Co dalej z zakupami z Republiki Korei? Seul prowadzi rozmowy z Warszawą na temat kontraktów zbrojeniowych

Wzrasta niepewność władz Korei Południowej dotycząca politycznego krajobrazu Polski, co ma istotne znaczenie dla zyskownych kontraktów obronnych. Koreańska agencja prasowa Yonhap informuje, że obecnie przedstawiciele Korei negocjują z polskimi urzędnikami, dążąc do zapewnienia kontynuacji istniejących umów zbrojeniowych, niezależnie od ewentualnych zmian politycznych w Polsce.

Czołg K2
Autor: Juliusz Sabak

Na Portalu Obronnym pisaliśmy już wielokrotnie o tym, że Republika Korei na polskich zakupach zbrojeniowych zarobiła bardzo duże pieniądze co sprawiło, że Seul po raz pierwszy w historii osiągnął rekordowe dochody ze sprzedaży broni. Niedawno także pisaliśmy o tym, że zmiana władz w Warszawie zaczęła niepokoić Seul, co zrobi nowy rząd z kontraktami, wartymi grube miliardy. Teraz pojawiły się kolejne doniesienia.

płk Piotr Gąstał: NATO powinno dostarczyć Ukrainie czołgi i samoloty [Super Raport]

Według Yonhap News Agency, Republika Korei prowadzi rozmowy z Polską, aby otrzymać zapewnienia, że liczne kontrakty zbrojeniowe podpisane między koreańskimi firmami a polskim rządem będą realizowane zgodnie z ustaleniami, pomimo zmiany przywództwa w Warszawie, powiedział urzędnik w Seulu.

Jak pisze agencja koreańska, na podstawie wypowiedzi urzędnika południowokoreańskiego z MSZ: „kontynuujemy konsultacje z polskim rządem za pośrednictwem kanałów dyplomatycznych, aby upewnić się, że to, co zostało uzgodnione między dwoma krajami, będzie nadal wdrażane niezależnie od zmiany rządu”. Jak mówił dalej urzędnik koreański: „nie słyszeliśmy o niczym związanym z kontraktami związanymi z obroną w Polsce”.

Jak przypomina agencja, rzecznik polskiego MSZ powiedział niedawno, że „zakres niektórych kontraktów może wymagać przeglądu, aby odpowiedzieć na bieżące potrzeby w zakresie bezpieczeństwa”, w odpowiedzi na pytanie Głosu Ameryki (VOA) dotyczące tej kwestii. Południowokoreańskie firmy zbrojeniowe zawarły w tym roku z Polską kontrakty na sprzedaż broni o wartości około 13-14 mld USD, które obejmują plany dostaw wyrzutni rakiet Chunmoo, czołgów K2, haubic samobieżnych K9 oraz lekkich samolotów szkolno-bojowych FA-50. W ubiegłym roku wartość kontraktów eksportowych z Warszawą osiągnęła 17,3 miliarda dolarów, co stanowi 72 procent całego eksportu broni w południowokoreańskim przemyśle obronnym.

Wysoki budżet MON

19 grudnia wiceszef MON Cezary Tomczyk, zapytany o to, czy wydatki na obronność będą utrzymane w budżecie na 2024 r. wobec tego, co proponował rząd Mateusza Morawieckiego.

„Jeżeli chodzi o budżet MON tutaj wszystko jest bez zmian, tzn. utrzymujemy bardzo wysoki budżet MON. On będzie rekordowy. Chcemy, żeby Polska inwestowała w swoje wojsko” - podkreślił.

Jak mówił, „albo ma się wojsko własne albo cudze”. „My chcemy mieć wojsko własne, chcemy mieć wojsko silne, dobrze wyposażone. Chcemy w nie inwestować, więc wszystkie programy modernizacyjne, oczywiście wymagają przeglądu, ale jeśli chodzi o wielkość finansowania, to finansowanie pozostaje na niezmiennym i bardzo wysokim poziomie" - zapewnił wiceminister obrony narodowej.

Przekazał, że obecnie w MON trwa audyt wszystkich umów. „Będziemy chcieli przejrzeć wszystkie kontrakty, które zostały podpisane. Mam nadzieję, że wszystkie te umowy były przygotowane w sposób rzetelny, zakładam że tak jest i w tej sprawie będziemy państwa informować, jeżeli coś się zmieni. Póki co jesteśmy w kontakcie ze wszystkimi oferentami, z tymi którzy współpracują z nami, jesteśmy też w kontakcie z odpowiednimi państwami, które są zainteresowane współpracą w ramach przemysłu zbrojeniowego. Wszystko idzie w dobrym kierunku, proszę być spokojnym i proszę o jeszcze chwilę cierpliwości” - dodał Tomczyk.

Premier Tusk o wydatkach na zbrojenia

Naszą intencją jest utrzymać rekordowe wydatki na zbrojenia - oświadczył w środę na konferencji prasowej premier Donald Tusk. Zapowiedział, że zostanie zrobiony bardzo uczciwy i błyskawiczny przegląd dotychczasowych kontraktów z intencją ich kontynuowania.

Szef rządu został zapytany w czasie środowej konferencji prasowej w Warszawie, czy może dojść do cięć kontraktów, które zostały już podpisane z Koreą na zakupu uzbrojenia.

 "Naszą intencją jest utrzymać rekordowe wydatki na zbrojenia. Oczywiście, bardzo nam zależy, żeby to były efektywnie wydane pieniądze" - oświadczył premier Donald Tusk.

 Zapowiedział, że sprawdzi dokładnie "na czym polega różnica pomiędzy planowanym w budżecie premiera Morawieckiego pułapem, a tym, co zaproponował minister finansów Andrzej Domański".

 Jak zaznaczył, "jutro znajdę sposób, żeby publicznie poinformować, jak wygląda propozycja w budżecie, jeśli chodzi o obronę i zakupy uzbrojenia".

 Wyjaśnił, że "istotną część zakupów koreańskich miała być sfinansowana przez kredyt, którego miała udzielić Korea". "W finale okazało się, że doszło do nieporozumienia i nie ma kredytu koreańskiego" - przekazał premier.

 "Nie chcę zrzucać na nikogo winy. Nie wiem, kto kogo wprowadził w błąd - minister Mariusz Błaszczak, czy Koreańczycy się wycofali" - powiedział szef rządu.

 Przyznał, że "sprzęt koreański miał dużą zaletę, bo był dostępny od zaraz".

 "Biorąc pod uwagę skalę wydatków i kwestie bezpieczeństwa, będziemy starali się zrobić bardzo uczciwy i błyskawiczny przegląd dotychczasowych kontraktów z intencją ich kontynuowania" - oświadczył premier.

 Jak dodał, "mam wielką nadzieję, że nie będzie tam niczego, co kazałoby nam zrewidować niektóre z nich"

PM/PAP

Sonda
Czy kontrakty zbrojeniowe w Republice Korei powinny być kontynuowane?