Europejskiej.

Solidarność z Niemcami wyraziło wiele państw. Premier Wielkiej Brytanii Andy Burnham potępił rosyjski atak, a prezydent Francji Emmanuel Macron stwierdził, że nasilające się w Europie działania hybrydowe nie mogą pozostać bez odpowiedzi. Przewodnicząca Komisji Europejskiej, Ursula von der Leyen, oświadczyła w Brukseli, że wydarzenia w Lipsku stanowią nową eskalację na terytorium Unii Europejskiej, za którą bezpośrednio odpowiada Rosja. Podczas spotkania z sekretarzem generalnym NATO, Markiem Rutte, podkreśliła, że atak z użyciem sprzętu wojskowego, przeprowadzony przez rosyjskich agentów w Niemczech, nie będzie tolerowany przez Wspólnotę.

Szefowa dyplomacji Unii Europejskiej, Kaja Kallas, oceniła natomiast, że niedawny atak drona w Lipsku w Niemczech nosi „wszelkie znamiona terroryzmu sponsorowanego przez państwo”. Zapowiedziała też, że Unia Europejska planuje wprowadzenie nowych, surowych sankcji, mających dotknąć kluczowe sektory rosyjskiego kompleksu wojskowego. Kallas poinformowała, że UE ma w planach wpisanie na czarną unijną listę około 1600 osób i podmiotów.

Do sytuacji odniósł się również premier Donald Tusk, który zaznaczył, że Rosja kontynuuje działania mające na celu eskalację napięcia w całym regionie Europy Środkowo-Wschodniej. Według niego ostatnie wydarzenia w Niemczech, związane z incydentem na lotnisku w Lipsku, stanowią kolejny dowód na agresywne poczynania Kremla. Tusk stanowczo oświadczył, że państwa sojusznicze nie dadzą się zastraszyć, a ich odpowiedzią będzie dalsze wsparcie dla Ukrainy oraz pełna koordynacja działań państw NATO wobec agresora. Szef polskiego rządu podkreślił swoją pewność, że Rosja nie wygra tej wojny.

Moskwa odrzuca oskarżenia

Rosja zaprzecza odpowiedzialności za incydenty. Ambasada Rosji w Berlinie określiła niemieckie oskarżenia jako „bezpodstawne, absurdalne i sprzeczne ze zdrowym rozsądkiem”. Stanowisko Berlina spotkało się natomiast ze wsparciem sojuszników Niemiec. Sekretarz generalny NATO Mark Rutte uznał, że przedstawione dowody wskazują na rosyjską odpowiedzialność, i poparł działania podjęte przez niemiecki rząd.

Portal Obronny SE Google News
Garda: Rosjanie ćwiczą ataki na Polskę