- Delegacja z Ukrainy udaje się do USA na rozmowy dotyczące planu pokojowego Donalda Trumpa, w skład delegacji wchodzą m.in. Rustem Umierow i Serhij Kysłyca.
- Ze strony USA w rozmowach mają uczestniczyć Steve Witkoff, wysłannik Trumpa, oraz Jared Kushner. Spotkania mają odbyć się na Florydzie.
- Plan pokojowy Trumpa zakładał m.in. nieprzystępowanie Ukrainy do NATO i oddanie Rosji części terytorium, jednak Ukraina stanowczo odrzuca oddanie terytorium Rosji.
Kto reprezentuje Ukrainę i USA w rozmowach pokojowych?
Według doniesień agencji Bloomberga, w skład ukraińskiej delegacji wchodzą Rustem Umierow, sekretarz Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony, oraz Serhij Kysłyca, wiceminister spraw zagranicznych. Ze strony amerykańskiej, głównymi rozmówcami mają być Steve Witkoff, wysłannik Donalda Trumpa, oraz Jared Kushner.
Prezydent Ukrainy, Wołodymyr Zełenski, potwierdził, że w negocjacjach wezmą również udział Andrij Hnatow, szef Sztabu Generalnego, a także wysłannicy MSZ i wywiadu. Spotkania mają odbyć się na Florydzie. Warto zaznaczyć, że Steve Witkoff ma następnie udać się do Rosji na rozmowy z Władimirem Putinem, co podkreśla złożoność obecnej sytuacji dyplomatycznej.
Kontrowersje wokół planu pokojowego Donalda Trumpa
Plan pokojowy, liczący pierwotnie 28 punktów, został przedstawiony Ukrainie w ubiegłym tygodniu przez administrację prezydenta USA. Zakładał on m.in. nieprzystępowanie Kijowa do NATO, ograniczenie liczebności wojsk do 600 tys. żołnierzy oraz oddanie Rosji części terytorium. Termin na jego akceptację upływał 27 listopada. Po wstępnych rozmowach w Genewie, w których uczestniczyli m.in. sekretarz stanu USA Marco Rubio i ukraiński przedstawiciel Andrij Jermak, projekt został zmieniony i obecnie zawiera 19 punktów.
Andrij Jermak, który niedawno podał się do dymisji ze stanowiska szefa biura prezydenta Ukrainy i jest objęty śledztwem w sprawie afery korupcyjnej, miał początkowo również uczestniczyć w rozmowach w Miami. Jego dymisja i przeszukanie w jego mieszkaniu w piątek rzucają cień na proces negocjacyjny.
Stanowisko Ukrainy w sprawie terytorium
W kontekście propozycji terytorialnych, Andrij Jermak w rozmowie z magazynem „Atlantic” jasno podkreślił, że „Ukraina nie odda Rosji terytorium”. Dodał również, że „Nikt przy zdrowych zmysłach nie podpisałby dzisiaj dokumentu o zrzeczeniu się terytorium” oraz „Dopóki Zełenski jest prezydentem, nikt nie powinien liczyć na to, że oddamy terytorium. Nie zrzeknie się terytorium”. Kijów jest gotów rozmawiać o linii demarkacyjnej, wyznaczającej terytorium kontrolowane przez obie strony, ale nie o zrzeczeniu się suwerennych ziem.
Magazyn „Atlantic” zwraca uwagę, że ukraińskie stanowisko znacząco ogranicza przestrzeń do osiągnięcia pokoju przez negocjatorów. Rosja nie wykazuje żadnych sygnałów wskazujących na możliwość wycofania się ze swoich żądań dotyczących ukraińskiego terytorium. Pierwotny projekt planu pokojowego, opublikowany przez serwis Axios, zakładałby uznanie Krymu oraz obwodów ługańskiego i donieckiego za de facto rosyjskie.
Ukraińskie siły miałyby wycofać się z części obwodu donieckiego, tworząc zdemilitaryzowaną strefę buforową, uznaną międzynarodowo za terytorium Federacji Rosyjskiej, do której rosyjskie siły nie miałyby prawa wkraczać. Pomimo pewnych postępów w ostatnich dniach, kluczowe kwestie terytorialne pozostają punktem spornym, a stanowiska obu stron wydają się trudne do pogodzenia.