Zasadzka na brytyjskich „Kłusowników” na poligonie w Orzyszu

2026-03-29 14:23

Nasza ekipa towarzyszyła brytyjskim zwiadowcom ze stacjonującego w Polsce kontyngentu British Army podczas ćwiczeń wychodzenia spod ostrzału w przypadku zasadzki ogniowej. Mogliśmy zobaczyć w akcji „Kłusowników” (ang. The Poachers), bo tak nazywani są żołnierze z 2. batalionu The Royal Anglian Regiment.

Brytyjscy żołnierze ćwiczą w Orzyszu
  • Brytyjscy zwiadowcy z 2. batalionu The Royal Anglian Regiment, znani jako „Kłusownicy”, ćwiczą w Polsce.
  • Celem ćwiczenia, które nagraliśmy, jest wyjście spod ostrzału w przypadku zasadzki ogniowej podczas patrolu pieszego.
  • Manewry odbywały się w trudnym terenie Wschodniej Flanki NATO, typowym dla Polski.
  • Jakie są kluczowe elementy taktyki "Kłusowników" w sytuacji oderwania się od przeciwnika? 

Mieliśmy szczęście wziąć udział w szkoleniu ogniowym, którego scenariusz przestawia dośc typową sytuację w przypadku członków Grupy Rozpoznania, Dozoru i Rozpoznania Radioelektronicznego (Intelligence, Surveillance and Reconnaissance Group – ISR Gp). „Kłusownicy” to jak sugeruje nazwa, nie jednostka piechoty zmechanizowanej czy wojsk pancernych, ale zwiadowcy, którzy potrafią podjeść przeciwnika. Ich podstawowym transportem są rozpoznawcze pojazdy opancerzone 4x4 Jackal i ich nieco cięższa wersja Coyote w układzie 6x6. Dosć charakterystyczne, bo to opancerzone „kabriolety” najeżone lufami broni pokładowej i antenami systemów łączności.

Jednak tym razem ćwiczenia dotyczyły scenariusza, w których patrol poruszający się pieszo trafia pod ogień przeciwnika. Zadaniem zwiadowców nie jest w takiej sytuacji atak, ale wycofanie się w bezpieczny sposób, oderwanie od przeciwnika i przekazanie informacji. Ponieważ kluczem do skuteczności jest doświadczenie, żołnierze powtarzali różne warianty tego ćwiczenia pod czujnym okiem instruktorów. Kluczowe były tu takie elementy jak ogień osłonowy, bezpieczne przemieszczanie się pod ostrzałem i poza linią ognia kolegów czy ewakuacja rannego pod ostrzałem.

Żołnierze mają tutaj do czynienia nie tylko z ćwiczeniem procedury, ale też z przemieszczaniem się w terenie typowym dla Wschodniej Flanki NATO. To wilgotne, mieszane lasy, podmokłe łąki, bagna, ostra zima, mokra wiosna i upalne lato. Warunki, które potrafią sprawić problemy. Ale o tym brytyjscy żołnierze opowiedzą w kolejnym materiale.

Warszawskie Targi Obronne