- Na targach Eurosatory 2026 zaprezentowano nową wersję szwedzkiej armatohaubicy Archer, która wyznaczy przyszłość mobilnej artylerii.
- Zyskała ona wojskowe podwozie MAN HX2 8x8 dla zwiększonej mobilności i ochrony, oraz innowacyjny cyfrowy system zarządzania ogniem.
- Dowiedz się, jak te kluczowe zmiany przygotowują Archera na cyfrowe pole bitwy i co to oznacza dla nowoczesnego uzbrojenia!
Prezentowana przez BAE Systems haubica Archer, to pierwszy egzemplarz w ramach wznowionej w tym roku produkcji - efekt kontraktu podpisanego we wrześniu 2023 roku. Szwedzka Administracją Zamówień Obronnych (FMV) zamówiła 48 nowych haubic samobieżnych Archer. Pierwsze zdjęcia tej znacznie nowszej wersji pojawiły się w styczniu 2026 roku, ale podczas Eurosatory można zobaczyć pojazd w całej okazałości.
Polecany artykuł:
Niemieckie podwozie jako fundament szwedzkiej siły
Najbardziej widoczną zmianą w nowym Archerze jest rezygnacja z dotychczasowego, cywilnego podwozia przegubowego Volvo A30D na rzecz wojskowego pojazdu wysokiej mobilności Rheinmetall MAN Military Vehicles (RMMV) HX2 w układzie 8x8. Decyzja ta podyktowana jest kilkoma strategicznymi względami. Nowy nośnik oferuje znacznie lepszą mobilność na drogach, upraszcza logistykę dzięki standaryzacji w ramach NATO i zapewnia wyższy poziom ochrony załogi. Jest to też element unifikacji sił zbrojnych Szwecji ze standardami sojuszu.
Opancerzona kabina oraz wzmocniona rama ciężarówki MAN HX2 zostały specjalnie przystosowane do przenoszenia sił powstających podczas strzału z potężnej, 155-milimetrowej armatohaubicy. Platforma ta dysponuje również znacznie większą zdolnością do generowania energii elektrycznej, co jest kluczowe dla zasilania zaawansowanych sensorów i cyfrowych systemów zarządzania polem walki, a także przyszłych modernizacji systemu.
Sam moduł ogniowy, to w pełni zautomatyzowana armatohaubica kalibru 155 mm o lufie długości 52 kalibrów. Zachowuje on swoje kluczowe atuty: szybkostrzelność do ośmiu strzałów na minutę, zdolność do opuszczenia stanowiska w czasie poniżej 30 sekund od oddania ostatniego strzału (tzw. "shoot-and-scoot") oraz możliwość prowadzenia ognia w trybie MRSI (Multiple Rounds Simultaneous Impact). Oznacza to, że kilka pocisków wystrzelonych po różnych trajektoriach uderza w cel niemal jednocześnie. Zasięg ognia z użyciem amunicji precyzyjnej, takiej jak Excalibur, przekracza 50 km.
Cyfrowy Mózg: Next Generation Indirect Fire Capability
Równolegle z premierą nowego podwozia, BAE Systems zaprezentowało na Eurosatory swój najnowszy produkt cyfrowy – "Next Generation Indirect Fire Capability". Jest to nowoczesny system kierowania ogniem, zaprojektowany w otwartej architekturze, który umożliwia włączenie do niego dowolnych sensorów i jednostek ogniowych.
Jak podkreśla John Borton, dyrektor zarządzający BAE Systems Weapon Systems UK, współczesny konflikt wymaga zdolności do błyskawicznego wykrywania, decydowania i działania. Nowy system został opracowany tak, aby przyspieszyć prowadzenie ognia poprzez połączenie platform ogniowych, sensorów oraz dowódców za pomocą odpornej i bezpiecznej architektury cyfrowej.
System wspiera załogi bezpośrednio na stanowisku ogniowym, dostarczając nowoczesne cyfrowe narzędzia, które poprawiają dokładność i świadomość operacyjną. Zapewnia płynny przepływ danych między poszczególnymi wozami a szerszą siecią sensorów (np. radarów, dronów, wysuniętych obserwatorów) i innych systemów bojowych, pozwalając na optymalne wykorzystanie zasobów.
Jak przekonuje John Borton, połączenie sprawdzonej siły ognia Archera z nowym, wysoce mobilnym podwoziem 8x8 sieciocentrycznym systemem kierowania ogniem tworzy jedną z najnowocześniejszych i najgroźniejszych platform artyleryjskich na świecie. To kompleksowa modernizacja, która przygotowuje szwedzką artylerię na wyzwania cyfrowego pola bitwy, gdzie szybkość informacji i precyzja reakcji decydują o zwycięstwie.