Ponownie mówi się o SAFE, czyli o Security Action For Europe

2026-10-19 17:40

Tym razem z tego powodu, że ze 150 mld euro zostało do rozdysponowania jeszcze ok. 20 mld euro. Możliwe, że Polska będzie ubiegać się o część tej niewykorzystanej puli. Na razie z SAFE pobraliśmy 43,7 mld euro. To czyni Polskę pierwszym beneficjentem pośród 19 państw UE, które postanowiły skorzystać z tego mechanizmu kredytowania wydatków na obronność (ok. 29 proc. udziału). Drugie i trzecie miejsce zajmują Rumunia (ok. 11 proc.) i Francja (10 proc.).

Logo Polska SAFE na tle banknotów euro. O funduszach na obronność przeczytasz na SE Portal Obronny.
Autor: abe

• Wiosną przez Polskę przetoczyła się polityczna debata nad programem SAFE.

• Rząd zapewnia, że każde euro z 43,7 mld euro pożyczki z SAFE zostanie zagospodarowane.

• Pieniądze mogą być wydane wyłącznie u europejskich producentów, ale jest jeden wyjątek od tej reguły.

W maju Polska otrzymała pierwszą transzę finansowania – 6,6 mld euro

Przypomnijmy, że w gronie korzystających z SAFE nie ma Niemiec, Holandii i Szwecji. To państwa o najwyższej wiarygodności finansowej, z ratingiem AAA, więc pożyczki z SAFE nie są dla nich atrakcyjne. Dla przykładu: RFN emituje obligacje na niższy procent od tego, na który opiewa pożyczka z SAFE (2,5–2,8 proc. wobec 3,0–3,3 proc.). Co prawda w Polsce nie ma zgody co do tego, że SAFE jest tak atrakcyjny, jak go przedstawia Komisja Europejska, ale to już „inna inszość”. Tymczasem…

– Dzisiaj jesteśmy liderem na rynku europejskim w wykorzystaniu mechanizmu SAFE. Mimo że kraje członkowskie postanowiły ze stołu w Brukseli wziąć całą kwotę, czyli 150 mld euro, to już dzisiaj wiadomo, że niektóre z nich te pieniądze do Brukseli oddadzą, bo nie były w stanie ich wydać na czas i zgodnie z regułami. To nie dotyczy nas, w przypadku Polski każde euro z 43,7 mld euro zostanie zagospodarowane – zapewnia w rozmowie z agencją Newseria Magdalena Sobkowiak-Czarnecka, sekretarz stanu w MON i pełnomocnik rządu ds. wzmocnienia odporności państwa.

W maju Polska otrzymała pierwszą transzę finansowania – 6,6 mld euro, czyli 15 proc. przyznanej puli. Warunkiem podstawowym korzystania z pożyczek z programu SAFE było sfinalizowanie kontraktów do 31 maja 2026 r. Jeśli ten warunek nie został spełniony, pieniądze wracały do unijnej rezerwy redystrybucyjnej. Wymóg ten był krytykowany przez opozycję, szczególnie przez Prawo i Sprawiedliwość oraz Konfederację. Partie te twierdziły, że podpisywanie umów pod presją czasu, wręcz w pośpiechu, osłabia pozycję negocjacyjną Agencji Uzbrojenia w rozmowach z przyjmującymi zamówienia.

– Byliśmy rekordzistą pod względem inwestycji we własny przemysł zbrojeniowy. Na 19 krajów tylko dwa – Polska i Rumunia – były w stanie w takim tempie przeprowadzić całą biurokrację, żeby zdążyć wydać pieniądze wyłącznie we własnym przemyśle. Polska zakontraktowała ok. 120 mld zł w polskim przemyśle, a Rumunia swoje środki zakontraktowała w niemieckim przemyśle. To najlepiej pokazuje, że nasze zapowiedzi związane z tym, że SAFE ma być inwestycją głównie w polski przemysł, sprawdziły się w 100 procentach.

Garda: Magdalena Sobkowiak-Czarnecka o mitach na temat SAFE

Pieniądze z SAFE trafią do 12 tys. polskich przedsiębiorstw

Docelowo prawie 90 proc. środków z polskiej puli programu ma zostać wydanych w krajowym przemyśle zbrojeniowym, a realizatorami zamówień opłacanych z SAFE będzie w sumie 12 tys. przedsiębiorstw: od gigantów po ich kooperantów.

Teraz do „wzięcia” jest 20 mld euro. Rząd jeszcze nie zdecydował, czy Polska będzie ubiegać się o pieniądze z tej puli SAFE.

– To, co przed nami, to kolejna runda w Brukseli aplikowania o kolejne środki. Na stół prawdopodobnie w ciągu dwóch tygodni wróci ok. 20 mld euro. Dzisiaj w rządzie dyskutujemy o tym, czy Polska powinna aplikować o większe środki. To będzie wspólna decyzja całego rządu, nie bez znaczenia będzie głos ministra finansów.

Z SAFE realizowane są także wspólne zamówienia uzbrojenia przez co najmniej dwa państwa, które kupują sprzęt od jednego producenta, ale każde finansuje zakupy na potrzeby własnej armii.

– Dzisiaj finalizujemy wspólne zakupy, ok. 10 krajów jest dzisiaj naszymi partnerami: Grecja kupuje od nas system satelitarny, Bułgaria i Rumunia kupują od nas drony, Litwa rozmawia z nami o wspólnych projektach, Szwecja kupuje od nas okręt Ratownik, Norwegia i Słowacja kupują od nas system SAN, a Kanada – drony – wylicza wiceminister Sobkowiak-Czarnecka.

Reguły SAFE stanowią jasno: pożyczki przeznaczone są na finansowanie zakupów u europejskich producentów. Z jednym wyjątkiem. A że nie mogą oni dostarczyć wszystkiego, czego potrzebuje nowoczesna armia, to jej wzmacnianiu służą równoległe zakupy w USA i Republice Korei.

A skoro mowa o państwach spoza Europy: zapomina się, że w programie SAFE uczestniczy Kanada – na nieco innych zasadach niż państwa unijne. Nie może aplikować o pożyczki, za to wpłacając niewielkie „wpisowe” (ok. 10 mln euro), zyskała prawo do udziału w unijnych konsorcjach zbrojeniowych i uczestnictwa w przetargach publicznych. Kanadyjskie firmy mogą więc realizować zamówienia – samodzielnie lub w ramach konsorcjów z partnerami europejskimi.

Pamiętać należy, że zamówienia zakontraktowane do 31 maja 2026 r. mają zostać zrealizowane i rozliczone najpóźniej do 31 grudnia 2030 r. Z kolei ostateczny, bezwzględny termin spłaty ostatniej raty kapitałowej unijnego długu przypada na 31 grudnia 2070 r.