- Prezydent Nawrocki, nie zwołał Rady Bezpieczeństwa Narodowego, wybierając uzyskanie informacji w węższym gronie.
- Spotkanie Prezydenta i szefa BBN z przedstawicielami rządu dotyczą eskalacji rosyjskich działań hybrydowych, najnowszych doniesień z CIA oraz incydentów przy granicy polsko-ukraińskiej.
- Dowiedz się, dlaczego pominięto Radę Bezpieczeństwa Narodowego i jakie kluczowe informacje dotyczą wyjazdu prezydenta oraz szefa MON do USA.
Szef BBN pytany w środę przez dziennikarzy, z czego wynika taka formuła spotkań, odparł, że „z pragmatyki” i z zakresu informacji, jakie będą przekazywane. Jak wyjasnił Bartosz Grodecki - „Pan prezydent jedzie do Nowego Jorku. Chcemy, żeby ta informacja, którą uzyska przed wyjazdem, była jak najbardziej komplementarna i też uzyskana ze źródeł, z którymi najbliżej współpracujemy, czyli z Ministerstwa Obrony Narodowej i ze Sztabu Generalnego”.
Już w najbliższą niedzielę prezydent Karol Nawrocki wyjeżdża do USA, między innymi w związku z sesją Zgromadzenia Ogólnego ONZ w Nowym Jorku. Wizyta potrwa do 23 września. Również szef MON będzie w przyszłym tygodniu w USA. Waszyngtonie spotka się m.in. z szefem Pentagonu Petem Hegsethem. Wśród tematów rozmów znajdzie się współpraca dwustronna oraz obecność sił zbrojnych USA w Polsce, w tym utworzenie stałych baz US Army.
W kwestii spotkania Bartosza Grodeckiego z ministrem Siemoniakiem, jak powiedział szef BBN, jego tematem będzie m.in. niedawna wizyta Siemoniaka w siedzibie CIA i rozmowa z szefem tej agencji Johnem Ratcliffem, która miała miejsce 8 września. Bartosz Grodecki zaznaczył też, że to minister koordynator wyszedł z inicjatywą takiego spotkania po powrocie z USA. Jedynie z kwestii zgrania bardzo wypełnionych kalendarzy obu ministrów wynika, że nie udało się tego zrobić wcześniej.
Sugeruje to, że kwestie o których będą rozmawiać są istotne, ale nie były szczególnie pilne. Z pewnością natomiast związane są z niedawną wizytą Ratcliffa w Moskwie, oraz ostrzeżenami dotyczącymi aktywności Rosji w regionie. Z wielu źródeł napływają informacje, że Moskwa coraz bardziej agresywnie kieruje swoje hybrydowe macki w stronę krajów NATO i Unii Europejskiej.
Niedawne incydenty w Polsce czy Niemczech, w tym podpalenia, dron zestrzelony nad Litwą, Gerbera-2 odnaleziona u polskich wybrzeży. To zwiększenie presji na sojuszników Ukrainy. Również na jej terytorium ataki znacznie zbliżyły się do granicy z Polską, czego wyrazem były weekendowe uderzenia w pociąg osobowy czy skład paliw, znajdujący się niespełna kilometr od terytorium naszego kraju. Są to wszystko elementy szerszej operacji, mającej skłonić Kijów i jego sojuszników do układania się z Rosją na jej warunkach.